"Głosy m.in. pana Zimocha świadczą o tym, że dla przedstawicieli opozycji media publiczne nie mają przyszłości. To nie jest o przyszłości mediów, ale o tym, jak media publiczne zniszczyć, żeby nie miały żadnej przyszłości"

- powiedział Czabański na antenie PR24.

Jak podkreślił, jest to "konsekwentne działanie Platformy Obywatelskiej". Szef Rady Mediów Narodowych jako przykład przypomniał słowa Donalda Tuska, który wzywał swego czasu do tego, by Polacy nie płacili abonamentu.

"Byłem wtedy prezesem Polskiego Radia, kiedy Donald Tusk wygłosił tę deklarację. Polskie Radio straciło kilkadziesiąt milionów złotych w jednym roku"

- stwierdził.

Zwrócił przy tym uwagę, że środowiska PO wywodzące się z gdańskich liberałów nie chcą mediów publicznych, ponieważ mają oparcie w mediach komercyjnych.

"Oni mają oparcie w mediach komercyjnych i nie chcą mediów publicznych. To jest konkurencja dla mediów komercyjnych na rynku reklamowym, słuchalności, narracji"

- powiedział.

Mówiąc o pomysłach redaktora Zimocha na zmiany w mediach publicznych zwrócił również uwagę na brak ich praktycznego znaczenia.

"Żeby te pomysły wprowadzić w życie, to opozycja musiałaby wygrać wybory i dodatkowo mieć taką siłę polityczną, by zdemontować media publiczne"

- ocenił Czabański.

Zaznaczył także, że wypowiedzi red. Zimocha w sprawie mediów publicznych to działanie stricte polityczne, polityczno-propagandowe. Jak powiedział "jest czymś niesmacznym, gdy ktoś, kto zbudował swoją pozycję zawodową na tym, że miał szerokie możliwości w Polskim Radiu (...) wygłasza takie horendum nt. mediów publicznych, a jego celem jest to, żeby mógł je zamknąć i otworzyć na swoich warunkach" - powiedział.

"To jest coś niewiarygodnie amoralnego"

- dodał.