Jan Pospieszalski o atakach na abp. Jędraszewskiego: "Za mówienie prawdy ludzi spotykają szykany"

Jan Pospieszalski / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

“Obowiązkiem duszpasterzy, w tym arcybiskupa Jędraszewskiego, jest nazywanie zła po imieniu i mówienie, że dewiacja jest dewiacją” - uważa znany dziennikarz i publicysta Jan Pospieszalski. W ten sposób odnosi się do sprawy ataków na arcybiskupa Marka Jędraszewskiego po skrytykowaniu przez niego ideologii LGBT. Jak uważa, reakcją na ataki powinno być otwarcie się Polaków na życie i odważne pokazanie wartości, które zbudowały naszą cywilizację.

Arcybiskup Marek Jędraszewski w homilii w trakcie mszy świętej w 75. Rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego w mocnych słowach odniósł się do ideologii LGBT, która jest coraz widoczniejsza w przestrzeni publicznej. “Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa” - powiedział.

Za te słowa spotkała go ostra krytyka ze strony środowisk lewicowych. Doszło nawet do tego, że politycy związani z lewicą wysyłają skargi na abp Jędraszewskiego do samego papieża Franciszka. O ocenę tej sytuacji zapytaliśmy Jana Pospieszalskiego, znanego dziennikarza i publicystę.

“Dziś za mówienie prawdy ludzi spotykają szykany. Żyjemy w świecie, który stanął na głowie. Neopogaństwo i neomarksistowskie ideologie stają się obowiązującą w świecie doktryną. Każdy, kto zaprotestuje, kto twardo stoi na gruncie prawdy o człowieku, kto powie, że król jest nagi, naraża się na potworne szykany. Mamy sytuację z księdzem arcybiskupem Markiem Jędraszewskim, ale wiele lat temu represjonowany był za to samo Ake Green - pastor protestancki w Szwecji. Groziła mu nawet karta 6 miesięcy więzienia. Wolontariuszka Pro Life  Mary Wagner w Kanadzie kilkakrotnie była wsadzana do więzienia za to, że przed klinikami mówiła matkom, czym jest aborcja. Oczywistości dziś traktowane są jako przestępstwo”

- mówi Pospieszalski w rozmowie z Niezalezna.pl.

“Mamy do czynienia z totalitarnymi zakusami subkultury dewiacji, która staje się obowiązującą doktryną polityczną i ideologiczną. Ta subkultura wynaturzeń dziś zdominowała przestrzeń publiczną. Radykalna polityczna homo-ideologia zawłaszczyła debatę publiczną”

- dodaje.

Pytany o to, czy arcybiskup Marek Jędraszewski użył odpowiednich słów, gdy odnosił się do ideologii LGBT, Pospieszalski odpowiada:

“Oczywiście, że tak. Tak jak na czołgach przywieziono nam nieludzki system totalitarny, tę ateistyczną doktrynę komunizmu, tak dziś, przez olbrzymie środki nacisku i gigantyczną ofensywę finansową próbuje nam się dziś narzucić  neomarksistowską, antycywilizacyjną wizję społeczeństwa. Neopogańska doktryna ideologiczna jest sprzeczna nie tylko z wartościami, które zbudowały naszą cywilizację, ale również z naturą i zdrowym rozsądkiem”

Według dziennikarza, nie wystarczy dziś tylko nazywać złem idelogii LGBT i propagowania homoseksualizmu. Potrzebna jest odpowiedź Chrześcijan, ukazująca, piękno cywilizacji życia - pokazująca że Polacy są otwarci na nowe życie.

“Nie wystarczy dziś piętnować wynaturzenia, mówiąc, że nie są normą. Dziś jesteśmy w sytuacji, w której musimy śmiało wyjść z przesłaniem pozytywnym. Kościół ma wielki atut, ma możliwość wpływania na postawy ludzi, wiernych którzy zakładają rodzinę, żeby dziś odpowiedzieli na cywilizację śmierci, postawą afirmacji życia. Postawą taką może być to, że rodziny katolickie będą otwierały się na życie, będą chciały mieć dzieci. To nie jest sprawa sporu ideowego to kwestia życia i śmierci. To kwestia czy my przetrwamy czy nie przetrwamy jako cywilizacja. Depresja demograficzna, która dziś zżera Europę, dotyczy również Polski. Europa zmierza wprost do przepaści, kierunek cmentarz”

- mówi.

Jak w takim razie odwrócić ten kryzys demograficzny?

“Dziś w Polsce wystarczyłoby, żeby każda katolicka rodzina miała tylko jeszcze jedno dziecko i pokonamy depresję demograficzną, jesteśmy w stanie odwrócić ten trend i pokazać światu, że chrześcijaństwo to energia, potencjał, witalność, siła, młodość, miłość, otwarcie się na życie. Nie ma nic piękniejszego, niż cudowne małe szkraby, które pojawiają się w rodzinach i sprawiają, że chce nam się żyć”

- twierdzi Pospieszalski.

Według niego, postawa, jaką zaprezentował arcybiskup Marek Jędraszewski, to obowiązek kapłanów i dobra reakcja na to, co dzieje się w dzisiejszych czasach. Jan Pospieszalski uważa jednak, że to za mało. Potrzebne są kolejne działania.

Obowiązkiem duszpasterzy, w tym arcybiskupa Jędraszewskiego, jest piętnowanie wynaturzeń i mówienie, że dewiacja jest dewiacją. Niezależnie od tego, my - chrześcijanie, katolicy - czekamy na wielki program duszpasterski na miarę kardynała Stefana Wyszyńskiego. On miał odwagę nakreślić wielki program społeczny. Wielka Nowenna Milenijna w swoich 9 zawołaniach aż 6 poświęciła kwestiom społecznym, czyli rodzinie”

- przypomniał.

Pospieszalski przypomina, że największe zagrożenie czyha w naszym stylu życia. Dlatego – jak twierdzi - należy zmienić paradygmat kulturowy.

To nie subkultura tęczowej dewiacji nam zagraża, tylko nasze postawy hedonizmu, wygodnictwa, lęku przed życiem. My oczywiście piętnujemy zło i zagrożenia, jakie niesie za sobą homoseksualny styl życia i próba narzucenia tego homoseksualnego trybu życia dzieciom w szkołach, co mamy przecież w tych wszystkich kartach LGBT. Dziś jednak najważniejszą rzeczą jest odwrócenie depresji demograficznej. 500 Plus dało efekt, ale ten efekt jest niewystarczający. Ono pokazuje, że ten rząd wspiera rodzinę, ale to ciągle za mało. Musimy zmienić paradygmat kulturowy, zarówno z programów duszpasterskich, jak i paradygmat obecny w mediach publicznych. Chcę, jako katolik, Polak, patriota widzieć również wielką troskę państwa i przede wszystkim Episkopatu”

- zakończył.

W sobotę, 10 sierpnia o godzinie 15.00, przy ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie, odbędzie się wiec poparcia dla arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Przyjdź i wesprzyj metropolitę krakowskiego!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Niemiecka prasa przestrzega przed Putinem. „Sieje niezgodę czy wręcz pogardę dla Polaków”

/ Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

"Próby przepisywania historii przez Putina są wyzwaniem nie tylko dla historyków. Jest to niezwykle niebezpieczne, ponieważ sieje niezgodę czy wręcz pogardę dla Polaków, Ukraińców, (członków) narodów bałtyckich, których Kreml chce napiętnować jako współpracowników Hitlera" - ocenia niemiecki dziennik "Tagesspiegel", odwołując się do niedawnych rosyjskich ataków słownych na Polskę.

Zdaniem dziennika Putin działa wbrew powiedzeniu, że "tajemnicą pojednania jest pamięć".

"Armia Czerwona wyzwoliła Auschwitz. Pomagała także w wyzwoleniu Europy i Niemiec od nazistów. Nikt nie powinien odmawiać jej uznania. Jednak na początku wojny Stalin był wspólnikiem Hitlera"

- konstatuje berlińska gazeta, zastrzegając jednocześnie, że Niemcy nie są predestynowani do pouczania innych ze względu na własną winę.

Dlatego - zdaniem "Tagesspiegla" - dobrze się stało, że prezydent RFN Frank-Walter Steinmeier nie nawiązał w swoim czwartkowym przemówieniu do sporu między Rosją a Polską.

"Nie oznacza to, że kłamstwa Putina na temat historii mają pozostać bez odpowiedzi. Ale to raczej inni powinni zgłaszać sprzeciw"

- konkluduje dziennik.

Przemawiając wczoraj w Jerozolimie, prezydent Steinmeier przypomniał m.in., że "przemysłowy, masowy mord na sześciu milionach Żydów, największa zbrodnia ludzkości została popełniona" przez jego rodaków, a wojna, która kosztowała życie ponad 50 mln ludzi, wyszła z jego kraju.

"75 lat po wyzwoleniu Auschwitz stoję przed wami jako niemiecki prezydent obarczony ogromną historyczną winą"

- oświadczył.

[polecam:https://niezalezna.pl/307459-prezydent-niemiec-o-cudzie-pojednania-niemiecka-odpowiedzialnosc-za-holokaust-nie-przemija]

Obchody 75. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau zostały zorganizowane w Jerozolimie przez Fundację Światowego Forum Holokaustu we współpracy z Instytutem Yad Vashem i pod patronatem prezydenta Izraela Reuwena Riwlina. Wydarzenie współfinansował związany z Kremlem oligarcha Wiaczesław Mosze Kantor.

Na forum przybyło ponad 40 szefów państw i rządów z całego świata. Nieobecny był prezydent RP Andrzej Duda, któremu odmówiono możliwości zabrania głosu, oraz prezydent Litwy Gitanas Nauseda, który również zrezygnował z udziału w Forum.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts