We wrześniu 2017 r. Paweł Rabiej zwołał przed siedzibą stołecznego Urzędu Dzielnicy Śródmieście konferencję prasową, związaną z pracami nad miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego Śródmieścia Południowego w rejonie ul. Poznańskiej.

W trakcie konferencji obecny wiceprezydent Warszawy w ostrych słowach krytykował pomysły postawienia 170-metrowego wieżowca zaraz obok zabytkowego kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła.

Plan w tej części Warszawy musi koncentrować się przede wszystkim na utrzymaniu zabytkowej tkanki miasta i jej XIX-wiecznej zabudowy. Obszar ten wymaga rewitalizacji i zadbania o wspólną przestrzeń, pod okiem konserwatora zabytków. Oczekujemy, że władze miasta zrozumieją, czym jest zrównoważone planowanie, uwzględniające jednocześnie dziedzictwo historyczne, interesy mieszkańców i wyzwania przyszłości

- mowił wówczas Rabiej, będący wtedy kandydatem Nowoczesnej na prezydenta Warszawy.

Mimo protestów miejskich aktywistów, varsavianistów oraz miłośników zabytków miejscowy plan zagospodarowania - przewidujący możliwość wzniesienia Roma Tower - został uchwalony w listopadzie 2017 r. Rabiej - jako wiceprezydent Warszawy - mógłby dziś podjąć realne kroki w celu zmiany tego stanu rzeczy. Nic jednak nie robi. Nie odpowiedział m.in. - choć minęło wiele tygodni - na skierowany do niego list podpisany przez Janusza Sujeckiego, przedstawiciela Stowarzyszenia Obrońcy Zabytków Warszawy.

- Wzniesienie wieżowca Roma Tower - a faktycznie dwóch zespolonych ze sobą w gigantyczną bryłę wieżowców o wysokości 170 m - doprowadzi do zdominowania bryły kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła oraz do drastycznego zaburzenia proporcji zabudowy zabytkowego Śródmieścia Południowego, zniszczenia starodrzewu otaczającego kościół, a także do wyburzenia domu parafii św. Barbary, wzniesionego w 1884 r. 

- tłumaczy w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Janusz Sujecki.

Na południe od linii ul. Nowogrodzkiej dominantami wysokościowymi Śródmieścia Południowego nadal powinny pozostać: kopuła kościołów św. Apostołów Piotra i Pawła oraz widoczne po jej lewej stronie dwie wieże kościoła Najświętszego Zbawiciela, analogicznie jak np. w historycznym centrum Wiednia dominantami takimi są kopuła kościoła św. Piotra oraz widoczne po jej prawej stronie dwie wieże kościoła Wotywnego

- dodaje.

Stowarzyszenie Obrońcy Zabytków Warszawy apeluje dziś do Pawła Rabieja, by po pierwsze: wystąpił do Rady m.st. Warszawy z wnioskiem o dokonanie zmian w obecnym zapisie miejscowego planu - tak by uniemożliwić wybudowanie Roma Tower. A po drugie: by zbadał, jak to możliwe, że w 2011 r. nie zgodzono się na postawienie w tym miejscu budynku o wysokości 140 m, by już sześć lat później dopuścić do budowy 170-metrowego kolosa.

Ze względu na Pana stanowisko wyrażone we wrześniu 2017 r. liczymy na konsekwentne, szybkie działanie, które zapobiegnie wybuchowi konfliktu społecznego i uniemożliwi zniszczenie jednej z nielicznych enklaw zabytkowej zabudowy, jaka pozostała na terenie Warszawy po zniszczeniach wojennych

- czytamy w liście Stowarzyszenia do wiceprezydenta stolicy.

Czy Paweł Rabiej okaże się słownym politykiem, czy też wciąż będzie udawał, że nie dostrzega problemu i że nigdy nie mówił tego, co powiedział?