Donald Trump ujawnił treść korespondencji z Kimem. „Były to małe przeprosiny”

Donald Trump / Fot. Aleksiej Witwicki

  

Donald Trump poinformował, że otrzymał w czwartek "wspaniały list" od Kim Dzong Una. Dodał, że mógłby po raz kolejny spotkać się z Kimem, ale nie sprecyzował, kiedy miałoby do tego dojść. Amerykański prezydent napisał dzisiaj na Twitterze, że we wspomnianym liście Kim Dzong Una były zawarte "małe przeprosiny" za przeprowadzanie przez Koreę Płn. testów rakiet krótkiego zasięgu.

"Kim Dzong Un w wysłanym do mnie liście oświadczył, w bardzo miły sposób, że chciałby się spotkać i rozpocząć negocjacje, kiedy tylko zakończą się wspólne manewry USA i Korei Płd. Był to długi list, w większości zawierał skargi na absurdalne i drogie manewry"

- napisał prezydent USA.

"Były to też małe przeprosiny za testowanie rakiet krótkiego zasięgu" - dodał Trump. Kim wskazał, że testy "zakończą się wraz z końcem manewrów" - podkreślił amerykański przywódca.

"Nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę Kim Dzong Una w niezbyt odległej przyszłości! Wolna od broni jądrowej Korea Północna stanie się jednym z najbardziej prosperujących państw na świecie!"

- dodał prezydent USA.

Dzień wcześniej Trump powiedział, że otrzymał w czwartek "wspaniały list" od Kim Dzong Una. Dodał, że mógłby po raz kolejny spotkać się z Kimem, ale nie sprecyzował, kiedy miałoby do tego dojść. Kim "nie był zadowolony z manewrów wojskowych" - oznajmił Trump w rozmowie z dziennikarzami w Białym Domu. "Wiecie, że ich też nigdy nie lubiłem" - dodał, zwracając uwagę na swój układ z przywódcą Korei Płn., pomimo impasu w negocjacjach dotyczących rozbrojenia nuklearnego tego kraju.

Trump i Kim pod koniec czerwca spotkali się po raz trzeci, tym razem we wsi Panmundżom na granicy pomiędzy dwoma państwami koreańskimi. Uzgodnili wtedy wznowienie roboczych rozmów. Do rozmów wciąż jednak nie doszło, a Korea Płn. zagroziła, że będzie poszukiwać alternatywnej "nowej drogi" w związku z rozpoczętymi wspólnymi manewrami amerykańsko-południowokoreańskimi.

W sobotę nad ranem czasu miejscowego Korea Północna wystrzeliła po raz kolejny dwa pociski balistyczne - poinformowała południowokoreańska agencja Yonhap, powołując się dowództwo wojsk Korei Południowej. To kolejna próba rakiet balistycznych, przeprowadzona przez Pjongjang od połowy lipca. Za każdym razem testowane były pociski krótkiego zasięgu.

Władze Korei Płn. nie ukrywają, że testy rakiet są reakcją na wspólne manewry wojsk USA i Korei Płd., które trwają od poniedziałku. Pjongjang oskarża Waszyngton o prowadzenie wrogiej polityki i podsycanie napięć na Półwyspie Koreańskim. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemcy na specjalnych zasadach w Unii? "Polska nie oczekuje niczego więcej, niż równego traktowania"

Zdjęcie ilustracyjne / fot. pixabay.com

  

"Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania" - mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk w reakcji na decyzję Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, sprzeciwiającej się połączeniu podobnych spraw, dotyczących Polski i Niemiec.

Z dokumentów, do których dotarła Polska Agencja Prasowa wynika, że Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odmówił połączenia sprawy dotyczącej niezależności sędziów i KRS z podobną sprawą z Niemiec.

Polska złożyła wniosek w tej sprawie do Luksemburga na początku sierpnia wskazując, że niemieckie pytanie dotyczy tej samej kwestii, co pytania prawne polskich sędziów, a Trybunał powinien udzielić na nie jednej, spójnej odpowiedzi. Polska argumentowała, że wszystkie kraje Unii Europejskiej powinny być traktowane w taki sam sposób.

"Bez wątpienia są to bardzo podobne sprawy. Sędziów w Niemczech powołują komisje złożone w większości z polityków, a w niektórych wypadkach – wyłącznie z nich. Jest tak na przykład na najwyższym szczeblu federalnym – sędziów pięciu najważniejszych niemieckich sądów powołuje komisja składająca się z posłów do Bundestagu i landowych ministrów sprawiedliwości. To znacznie bardziej upolityczniona procedura niż polskie przepisy"

- mówi wiceminister spraw zagranicznych Szymon Szynkowski vel Sęk.

"Krajowa Rada Sądownictwa jest wybierana przez parlament, ale w ponad 2/3 tworzą ją niezawiśli sędziowie. Jeżeli więc Polska oskarżana jest o naruszanie europejskich standardów, Trybunał powinien stosować tę samą miarę także do innych państw Unii. Dlatego właśnie pełnomocnik rządu RP przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej wystąpił na początku sierpnia o połączenie tych spraw"

- dodał.

Jaki był finał tej sprawy?

"Niestety Prezes Trybunału odrzucił wniosek, powołując się wyłącznie na przyczyny proceduralne – stwierdził że polska sprawa jest bardziej zaawansowana niż niemiecka i dlatego odmówił ich połączenia.

- odpowiada Szynkowski vel Sęk.

Polski rząd ma w tej sprawie jasne stanowisko. 

"Te proceduralne przyczyny nie są w naszej ocenie wystarczającym uzasadnieniem odmowy. Obie sprawy merytorycznie są wystarczająco powiązane, by były rozpatrywane razem. Dotyczą one tej samej kwestii: w jaki sposób można powoływać sędziów. Jeśli w stosunku do Polski padają oskarżenia o naruszenie europejskich standardów, to absolutnie konieczne jest sprawdzenie, czy te standardy są rzeczywiście w taki sam sposób stosowane we wszystkich krajach. Zasada równego traktowania to jedna z naczelnych zasad Unii Europejskiej. Polska nie oczekuje niczego więcej, niż właśnie równego traktowania"

- mówi wiceminister.

Szynkowski vel Sęk podkreśla jednak, że jeszcze nie wszystko stracone i ma nadzieję na korzystny wyrok trybunału.

"Liczymy na to, że pomimo braku połączenia spraw, Trybunał Sprawiedliwości zastosuje te same kryteria do Polski, do Niemiec, i do każdego innego kraju. Jest wiele państw, w których politycy mają znacznie większy udział w powoływaniu sędziów niż to ma miejsce w Polsce. Oczekujemy, że będą one oceniane tak samo jak nasz kraj"

- zakończył.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl