Latami nie przeszkadzała jej praca w TVP. A odchodząc, mówi: "mogę sobie spojrzeć w twarz"

Barbara Kurdej-Szatan / fot. YouTube

  

Wygląda na to, że przed nami kolejny serial pt. "ofiara TVP". Barbara Kurdej-Szatan, która kilka dni temu pożegnała się z telewizją publiczną, udzieliła łzawego wywiadu, w którym skarży się, że została wyrzucona z powodów politycznych: "Nie żałuję. Przynajmniej mogę sobie spojrzeć w twarz!" - mówi w rozmowie "Party". Czy to oznacza, że przez ostatnie cztery lata nie mogła...?

Po głośnym odejściu z Telewizji Polskiej Roberta Janowskiego i Roberta Makłowicza, czas na kolejną "ofiarę TVP". Tym razem padło na Barbarę Kurdej-Szatan, która ze stacją pożegnała się kilka tygodni temu:

Popierałam różne marsze protestacyjne, co było sprzeczne z polityką władz stacji, a jednocześnie uwielbiałam programy, które prowadziłam

 – żali się w rozmowie z magazynem "Party".

Nie potrafiłabym np. nie wspierać praw kobiet czy środowisk LGBT. Przecież wielu moich znajomych artystów, normalnych, bardzo dobrych, uczciwych ludzi to geje czy lesbijki

 – tłumaczy aktorka i prezenterka.

Ale jest i "plus" tej sytuacji:

Nie żałuję. Przynajmniej mogę sobie spojrzeć w twarz!

 – dodaje Kurdej-Szatan. Ta sama, która przez ostatnie cztery lata, już za czasów "dobrej zmiany" była czołową celebrytką z Woronicza, a wręcz twarzą TVP. Jak widać, pani Kurdej-Szatan ma więcej, niż jedną twarz.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, "Party"

Tagi

Wczytuję komentarze...

Pożar składowiska odpadów opanowany

/ zdjęcie ilustracyjne / 12019 CC0

  

Strażacy opanowali pożar, jaki wybuchł dziś na składowisku odpadów komunalnych w Kędzierzynie-Koźlu – Sławięcicach. Nadal dogaszają pogorzelisko, wykorzystując ciężki sprzęt.

Płonęła sterta odpadów o wysokości 10 m, na powierzchni 6 tys. mkw. W akcji uczestniczyło ok. 35 jednostek straży pożarnej. Ze względu na zagrożenie okolicznego lasu Lasy Państwowe skierowały do akcji, w porozumieniu ze strażą, dwa samoloty gaśnicze i helikopter, które wykonały w sumie 17 zrzutów wody.

"To bardzo pomogło w opanowaniu sytuacji i las udało się obronić"

– powiedział kapitan Damian Skowroński z opolskiej straży pożarnej.

Strażacy pracowali w trudnych warunkach, z wykorzystaniem aparatów ochrony dróg oddechowych. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl