Od dawna nie było tak niskiego bezrobocia! "Rynek pracy jest w bardzo dobrej kondycji"

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/Rawpixel

  

Od dłuższego czasu rynek pracy znajduje się w bardzo dobrej kondycji, a stopa bezrobocia utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie – informuje szefowa MRPiPS Bożena Borys-Szopa. - Zbliżamy się do granicy tzw. naturalnego bezrobocia. To wynik najlepszy od 28 lat - dodała. Ze wstępnych danych resortu wynika, że wzrosła też liczba miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy.

Szacowana przez ministerstwo rodziny stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła w lipcu br. 5,2 proc. i w porównaniu do czerwca br. spadła o 0,1 punktu procentowego.

"To wynik najlepszy od 28 lat. Cieszy nas fakt, że w rejestrach urzędów pracy figuruje coraz mniej osób bezrobotnych. Bardzo zależy nam na tym, żeby jak najwięcej Polaków miało pracę, a ich zarobki regularnie rosły"

- podkreśliła minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Jak dodała, "od dłuższego już czasu rynek pracy znajduje się w bardzo dobrej kondycji, a stopa bezrobocia utrzymuje się na rekordowo niskim poziomie".

Szefowa MRPiPS oceniła, że zbliżamy się do granicy tzw. naturalnego bezrobocia.

"Rynek pracy stabilizuje się. W kolejnych miesiącach dynamika spadku bezrobocia wyhamuje, ale szacujemy, że – u szczytu prac sezonowych – stopa bezrobocia utrzyma się na poziomie 5,2 proc. To bardzo dobry wynik. Cały czas mówimy o rekordowo niskim poziomie bezrobocia"

- podkreśliła.

Ze wstępnych danych MRPiPS wynika, że liczba bezrobotnych w końcu lipca br. wyniosła 869,3 tys. osób i w porównaniu do wcześniejszego miesiąca spadła o 7,8 tys. osób. Oznacza to spadek o 0,9 proc. Dla porównania, w tym samym okresie ubiegłego roku (lipiec 2018 – czerwiec 2018) spadek ten wynosił odpowiednio 6,1 tys. osób i 0,6 proc.

Spadek liczby bezrobotnych odnotowano w 14 województwach, szczególnie w: lubuskim – o 2,9 proc., śląskim – o 2,5 proc., oraz pomorskim i warmińsko-mazurskim – w obu o 1,4 proc.

Ze wstępnych danych resortu wynika, że w lipcu br. wzrosła też liczba miejsc pracy i miejsc aktywizacji zawodowej zgłoszonych przez pracodawców do urzędów pracy. Wyniosła ona 118,6 tys. – o 15,5 tys. oraz 15 proc. więcej niż w czerwcu br.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Karnowskiemu puściły nerwy. Prezydent Sopotu nie wytrzymał po niewygodnym pytaniu od mieszkańca!

Zdjęcie ilustracyjne / screen z materiału wideo

  

Spotkanie prezydenta Jacka Karnowskiego z mieszkańcami Sopotu przerodziło się w słowną awanturę. Kiedy Karnowski usłyszał niewygodne pytanie o sprzedaż atrakcyjnych działek, ruszył do ataku na swojego rozmówcę. Padło nawet powiązanie... z zabójstwem Pawła Adamowicza.

W Ergo Arenie odbyło się spotkanie dotyczące tworzonych planów zagospodarowania terenów wokół hali widowiskowo-sportowej, która stoi na granicy dwóch miast. Kiedy do głosu dopuszczono przybyłych na nie mieszkańców, głos zabrał Jakub Świderski, współpracownik Telewizji Polskiej. Zaczął pytać o szczegóły sprzedaży niezwykle atrakcyjnej działki. To rozjuszyło włodarza Sopotu.

- Ja się do telewizji Kurskiego nie będę wypowiadał, jak pan wyłączy kamerę, do mieszkańców się wypowiem. Pan kłamie na co dzień w telewizji, oszukuje pan mieszkańców

- grzmiał prezydent Jacek Karnowski.

- Wie pan, że to kwalifikuje się do pozwu? Nie odpowie pan na pytanie, boi się pan?

- dopytywał Świderski.

- Bardzo państwa przepraszam za moją reakcję, ale dzięki telewizji publicznej i kłamstwom oraz napadom na Pawła Adamowicza stało się to, co się stało w Gdańsku. To we mnie ciągle siedzi…

- wypalił Karnowski.

- Znaczy, zabiłem Pawła Adamowicza, to pan sugeruje? To już jest bełkot

- skwitował Świderski.

Całe zajście zostało nagrane i upublicznione w sieci. Samorządowcy z Sopotu nie kryją oburzenia.

- Był to pokaz wybitnej arogancji, buty pana prezydenta. Na pytanie, które zadał mieszkaniec, nie padła jakakolwiek odpowiedź. Usłyszał natomiast inwektywy i insynuacje mające go wiązać z tragedią, do której doszło w Gdańsku (...) Pan prezydent niejednokrotnie mówił o mowie nienawiści, o tym, że powinniśmy w Sopocie znaleźć nowy język debaty publicznej. Takim stosunkiem do mieszkańca Sopotu dał wyraz temu, że idzie kompletnie w drugą stronę. Poziom, który zaprezentował jest absolutnie niedopuszczalny wobec stanowiska, które piastuje

- skomentował w Radiu Gdańsk Paweł Petkowski, sopocki radny Prawa i Sprawiedliwości.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Radio Gdańsk, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl