"75 lat temu Warszawa zbrojnie wystąpiła w imieniu całego narodu, upominając się o wolność i prawo do samostanowienia"

- przypomniał Kuchciński w liście, który odczytał wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki.

"Powstanie Warszawskie nie było aktem rozpaczy, lecz zbrojnym czynem wpisującym się w narodowowyzwoleńczą tradycję. Było wyrazem determinacji pokolenia, które doświadczyło zaborczej niewoli, a także świadectwem najwyższej odwagi roczników urodzonych w II Rzeczypospolitej i wychowanych w duchu wolnościowych wartości"

- napisał marszałek Sejmu.

Przypomniał, że przez 63 dni żołnierze Armii Krajowej prowadzili "heroiczną i samotną walkę o wyzwolenie spod niemieckiej okupacji oraz nieuchronnej sowieckiej dominacji".

"Były to dni chwały i wolności. Niezwykłego męstwa i oddania ojczyźnie. Były to także dni rozpaczy, niemieckiego okrucieństwa i niewyobrażalnych ludzkich dramatów"

- podkreślił.

"Za odwagę i determinację powstańcy i mieszkańcy stolicy zapłacili ogromną cenę. Hitlerowcy chcieli zrównać Warszawę z ziemią, by stanowiła zastraszający przykład dla całego świata" - ocenił Kuchciński.

"W tym szczególnym, rocznicowym dniu chylimy czoła przed bohaterami tamtych 63 krwawych dni. Przed żołnierzami Powstania, ofiarną ludnością cywilną, a także przed tymi, którzy podjęli próbę niesienia pomocy walczącej stolicy"

- napisał.

"Pamiętamy i będziemy pamiętać, że naszą wolność zawdzięczamy niezłomności i męstwu Powstańców. Cześć i wieczna pamięć poległym obrońcom Warszawy. Cześć i chwała obecnym wśród nas bohaterom Powstania!"

- zakończył swój list marszałek Sejmu.

List od ministra Mariusza Błaszczaka odczytał szef gabinetu politycznego ministra obrony narodowej Łukasz Kudlicki. Błaszczak przypomniał, że "1 sierpnia 1944 roku rozpoczął się jeden z najbardziej heroicznych epizodów II wojny światowej i historii Polski".

"Tego dnia wybuchło Powstanie Warszawskie. Naprzeciw silnie uzbrojonym Niemcom stanęło kilkanaście tysięcy młodych, mało doświadczonych żołnierzy polskiego Państwa Podziemnego"

- dodał.

Podkreślił, że "stanęli do walki nie wiedząc, czy uda się zwyciężyć". "Wówczas nikt nie wiedział, jak wiele ofiar pochłonie ten nierówny bój, ale i wtedy i dziś powstańcy nie wątpią, że tak trzeba było postąpić" - dodał.

Jak napisał, "po latach okupacji, strachu i nieustannych represji, po prostu musieli stanąć do walki". "Bili się o wolną Polskę, o biało-czerwoną flagę, ale też o swoją godność i honor" - podkreślił minister obrony narodowej.

Zwrócił uwagę, że "jesteśmy prawdopodobnie ostatnim pokoleniem, które ma możliwość osobiście podziękować powstańcom za ich bohaterstwo i odwagę, za gotowość do największego poświęcenia, jakim jest walka za ojczyznę".

"W dniu 75. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego, jako minister obrony narodowej, w imieniu wszystkich żołnierzy, składam wyrazy podziękowania i kieruję słowa najwyższego szacunku do wszystkich Powstańców, żołnierzy Wojska Polskiego"

- napisał szef resortu obrony narodowej. "Jestem wam wdzięczny za waszą postawę i obiecuję, że nigdy o was nie zapomnimy. Chwała niezłomnej Warszawie i jej obrońcom" - dodał.