Kolejny apel do prezydenta Płocka. I... nic z tego! Nadal chce patronować marszowi LGBT

Zdjęcie ilustracyjne / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Posłanka PiS z okręgu płockiego Anna Cicholska zaapelowała do prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego z PO o wycofanie honorowego patronatu nad Marszem Równości, zapowiadanym przez środowisko LGBT na 10 sierpnia. Wszystko wskazuje jednak na to, że prezydent nie zmieni swojej decyzji. Wcześniej list do Nowakowskiego w tej sprawie napisali ludzie nauki, duchowni, prawnicy, lekarze oraz opozycjoniści z czasów PRL.

W oświadczeniu wydanym wczoraj wieczorem, Cicholska poparła stanowisko 46 płockich naukowców i prawników, lekarzy, artystów, duchownych oraz opozycjonistów z okresu PRL, którzy wcześniej zwrócili się z podobnym apelem do prezydenta miasta.

Cicholska, która jest posłanką z okręgu płockiego, podkreśliła w oświadczeniu, iż "jest zdumiona", że prezydent Nowakowski objął honorowym patronatem Marsz Równości.

"Proszę Pana Prezydenta o wycofanie honorowego patronatu nad marszem równości. Popieram w tej sprawie apel naukowców, lekarzy, byłych opozycjonistów i płocczan skierowany do Pana Prezydenta"

– napisała Cicholska, zwracając się do Nowakowskiego.

Posłanka zaznaczyła przy tym, że "szanuje osoby o odmiennych skłonnościach seksualnych i tożsamości płciowej".

"Nie zgadzam się natomiast na publiczne epatowanie i afirmację własnej seksualności. Poza tym, jak uczy doświadczenie, w czasie marszów równości dochodzi do profanacji symboli i przedmiotów kultu religii chrześcijańskiej"

– uzasadniła swe stanowisko Cicholska. Jak oceniła, objęcie honorowym patronatem Marszu Równości "jest w takich okolicznościach co najmniej niezręczne".

Urząd Miasta Płocka poinformował, że Marsz Równości, który odbędzie się 10 sierpnia, już kilka tygodni temu został objęty honorowym patronatem prezydenta Płocka i pod nim pozostaje. Dyrektor wydziału wspierania inicjatyw społecznych w płockim magistracie Monika Maron zaznaczyła jednocześnie, że nie wpłynęły żadne oficjalne skargi poza listem podpisanym przez 46 sygnatariuszy, jak i nie odbyły się protesty przeciwko marszowi.

Cicholska pytana o komentarz do stanowiska przedstawionego przez płocki Urząd Miasta, także w kontekście jej apelu, przyznała, że ma nadzieję, iż prezydent Płocka zmieni zdanie i wycofa się z patronatu nad Marszem Równości.

"Mam nadzieję, do końca mam nadzieję"

– oświadczyła.

"Każdy ma prawo do wyrażania swoich opinii, natomiast prezydent reprezentuje całe środowisko i społeczność miasta"

– dodała m.in. posłanka.

Marsz Równości, który zapowiadany jest przez środowisko LGBT na 10 sierpnia pod hasłem "Płock napędza równość", odbędzie się w tym mieście po raz pierwszy. Organizatorzy ogłosili informację o tym wydarzeniu w lipcu na jednym z portali społecznościowych. Marsz ma przejść w sobotę po południu płockimi ulicami, z placu Nowy Rynek w centrum miasta na Stary Rynek.

46 płockich naukowców i prawników, lekarzy, artystów, duchownych oraz opozycjonistów z okresu PRL, wystosowało apel w liście otwartym do prezydenta Płocka Andrzeja Nowakowskiego, o wycofanie honorowego patronatu nad Marszem Równości. Autorzy apelu przyznali, że "z niedowierzaniem i smutkiem" przyjęli informację, iż prezydent Płocka zdecydował się objąć honorowym patronatem Marsz Równości, który organizowany jest przez środowisko LGBT.

"Nasze zdumienie i oburzenie są tym większe, że podjął Pan tę decyzję po szeregu profanacji i gorszących wydarzeń, do których doszło podczas parad w innych polskich miastach. Obraziły one tysiące chrześcijan i zgorszyły setki dzieci"

– uzasadnili m.in. sygnatariusze Listu Otwartego. Wspomnieli przy tym, że np. "w Gdańsku sparodiowano katolicką procesję Bożego Ciała, w miejsce monstrancji wstawiając obsceniczny rysunek", a "w Warszawie aktywista ruchu LGBT odprawił tęczową mszę w towarzystwie ministranta z durszlakiem na głowie".

Czy apel poseł Anny Cicholskiej przyniesie jakikolwiek efekt? Można w to wątpić, patrząc na komunikaty, wydawane przez płocki magistrat.

"Marsz Równości, który odbędzie się 10 sierpnia, już kilka tygodni temu został objęty honorowym patronatem prezydenta Płocka i pod nim pozostaje"

- poinformował Urząd Miasta Płocka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remis w wyborach? W Izraelu trudno wskazać zwycięzcę

zdjęcie ilustracyjne / PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z sondaży exit poll wynika, że partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie zdobyła większości w dzisiejszych wyborach parlamentarnych. Przyszłość szefa rządu stanęła pod znakiem zapytania - podała agencja Reutera. Jednak jak się okazuje, rezultaty exit poll zbyt wyrównane, by jednoznacznie można było już teraz ogłosić zwycięzcę.

Narodowo-liberalna partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szeroka koalicja Niebiesko-Białych pod wodzą byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza uzyskały w dzisiejszych wyborach parlamentarnych porównywalną liczbę głosów - wynika z sondaży exit poll.

Z sondażu exit poll zrealizowanego dla izraelskiej telewizji wynika, że koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie.

Oznacza to, że minie wiele dni lub nawet tygodni, zanim wyłoniony zostanie kandydat na premiera.

- zauważa Reuters.


Trzy sondaże exit poll pokazują zbliżone prognozy dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Według badań dla telewizji Channel 12 i Channel 13 News zwycięża blok Niebiesko-Białych, a z sondażu dla Kan Public Broadcaster wynika, że Likud i Niebiesko-Biali mają po 32 mandaty.

W sondażu dla Channel 12 koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie; w badaniu zaś dla Channel 13 News Likud wywalczył 31 miejsc, a Niebiesko-Biali 33 mandaty - podał dziennik "Haarec".

Jak pisze Associated Press, wszystko wskazuje na to, że ani blok Niebiesko-Białych ani Likud nie będą w stanie stworzyć rządu, nie wchodząc w koalicję z partią Nasz Dom Izrael (Israel Beiteinu) Awigdora Liebermana. Według sondaży exit poll ugrupowanie Liebermana ma szanse na 8-10 miejsc w Knesecie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl