Damski bokser

Niezależni dziennikarze bronią Ewy Stankiewicz zaatakowanej przez posła PO Stefana Niesiołowskiego i krytykują go. Media głównego nurtu piszą o polowaniu na parlamentarzystę.

Niezależni dziennikarze bronią Ewy Stankiewicz zaatakowanej przez posła PO Stefana Niesiołowskiego i krytykują go. Media głównego nurtu piszą o polowaniu na parlamentarzystę. PiS zawiadamia prokuraturę o napaści na dokumentalistkę.

Dziennikarze mediów niezależnych stają murem za znaną dokumentalistką Ewą Stankiewicz. Nie szczędzą krytycznych uwag Stefanowi Niesiołowskiemu. W specjalnym oświadczeniu Kongres Mediów Niezależnych zwraca uwagę, że poseł nie ma prawa odmówić wypowiedzi dziennikarzowi, jeśli znajduje się w miejscu publicznym. Podkreśla, że takie zachowanie „jest aktem braku szacunku dla obywatela i zawłaszczeniem przestrzeni publicznej. Nie licuje z godnością parlamentarzysty i jest świadectwem aroganckiego podejścia władzy do mediów i obywateli”.

Krzysztof Czabański, przewodniczący Kongresu Mediów Niezależnych, zwraca uwagę, że rozmowa polityka z dziennikarzem nie jest aktem dobrej woli. – Funkcjonariusz publiczny jest zobowiązany do kontaktów z mediami niezależnie od tego, czy mu się te media podobają, czy nie. Powinien zdawać sprawę ze swojej działalności przed społeczeństwem, a to dzieje się także za pośrednictwem mediów – wyjaśnia.

Podobną opinie wyrazili dziennikarze w apelu o bojkot Niesiołowskiego. "Atak na dziennikarkę jest zakwestionowaniem podstawowych zasad demokracji" - napisali na portalu Niezależna.pl. Wśród sygnatariuszy apelu znaleźli się m.in. Teresa Bochwic, Katarzyna Górska-Hejke, Dorota Kania, Joanna Lichocka, Tomasz Sakiewicz, Bronisław Wildstein, Michał i Jacek Karnowscy, Marcin Wolski, Krzysztof Wyszkowski i Łukasz Warzecha.

Szef Centrum Monitoringu Wolności pracy Wiktor Świetlik krytykuje Niesiołowskiego za zachowanie wobec dziennikarki. Uważa je za niedopuszczalne, tym bardziej że było ono wymierzone w kobietę. - Takie zachowanie wobec kobiety to chamstwo - ocenia Świetlik. Zwraca uwagę, że odpowiedzialność polityczną za wyczyny Niesiołowskiego ponosi Donald Tusk, który je toleruje.

W podobnym tonie wypowiada się publicysta i komentator polityczny Rafał Ziemkiewicz. Uważa, że Stefan Niesiołowski jest wypuszczany przez liderów PO do robienia zadymy. - Niesiołowskiemu doradzałbym zmianę leków, bo te, które teraz bierze, są nieskuteczne. Ale pretensje mam do Donalda Tuska, że wykorzystuje chorego człowieka - mówi Ziemkiewicz.

Tymczasem portal Gazeta.pl broni Stefana Niesiołowskiego. Pisze o "polowaniu na Niesioła". Sugeruje, że poseł był "zaszczuty" przez Stankiewicz.

Rzecznik PiS-u Adam Hofman zapowiada, że dziś Prawo i Sprawiedliwość złoży doniesienie do prokuratury o popełnieniu przestępstwa przez Niesiołowskiego. Podkreśla, że jeżeli Tusk nie wyrzuci Niesiołowskiego z partii, będzie to oznaczało, że popiera bicie dziennikarzy.





 

Źródło:

Wczytuję komentarze...



Zobacz więcej
Niezależna TOP 10
Wideo