Ten widok chwyta za serce. Cała Polska śpiewała (nie)zakazane piosenki Powstania Warszawskiego!

Zdjęcie ilustracyjne / Krzysztof Sitkowski/Gazeta Polska

  

Tłumy Polaków na Placu Piłsudskiego oraz przed telewizorami w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego oznaczają jedno - śpiewane będą "(nie)zakazane piosenki". Koncert, w trakcie którego wykonywano powstańcze pieśni, zgromadził tysiące osób na placu i miliony przed telewizorami. Śpiewali również prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

W tym roku warszawiacy wykonali wspólnie kilkanaście piosenek, m.in. "Warszawo ma", "Warszawskie dzieci", "Hej, chłopcy, bagnet na broń", "Pałacyk Michla", "Warszawianka", "Modlitwa Obozowa". Tak jak rok temu towarzyszyła im orkiestra pod dyrekcją Jana Stokłosy. Wystąpił także chór oraz troje solistów - Natalia Piotrowska, Sebastian Machalski i Kuba Jurzyk. Pomiędzy piosenkami wyświetlane były wspomnienia powstańców np. Anny Grabowskiej - Pogonowskiej "Hanki".

Przybyli na pl. Piłsudskiego mogli skorzystać ze śpiewników rozdawanych przed koncertem.

"To inicjatywa muzyczna, która na stałe wpisała się w kalendarz wydarzeń organizowanych przez Muzeum Powstania Warszawskiego w ramach obchodów wybuchu Powstania. Od 13 lat zapraszamy wszystkich chętnych do upamiętniania tamtego czasu i jego bohaterów poprzez wspólne śpiewanie piosenek powstańczych"

- opowiadała przed wydarzeniem Marta Nowak z działu edukacji kulturalnej Instytutu Stefana Starzyńskiego, oddziału Muzeum Powstania Warszawskiego, organizującego imprezę.

Na koniec koncertu publiczność odśpiewała Hymn Polski.

Dzięki telewizyjnej transmisji, śpiewano także w wielu polskich domach. Można więc śmiało powiedzieć, że koncert zjednoczył Polaków - oczywiście w celu upamiętnienia bohaterskich powstańców.

Powstanie Warszawskie było największą akcją zbrojną podziemia w okupowanej przez Niemców Europie. 1 sierpnia 1944 r. do walki w stolicy przystąpiło ok. 40-50 tys. powstańców. Planowane na kilka dni trwało ponad dwa miesiące. W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne i wynosiły ok. 180 tys. zabitych. Pozostałych przy życiu mieszkańców Warszawy, ok. 500 tys., wypędzono z miasta, które po Powstaniu zostało niemal całkowicie spalone i zburzone.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...


Uciekł przed wirusem na bezludną wyspę

zdjęcie ilustracyjne / pasja1000 CC0

  

Obawiający się zakażenia koronawirusem mieszkaniec Hiszpanii udał się na bezludną wyspę S'Espalmador, znajdującą się w archipelagu Balearów. Samotny żeglarz przed wyprawą zaopatrzył się w prowiant, który ma mu wystarczyć na 30 dni.

Pochodzący z Walencji Rafael Lambies o swojej podróży poinformował nie tylko hiszpańską rozgłośnię Cadena Ser, ale też balearską żandarmerię.

Lambies stwierdził, że ucieczka na bezludną wyspę o wielkości 3 km kw. była decyzją „zdroworozsądkową”. Pomimo braku towarzystwa, nie narzeka. - To taki raj, jak na jednej z wysp karaibskich - powiedział w rozmowie z Radiem Illa.

Pochodzący ze wschodniej Hiszpanii żeglarz uznał, że na zlokalizowanej na północ od Formentery wysepce uda mu się przetrwać szczyt pandemii Covid-19. W jej wyniku do poniedziałku w zmarło w Hiszpanii 7340 osób, a ponad 85 tys. zostało zakażonych koronawirusem.

Lambies przyznał, że głównym powodem wyprawy była chęć całkowitego odizolowania się od reszty świata podczas pandemii. - Nie chcę tu widzieć nikogo ani z nikim się kontaktować - podkreślił.

Przyznał, że wycieczki po wysepce i krzątanie się przy biwaku zajmują mu większą część dnia. - Nie mam praktycznie czasu nawet na czytanie - wyjaśnił tymczasowy rezydent skrawka balearskiego lądu.

Wyspa S'Espalmador jest znana żeglarzom pokonującym odcinek pomiędzy Formenterą a Ibizą. Niektórzy zatrzymują się na niej podczas podróży tymi między popularnymi wśród turystów wyspami Balearów. Póki co Lambies nie spodziewa się, żeby ktoś odważył się skopiować jego formę spędzania kwarantanny i miał ku temu możliwości.

- Wypłynąłem krótko przed zamknięciem hiszpańskich portów

- dodał.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts