Te obrazki z wczorajszego Marszu Równości w Płocku przeszły do historii. Radny Młodzieżowej Rady Miasta Jakub Baryła stanął na drodze marszu środowisk LGBT z krzyżem i różańcem.

Baryła, który na Facebooku przedstawia się jako "katolik, tradycjonalista i konserwatysta", wyjaśnił powody swojego postępowania. Zaznaczył, że była to wyłącznie jego inicjatywa.

" Decyzja o zrobieniu tego, co zrobiłem zrodziła się - o ile dobrze pamiętam - w dniu ogłoszenia marszu równości w Płocku i była chęcią naśladowania x. Igancego Skorupki (dowodem jest mój post, usunięty przez Facebooka za rzekomą "mowę nienawiści") Była to moja decyzja i nikt (chyba, że Pan Bóg) mi Krzyża Świętego w ręce nie "włożył", była to wyłącznie moja inicjatywa, poza tym mam piętnaście lat, to już wiek, w którym myśli się samodzielnie. Krzyż Święty dostałem za uprzednią prośbą od proboszcza pobliskiej parafii"

- napisał na Facebooku. Jak dodał - nie przyszedł tam dla zabawy.

Ostatecznie Jakub Baryła został usunięty z jezdni przez policję...

... ale jego świadectwo wiary i walka o konserwatywne wartości spotkały się z ogromnym podziwem. W mediach społecznościowych pojawiło się mnóstwo pozytywnych komentarzy.