Kolejny mocny głos Kościoła! Abp Andrzej Dzięga o opłakanych skutkach lewicowej propagandy

Abp Andrzej Dzięga / Lukasz Szelemej/Gazeta Polska

  

Kolejny kościelny hierarcha zabiera głos w sprawie szkodliwych, lewackich ideologii. Arcybiskup Andrzej Dzięga prosi o modlitwę za kapłanów, atakowanych słownie i fizycznie. - Naród nie jest drogą lewicy - podkreśla. Polacy nie tylko modlą się o kapłanów, ale i organizują się w ich obronie. 10 sierpnia w Krakowie odbędzie się wiec poparcia dla arcybiskupa Marka Jędraszewskiego.

"Obserwując obecne zmaganie kulturowe, w ostatnich kilkunastu latach szczególnie intensywne w Polsce, a w ostatnich miesiącach jeszcze nasilające się na polskiej ziemi, widzimy, że nie jest to zwykłe przeciwstawienie społeczno-politycznych poglądów tzw. lewicowych i prawicowych, ale że jest to radykalne przeciwstawienie: Droga Bożej Prawdy przeciwko drodze zwykłego, pogańskiego bezbożnictwa"

- napisał arcybiskup Andrzej Dzięga w liście do wiernych, który został odczytany w parafiach diecezji szczecińsko-kamieńskiej w niedzielę, 4 sierpnia. I dodał:

"Poprzez jedność ducha narodu chce Bóg uczyć nas duchowego zjednoczenia wszystkich narodów, ludów i języków. Zjednoczenia całego rodzaju ludzkiego. Pismo święte mówi o tym w wielu miejscach. Myśl lewicowa natomiast z reguły przeciwstawia się myśli narodowej. Naród nie jest drogą lewicy. Lewica chce jednoczyć ludzi poprzez jedność narzucaną przemocą, jedność urzędowo-administracyjną. W rzeczywistości poprzez przemoc. Stąd idea państwa, które stoi nad obywatelem, które jest ważniejsze niż obywatel, które może decydować nie tylko o własności i wolności pojedynczego człowieka, ale także o jego życiu i  śmierci. Stąd też idea wtajemniczonych, wybranych, oświeconych elit, które chcą po swojemu kierować losami ludzi, państw i narodów, nie zważając na Prawo Boże"

Jak napisał hierarcha, skutki lewicowej ideologii są opłakane. To m.in. rozpad małżeństw i przyzwolenie na aborcję.

"Skutkiem silnej lewicowej propagandy oraz zbyt dużego duchowego lenistwa wielu wierzących, rozpada się w Polsce coraz więcej małżeństw. Zanika wartość przysięgi, w momencie zawierania małżeństwa dawanej ‘aż do śmierci’, a potem zmienianej przy codziennych trudnościach rodzinnego życia. Skutkiem tej lewicowej propagandy, ogarniającej także – niestety - wiele osób ze świata medycyny, także zbrodnia aborcji nie oznacza już w Polsce zwyczajnego zabijania nienarodzonych w ciszy gabinetów tych lekarzy, którzy zagłuszyli swoje sumienie, także z poważnym obciążeniem sumień tych wszystkich, którzy o życiu dziecka wiedzieli, a go wystarczająco nie ratowali"

- dodał arcybiskup.

Abp Dzięga przypomniał także o ostatnich atakach na kapłanów. Zaapelował do wiernych, by bronili świątyń i modlili się za swoich kapłanów, obdarzając ich przy tym zaufaniem.

"Módlcie się w świątyniach i czuwajcie nad świątyniami. Módlcie się za kapłanów. Nie przestawajcie kapłanów kochać. Nie przestawajcie kapłanom ufać. A Wy, Drodzy Księża, nie tylko nie traćcie ducha i nie popadajcie w lęki, ale tym bardziej odważnie stawajcie w obronie Bożej Prawdy i Bożej Sprawy. Ataki na kapłanów były w czasach zaborów, były w czasie okupacji niemieckiej, były także w latach powojennych. W każdym z tych okresów mogły mieć nieco inne formalne podłoże oraz inny proceduralny przebieg, zawsze jednak były rozpoznawane jako atak ze strony przeciwników Boga i wrogów Ojczyzny. Zawsze też były okazją do dodatkowego świadectwa wiary. Dlatego nie lękajcie się. Te dodatkowe utrudnienia należy przyjąć przede wszystkim jako potwierdzenie wartości ewangelicznej i sakramentalnej misji kapłańskiej"

- podkreślił.

"Gdyby nawet bardzo wiele osób zaczęło działać wbrew Bożym prawom, to jednak powszechna opinia Narodu niezmiennie na sztandary wprowadza słowa: „Bóg – Honor – Ojczyzna”, traktując to jak program przewodni ewangelicznej drogi miłości i współpracy oraz ofiarności w służbie publicznej. Jak Prekonstytucję Rzeczypospolitej. Powstańcy warszawscy, po nich żołnierze wyklęci, a po nich ludzie czystej Solidarności, potwierdzali, że to jest droga polska, droga słuszna, droga Boża. Że dla Polski warto pracować i cierpieć. Warto nawet wiele stracić"

- przyznał.

To kolejny mocny głos kościelnego hierarchy w obronie tradycyjnych wartości, a przeciw lewicowym ideologiom, takim jak ideologia LGBT. Płocki biskup Mirosław Milewski zaniósł do Maryi przejmującą modlitwę, by ocaliła Polskę od szkodliwej ideologii.

Natomiast arcybiskup Marek Jędraszewski stał się celem krytyki lewicowych środowisk po homilii, jaką wygłosił w bazylice Mariackiej w Krakowie w ramach obchodów 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego. Metropolita krakowski podkreślił, że z powstańczych mogił narodziła się wolna Polska.

"Trzeba było długo na nią czekać. Czerwona zaraza już nie chodzi po naszej ziemi, ale pojawiła się nowa, neomarksistowska, chcąca opanować nasze dusze, serca i umysły. Nie czerwona, ale tęczowa"

- stwierdził.

W sobotę, 10 sierpnia o godzinie 15.00, przy ul. Franciszkańskiej 3 w Krakowie, odbędzie się wiec poparcia dla arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. Przyjdź i wesprzyj metropolitę krakowskiego!

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ten pomysł podzielił Niemców. Syn tureckich pracowników chce basenu "tylko dla muzułmanów"

/ pixabay.com/526663

  

Ten pomysł wywołał w Niemczech niemało kontrowersji. Syn tureckich gastarbeiterów, Abdullah Zeran, zaproponował, by we Frankfurcie nad Menem powstał basen "nur für Muslime" - "tylko dla muzułmanów". Pomysł Zerana przewiduje m.in. segregację płci na pływalni. Inwestycja miałaby kosztować nieco ponad 100 mln euro, a pomysłodawca liczy, że przyciągnie inwestorów i zbierze część środków w kampanii crowdfundingowej.

Pomysłodawcą inicjatywy basenu tylko dla muzułmanów jest 38-letni Abdullah Zeran, urodzony we Frankfurcie syn tureckich gastarbeiterów. Pracuje on jako dozorca i jest jednocześnie właścicielem manufaktury mydła.

- Kobiety i mężczyźni powinni pływać osobno. Lekcje pływania na basenach miejskich, oferowane kilka razy w tygodniu, w określonych godzinach wyłącznie dla kobiet, nie wystarczą. Muzułmanki powinny móc korzystać z pływalni, na której nie ma wyznawczyń innych religii

 - przekonuje Zeran w jednym z wywiadów. Dodaje też, że postulowane przez niego rozwiązanie jest regułą obowiązującą w głównych nurtach islamu sunnickiego.

Zeran chciałby, by "jego" basen miał od 1 tys. do 3 tys. metrów kwadratowych powierzchni. Oprócz pływalni dla dorosłych znalazłby się tam też brodzik dla dzieci, łaźnia, pomieszczenia masażu, restauracja oraz sala modlitw.

Co prawda projekt budynku jeszcze nie istnieje, ale jego pomysłodawca wylicza, że parcela na inwestycję kosztowałaby około 3 mln euro, a budowa pływalni około 100 mln euro. Abdullah Zeran chce przyciągnąć inwestorów oraz zdobyć część środków za pośrednictwem kampanii crowdfundingowej.

- Chcemy zbudować basen prowadzony zgodnie z zasadami islamu, na którym są szanowane wartości religijne. Najważniejsze będzie oddzielenie czasu pływania dla kobiet i mężczyzn. Trend ten widać już na wielu publicznych basenach. Niestety tylko przez 2-3 godziny. Uważamy, że wiele muzułmańskich kobiet, głównie ze środowisk migracyjnych, nie umie pływać. Ponadto wiele kobiet nie chce przebywać na basenie z mężczyznami. Dodatkowo rośnie liczba muzułmanów, którzy chcą chodzić na basen tylko dla mężczyzn, ze względu na interpretację przepisów islamskich

 - czytamy w opisie projektu na jednej z platform, na której można zabiegać o finansowanie społecznościowe.

[polecam:https://niezalezna.pl/298374-muzulmanscy-studenci-umk-w-toruniu-domagaja-siezmiany-planu-zajec-chodzi-o-pory-ich-modlitw]

Pomysł Zerana nie podoba się ani przedstawicielom liberalnych muzułmanów, ani lokalnym politykom w Hesji.

- Segregacja płciowa również nie miała żadnego znaczenia dla Mahometa. Jeśli chodzi o pływanie, nie ma uniwersalnych zasad dla muzułmanów. Każdy muzułmanin powinien mieć swobodę decydowania, czy i jak chce demonstrować swoją tożsamość religijną

 - mówiła w rozmowie z dziennikiem "Die Welt" wiceszefowa Związku Liberalno-Islamskiego (LIB) Frederike Gueler.

Socjaldemokratyczny deputowany do landtagu Hesji Turguta Yueksel, który sam urodził się w Turcji i zajmuje się w polityką integracyjną, nie zostawia na pomyśle basenu "tylko dla muzułmanów" suchej nitki.

- Pan Zeran swoją propozycją dzieli społeczeństwo, polaryzując i szkodząc integracji

 - mówi. Zdaniem polityka SPD wszyscy ludzie mieszkający w Niemczech powinni zaakceptować "demokratyczne wartości i normy", do których należy też równość mężczyzn i kobiet.

Sprawca całej kontrowersji odnosi się do krytyki z pobłażliwością.

- Przecież to tylko basen. To nie ma znaczenia. Jedni z nas chodzą w piątki do meczetu, inni w soboty do synagogi, a jeszcze inni w niedziele do kościoła. A mimo to wiele nas łączy - przekonuje i nie ukrywa, że tak naprawdę odkrył niszę w rynku.

- Nie ma oferty pływalni dla ortodoksyjnych muzułmanów. Byłby to pierwszy tego rodzaju basen

 - chwali się. Ujawnia, że rozmawiał z przedstawicielami kilku stowarzyszeń religijnych i byliby oni skłonni dowozić swoich członków na pływalnię z miejscowości odległych nawet o 90 kilometrów od Frankfurtu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl