Czarnecki zapowiada odwołanie od wyroku sądu. "To pani Thun powinna przeprosić Polaków"

/ fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

Lidia Lemaniak

Dziennikarka portalu Niezalezna.pl

Kontakt z autorem

  

- Liczę na to, że pani Róża Gräfin von Thun und Hohenstein przeprosi Polaków za to, co powiedziała o Polsce. Ja nie mam za co przepraszać i będę się odwoływał od tego werdyktu sądu, ponieważ uważam, że sytuacja, w której sąd mnie nie przesłuchał i po jednej rozprawie wydał wyrok, jest rzeczą niebywałą i urągającą standardom - w ten sposób w rozmowie z Niezalezna.pl Ryszard Czarnecki skomentował dzisiejsze orzeczenie sądu.

Europoseł Prawa i Sprawiedliwości Ryszard Czarnecki musi przeprosić eurodeputowaną Różę Thun (PO) za porównanie jej do "szmalcowników"

– orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.

Polityk ma też zapłacić kwotę po 15 tys. zł na rzecz fundacji "Forum Dialogu" oraz stowarzyszenia "Dzieci Holokaustu".

Wyrok nie jest prawomocny.

W rozmowie z Niezalezna.pl Ryszard Czarnecki podkreślił, że "liczy na to, że pani Róża Gräfin von Thun und Hohenstein przeprosi Polaków za to, co powiedziała o Polsce".

Ja nie mam za co przepraszać i będę się odwoływał od tego werdyktu sądu, ponieważ uważam, że sytuacja, w której sąd mnie nie przesłuchał i po jednej rozprawie wydał wyrok, jest rzeczą niebywałą i urągającą standardom. Pani Róża Gräfin von Thun und Hohenstein miała prawo wypowiedzi, ja nie miałem prawa do obrony i zamierzam się odwołać

- dodał eurodeputowany PiS.

Co więcej - będę nadal krytykował polityków czy celebrytów, którzy podnoszą rękę na naszą ojczyznę, atakują własny kraj w obcych mediach, ponieważ to, co robią jest nie fair

- zakończył polityk.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Szczyt G7 w klubie golfowym Trumpa? Prezydent USA zabrał głos w tej sprawie

Trump National Doral / By Cfmyers - Own work, CC0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12454422

  

Prezydent USA Donald Trump poinformował w sobotę późnym wieczorem czasu lokalnego na Twitterze, że pod wpływem krytyki ze strony "szalonych Demokratów" rezygnuje z planu organizacji przyszłorocznego szczytu G-7 w swoim klubie golfowym w Miami na Florydzie.

"Z powodu zarówno mediów, jak i irracjonalnej wrogości szalonych Demokratów, nie będziemy już rozważać organizacji szczytu G-7 w 2020 roku w ośrodku Trump National Doral of Miami. Zaczniemy szukać innego miejsca, być może będzie to Camp David"

- napisał prezydent na Twitterze, reagując na krytykę.

Pełniący obowiązki szefa personelu Białego Domu Mick Mulvaney ogłosił w czwartek, że należący do Trumpa klub golfowy na Florydzie to "najlepszy obiekt na takie przedsięwzięcie." Podkreślił, że lokalizacja została wybrana po analizie dziesięciu miejsc w całym kraju i zapewnił, że prezydent Trump nie będzie czerpał żadnych profitów z tego tytułu.

Decyzja ta spotkała się jednak z ostrą krytyką ze strony Demokratów i niektórych mediów. Trumpowi zarzucono, że wykorzystuje prywatne nieruchomości w celach oficjalnych i tym samym czerpie z tego zyski. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl