Premier Morawiecki w CNN. O prezydencie Trumpie, brexicie i nowatorskiej reformie podatkowej

Mateusz Morawiecki / Aleksiej Witwicki/Gazeta Polska

  

Prezydent Trump umacnia sojusz między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Wzrasta obecność wojsk amerykańskich na polskiej ziemi, a to mówi głośniej niż słowa. Wszystkie fakty stanowią dowód na wysoki poziom przyjaźni między Polską a Ameryką - mówił premier Mateusz Morawiecki w wywiadzie dla CNN, prowadzonym przez angielskiego dziennikarza Richarda Questa.

Panie Premierze, dziękuję bardzo, miło pana widzieć. Świetnie Pan wygląda.

Pana również dobrze widzieć.

Ten pomysł obniżenia podatków lub likwidacji podatków dla osób poniżej 26 roku życia. To jest coś innego. To jest nowatorskie. Niektórzy powiedzieliby, że to trochę ekscentryczne. Czy sądzi Pan, że to wystarczy, by zapobiec drenażowi mózgów?

Właśnie dlatego wprowadziliśmy to rozwiązanie, ponieważ od samego początku zaczęliśmy obniżać podatki, w tym podatek dochodowy dla młodych ludzi do 26 roku życia. Chcemy, aby młodzi ludzie pozostali w Polsce. Chcemy, żeby szybko znaleźli pracę, żeby zebrali doświadczenie zawodowe i nie emigrowali. Nie chcemy być państwem starzejącym się czy umierającym, chcemy być państwem z przyszłością. I dlatego wprowadziliśmy takie rozwiązanie. To oczywiście stanowi koszt dla naszego budżetu. Jednakże nasz budżet jest bardzo bliski równowagi. Tak więc uda nam się sprostać tym kosztom, ale dla mnie jest to przede wszystkim wielka inwestycja w przyszłość naszego kraju. 

Od czasu przystąpienia do Unii Europejskiej, kraj utracił do tej pory populację wielkości populacji Warszawy, co jest zaskakującą liczbą, ale czy ulga podatkowa sama w sobie wystarczy? Czy nie widzi Pan także potrzeby stworzenia możliwości rozwoju i miejsc pracy dla ludzi?

Oczywiście, nie chodzi tylko o obniżki podatków. To przede wszystkim tworzenie nowych miejsc pracy, przyjmowanie inwestorów z całego świata. W rzeczywistości udało nam się przyciągnąć nowe projekty i inwestorów w obszarze zielonych technologii z całego świata. Jeśli chodzi o odpływ ludności, to faktycznie była wielka strata, miał Pan rację, 1,5 - 2 miliony ludzi wyjechało z Polski po naszym przystąpieniu do UE w 2004 roku i to stanowi liczbę rzędu obecnej ilości mieszkańców Warszawy. Musimy powstrzymać to zjawisko. Musimy jakoś odwrócić ten trend i to właśnie od kilku lat robimy. Byliśmy w stanie zebrać inne podatki lepiej niż nasi poprzednicy. W  czasach rządów naszych poprzedników mieliśmy do czynienia z ogromną luką podatkową, uchylaniem się oraz unikaniem płacenia podatków. W Europie mamy podatek VAT i można porównać go z podatkiem dochodowym w Stanach Zjednoczonych. 25% luki w systemie poboru podatku VAT zostało przez nas zlikwidowane, a uzyskane z tego tytułu środki inwestujemy w edukację młodego pokolenia i ulgi podatkowe, aby umożliwić młodym ludziom pozostanie w Polsce i znalezienie pierwszej pracy oraz zebranie doświadczenia zawodowego. Uważam, że jest to bardzo dobry ruch.

Jak zamierzacie Państwo zapobiec temu, by pracodawcy po prostu nie obniżali płac, ponieważ skrupulatni pracodawcy mogą powiedzieć, że po prostu zapłacą danej osobie pensję obniżoną o 18% . Nie będzie żadnej różnicy, bo pracodawcy potrącą to sobie z wynagrodzeń.

To dobre pytanie. My również analizowaliśmy całe zjawisko, ponieważ już wcześniej wykonano pewne podobne kroki, a pracodawcy zachowywali się w sposób, który nie odbiegał od tego, co właśnie Pan opisał. Dysponujemy kilkoma narzędziami do walki z takim zachowaniem. Jednym z nich jest zwiększenie płacy minimalnej. Minimalna płaca zaledwie 15 lat temu wynosiła tylko 200 dolarów i to był jeden z powodów, dla których przedstawiciele młodszych pokoleń tak łatwo zdobyli darmową edukację w Polsce (edukacja uniwersytecka jest w Polsce bezpłatna), a potem wyjeżdżali za granicę. W ten sposób uboższa Polska traciła kosztem bogatszej Anglii, bogatszych Niemiec czy bogatszej Francji. Oczywiście nam się to nie podobało. Z ekonomicznego punktu widzenia to było marnotrawstwo. Było to marnotrawstwo zasobów, a zasoby ludzkie są najcenniejszymi zasobami. Z tego powodu zwiększamy płacę minimalną i poprzez to wskazujemy naszym pracodawcom, że muszą inwestować w rozwój pracowników - w ich edukację, kwalifikacje i to właśnie robią. W rzeczywistości udało nam się obniżyć poziom bezrobocia wśród młodzieży z poziomu ok 21% - 22% do około 10%. Według Eurostatu ogólny poziom bezrobocia w Polsce wynosi poniżej 4%, a więc jest bardzo, bardzo niski. Jest to bardzo dobrze prosperująca gospodarka.

To prawda, to wielki sukces. Temat Brexitu powrócił. Boris Johnson, który oczywiście jest Panu znany, nowy brytyjski premier, chce, aby cała reszta unijnych przywódców była przygotowana na zmianę wycofanej umowy. Wiem, Panie Premierze, nie trzeba powtarzać, słyszałem to milion razy, ale polityczna rzeczywistość jest taka: Londyn ma teraz premiera, który chce opuszczenia struktur UE bez umowy. Czy jest Pan gotowy na taką ewentualność?

Jesteśmy przygotowani na Brexit bez porozumienia. Polski rząd przygotowuje się na ten rozległy scenariusz, ponieważ byłby to rozległy scenariusz, od ostatnich 18 miesięcy. Najprawdopodobniej nie nastąpi widoczne pogorszenie stanu naszej gospodarki. Żałuję, że Brexit się wydarzy, ale szanujemy decyzję narodu brytyjskiego. Polegamy również na dwóch negujących zespołach: jednym z Komisji Europejskiej (z Unii Europejskiej) i drugim oczywiście z Wielkiej Brytanii. Bardzo zachęcamy strony do osiągnięcia kompromisu. Muszę Panu powiedzieć, że Polska była tym krajem, który dał w lutym rządowi Wielkiej Brytanii trochę przestrzeni do oddechu. Oczywistym było, że Brexit bez umowy miał nastąpić już pod koniec marca i namówiliśmy wtedy wiele innych krajów do przedłużenia jego ostatecznego terminu  aż do 31 października 2019 r. Nadal jestem głęboko przekonany, że obie strony pogodzą się ze sobą i nie będzie twardego Brexitu. Życzyłbym sobie tego, ze względu na dobro brytyjskiej gospodarki i na dobro gospodarki europejskiej. Mam nadzieję, że znajdziemy rozwiązanie.

Oczywiście… Prezydent Trump złoży niedługo wizytę, aby upamiętnić rocznicę (wybuchu II wojny światowej) w Polsce. To jego druga wizyta. Ma Pan szczęście, Panie Premierze, większość krajów nie ma takiej możliwości, a Pańska Polska ma już dwie wizyty prezydenckie na swoim koncie. Niektórzy uważają, że jest to miecz obosieczny prezydenta Trumpa, ponieważ jest on tak kontrowersyjną osobą. Nie może się Pan już doczekać?

Z niecierpliwością czekam na tę wizytę, cieszę się, że prezydent Trump przyjeżdża po raz drugi do Polski. Jest to bardzo, bardzo ważna rocznica zarówno dla USA, jak i dla Polski. To 80. rocznica II Wojny Światowej, kiedy Niemcy i sowiecka Rosja zaatakowały Polskę i przez 6 lat byliśmy pod niemiecką i rosyjską okupacją. Prezydent Trump umacnia także sojusz między Polską a Stanami Zjednoczonymi. Wzrasta obecność wojsk amerykańskich na polskiej ziemi, a to mówi głośniej niż słowa. Wszystkie fakty stanowią dowód na wysoki poziom przyjaźni między Polską a Ameryką. Polonia, polska ludność w Stanach Zjednoczonych, jest też prawdopodobnie bardzo ważną częścią wyborców dla każdej partii, dla każdego kandydata. Stanowi to zapewne również jeden z powodów prezydenckiej wizyty. Nie zmienia to faktu, że jesteśmy bardzo szczęśliwi. Muszę Panu powiedzieć, że Polska jest jednym z najbardziej proamerykańskich narodów w Europie, ale także jednym z najbardziej proeuropejskich i prounijnych narodów w Europie. Chcemy, aby więzi transatlantyckie zostały umocnione, ponieważ stanowią podstawę demokracji, pokoju i zrównoważonego rozwoju na świecie.

Dziękuję, Panie Premierze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: CNN, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Izrael wciąż bez rządu

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/krystianwin

  

Fiaskiem zakończyły się w Izraelu wysiłki na rzecz utworzenia rządu po wrześniowych wyborach parlamentarnych. W środę tuż przed północą czasu miejscowego minął termin sformowania koalicji rządowej. Jak poinformował parlament, nowe wybory odbędą się w marcu.

Po raz pierwszy w historii Izraela będą to trzecie wybory parlamentarne w tym kraju w ciągu niespełna roku.

Według wcześniejszych sondaży kolejne głosowanie zakończy się takim samym wynikiem, jak ostatnie wybory z września, co doprowadzi zapewne do kolejnych wielu miesięcy koalicyjnych negocjacji.

W historii Izraela jeszcze żadna partia nie uzyskała w wyborach większości pozwalającej na samodzielne utworzenie rządu, dlatego gabinety koalicyjne są w tym kraju normą.

Wybory z 17 września wygrał centrolewicowy sojusz Benny'ego Gantza Niebiesko-Biali, zdobywając 33 mandaty w 120-miejscowym Knesecie, a centroprawicowy Likud Netanjahu wywalczył 32 mandaty.

Prezydent Izraela Reuwen Riwlin powierzył 23 października Gantzowi, byłemu szefowi sztabu generalnego izraelskiej armii, misję utworzenia gabinetu. Ten jednak nie zdołał sformować koalicyjnego rządu. Fiaskiem zakończyła się także podjęta przez premiera Benjamina Netanjahu próba nakłonienia swego politycznego rywala, Benny'ego Gantza, do utworzenia rządu jedności.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl