Nowy mieszkaniec łódzkiego zoo

zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/designerpoint

  

Hipopotam karłowaty wabiący się Jabari to nowy lokator Ogrodu Zoologicznego w Łodzi. Dzięki przedsięwzięciu zrealizowanemu w ramach budżetu obywatelskiego zwierzak zamieszkał w zbudowanym specjalnie dla niego nowoczesnym pawilonie. Łodzianie będą mogli poznać Jabariego w niedzielę.

Łódzki Ogród Zoologiczny przez kilkanaście lat nie miał hipopotamów. Ostatni przedstawiciel tego gatunku w tamtejszym zoo - hipopotam nilowy Hipcio - po przeżyciu niespełna 50 lat padł w 2004 r. Jak podano wówczas, był to najdłużej żyjący hipopotam w Europie.

Prawdopodobnie też był bliski sercom wielu łodzian, skoro powrót hipopotama do zoo znalazł się wśród propozycji do realizacji w ramach budżetu obywatelskiego i zagłosowało na to bardzo wiele osób. Ogród nie spełniał warunków niezbędnych do hodowli tych zwierząt, dlatego realizacja przedsięwzięcia wymagała budowy specjalnego pawilonu. Obiekt powstawał przez 9 miesięcy i kosztował ponad 3,2 mln zł.

To nowoczesny budynek hodowlany o powierzchni ponad 300 m kw. W jego wnętrzu jest basen o głębokości około 1,5 m. W dachu są szklane świetliki, które przepuszczają światło konieczne dla rozwoju rosnących w pawilonie roślin. Prócz ekspozycji hipopotamów karłowatych w obiekcie będzie również motylarnia i strefa wolnych lotów, czyli ekspozycja ptaków.

Jabari zamieszkał w Łodzi kilka dni temu. Teraz przechodzi aklimatyzację. Czeka też na partnerkę, która pod koniec roku ma do niego dotrzeć z Duisburga w Niemczech. Nowy lokator zoo urodził się 21 marca 2017 roku w GaiaZOO w holenderskiej miejscowości Kerkrade.

Hipopotam karłowaty jest dwa razy mniejszy i siedem razy lżejszy od nilowego kuzyna. Długość jego ciała sięga 2 m, wysokość w kłębie 90 cm, waga dochodzi do 275 kg.

W najbliższą niedzielę łódzkie zoo organizuje "parapetówkę" dla hipopotama - będzie słodki poczęstunek dla zwiedzających i warsztaty afrykańskiej muzyki bębnowej. Po raz pierwszy będzie też można odwiedzić Jabariego w jego nowym domu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Czy to zemsta Kosiniaka-Kamysza? Działacz PSL nie kandyduje wyborach. Nie dostał obiecanej "jedynki"

Władysław Kosiniak-Kamysz / Maciej Luczniewski/Gazeta Polska

  

To już kolejny zgrzyt w Polskim Stronnictwie Ludowym, związany z miejscami na liście wyborczej. Po tym, jak swoje odejście z polityki ogłosił poseł Eugeniusz Kłopotek, kolejny działacz zrezygnował ze startu w wyborach. To Mirosław Augustyniak, który cztery lata temu... konkurował z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem o fotel lidera PSL. Czy to zemsta za tę konkurencję?

Mirosław Augustyniak od 2010 roku jest radnym sejmiku województwa mazowieckiego. Reprezentuje PSL, a swoje najgłośniejsze "5 minut" w partii miał cztery lata temu, gdy stanął do walki o fotel prezesa PSL z Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Był jego jedynym kontrkandydatem.

"PSL ma słaby wynik od parlamentarnych wyborów w 1997 roku. Uważam, że ta polityka na górze musi być zdecydowana. PSL nie może być partią wiecznie się zastanawiającą: być ani za, ani przeciw. Liderzy innych partii starają się tak prowadzić politykę, aby blask od ich wielkich gwiazd padał na tych malutkich na dole. U nas w PSL jest odwrotnie. Musimy też podkreślać charakter narodowy naszej partii, bo dotychczas była raczej cosmpolitan opera. Nasze władze naczelne nie potrafią słuchać działaczy, potrafią tylko do nich mówić"

- mówił wówczas w rozmowie z "Tygodnikiem Ostrołęckim".

W tym roku coraz częściej mówiło się o tym, że Augustyniak wystartuje do Sejmu z okręgu nr 18 (siedlecko-ostrołęckiego). Okazało się jednak, że radny wojewódzki... zrezygnował w ostatniej chwili. Wszystko przez niespełnioną obietnicę Władysława Kosiniaka-Kamysza.

"Nie kandyduję. Nie ukrywam, że chodzi o miejsce na liście. Miałem startować z pierwszego miejsca, taką obietnicę złożył mi prezes partii. Ostatecznie tak się nie stało, stąd moja decyzja"

- powiedział "Tygodnikowi Ostrołęckiemu" Augustyniak, który w ubiegłorocznych wyborach samorządowych zdobył ponad 15 tysięcy głosów.

Listę PSL w okręgu nr 18 otwiera były minister rolnictwa Marek Sawicki.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: to.com.pl, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl