Oni grobu nie mają...

/ ipn.gov.pl

  

11 sierpnia mija 75 rocznica aresztowania i męczeńskiej śmierci małżeństwa Jadwigi i Zygmunta Karłowskich z AK oraz gen. Stanisława Rostworowskiego, dowódcy Okręgu Krakowskiego AK

Poniedziałek 12 sierpnia 2019 r. godz. 11.00 – ul. św. Marka 8 (Kraków)
przed uroczystością o godz. 10.00 – Msza św. w kościele św. Marka (róg św. Marka i Sławkowskiej)
Organizuje Oddział IPN w Krakowie z udziałem przedstawicieli Wojewody Małopolskiego, Prezydenta Miasta Krakowa i asysty wojskowej. 

75 lat temu w mieszkaniu przy ul. św. Marka 8 w Krakowie Gestapo aresztowało gen. Stanisława Rostworowskiego, dowódcę Okręgu Krakowskiego i Śląska AK, z gospodarzami – małżeństwem Jadwiga i Zygmuntem Karłowskimi. Obaj mężczyźni jeszcze tego samego dnia, w osławionej siedzibie Gestapo na ul. Pomorskiej 2, zostali zakatowani na śmierć. Jadwiga Karłowska po serii przesłuchań została, miesiąc później (11 września 1944 r.), rozstrzelana w obozie KL Pluszów. Przesłuchiwani mimo tortur nikogo nie wydali, milczeniem ochronili setki współpracujących z nimi ludzi. Generał jest postacią znaną. Bohaterskie małżeństwo zostało niemal zapomniane, a prowadzili niezwykle rozbudowana działalność konspiracyjną. Zygmunt na terenie całego Generalnego Gubernatorstwa zbierał informacje gospodarcze dla polskiego rządu w Londynie, od końca 1941 wraz z żoną działali w „Uprawie”. Od 1942 r. na zlecenie Komendy AK Okręgu Krakowskiego i Podokręgu Rzeszowskiego zorganizowali na terenie Małopolski wiele dziesiątków punktów sanitarnych AK, prowadzili szkolenie sanitariuszek, zapewniali zaopatrzenie w lekarstwa, opatrunki i sprzęt medyczny, w zestawy narzędzi chirurgicznych dla szpitali polowych. Rodzinna Apteka „Pod Gwiazdą” przy ul. Floriańskiej 15 prowadzona przez Jadwigę, była centralnym punktem zaopatrzenia sanitarnego Okręgu Krakowskiego AK. Organizowali również miejsca na tajne zebrania, prowadzili szkolenia w podchorążówce,załatwiali noclegi dla zakonspirowanych i ukrywających się ludzi (w tym skoczków), organizowali ukrywanie rannych poza Krakowem oraz pomagali w przerzucaniu kurierów. W aptece zlokalizowana była skrzynka kontaktowa dla Komendy AK Podokręgu Rzeszów dla łączności z Komendą AK Okręgu Kraków, przez ich aptekę przechodził też kolportaż prasy podziemnej, a w piwnicy była ukrywana broń. Równocześnie kwaterowali w swoim mieszkaniu przy ul. św. Marka 8 komendantów Okręgu AK Kraków najpierw płk. Józefa Spychalskiego, a od 1943 r. gen. Rostworowskiego. O skali zaangażowania Karłowskich najlepiej świadczy opinia wyrażona w 1948 r. przez UB, że Apteka „Pod Gwiazdą” to była centrala AK w Krakowie. Umierając mieli 30 i 32 lata, osierocili dwójkę malutkich dzieci. Miejsca ich pochówku nie są znane.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: muzeum-ak.pl, ipn.gov.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Karnowskiemu puściły nerwy. Prezydent Sopotu nie wytrzymał po niewygodnym pytaniu od mieszkańca!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z materiału wideo

  

Spotkanie prezydenta Jacka Karnowskiego z mieszkańcami Sopotu przerodziło się w słowną awanturę. Kiedy Karnowski usłyszał niewygodne pytanie o sprzedaż atrakcyjnych działek, ruszył do ataku na swojego rozmówcę. Padło nawet powiązanie... z zabójstwem Pawła Adamowicza.

W Ergo Arenie odbyło się spotkanie dotyczące tworzonych planów zagospodarowania terenów wokół hali widowiskowo-sportowej, która stoi na granicy dwóch miast. Kiedy do głosu dopuszczono przybyłych na nie mieszkańców, głos zabrał Jakub Świderski, współpracownik Telewizji Polskiej. Zaczął pytać o szczegóły sprzedaży niezwykle atrakcyjnej działki. To rozjuszyło włodarza Sopotu.

- Ja się do telewizji Kurskiego nie będę wypowiadał, jak pan wyłączy kamerę, do mieszkańców się wypowiem. Pan kłamie na co dzień w telewizji, oszukuje pan mieszkańców

- grzmiał prezydent Jacek Karnowski.

- Wie pan, że to kwalifikuje się do pozwu? Nie odpowie pan na pytanie, boi się pan?

- dopytywał Świderski.

- Bardzo państwa przepraszam za moją reakcję, ale dzięki telewizji publicznej i kłamstwom oraz napadom na Pawła Adamowicza stało się to, co się stało w Gdańsku. To we mnie ciągle siedzi…

- wypalił Karnowski.

- Znaczy, zabiłem Pawła Adamowicza, to pan sugeruje? To już jest bełkot

- skwitował Świderski.

Całe zajście zostało nagrane i upublicznione w sieci. Samorządowcy z Sopotu nie kryją oburzenia.

- Był to pokaz wybitnej arogancji, buty pana prezydenta. Na pytanie, które zadał mieszkaniec, nie padła jakakolwiek odpowiedź. Usłyszał natomiast inwektywy i insynuacje mające go wiązać z tragedią, do której doszło w Gdańsku (...) Pan prezydent niejednokrotnie mówił o mowie nienawiści, o tym, że powinniśmy w Sopocie znaleźć nowy język debaty publicznej. Takim stosunkiem do mieszkańca Sopotu dał wyraz temu, że idzie kompletnie w drugą stronę. Poziom, który zaprezentował jest absolutnie niedopuszczalny wobec stanowiska, które piastuje

- skomentował w Radiu Gdańsk Paweł Petkowski, sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio Gdańsk, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl