Hartwich, umieszczona wcześniej na siódmym miejscu listy Koalicji Obywatelskiej w Toruniu, oświadczyła wczoraj, że nie wystartuje z tej listy w wyborach, ponieważ miała mieć na niej miejsce trzecie.

Później spotkała się jednak ze Schetyną.

"Po spotkaniu z panią Iwoną Hartwich i rozmowie o sytuacji na liście toruńskiej zaproponuję Zarządowi Krajowemu PO zmianę na liście. Będę rekomendował, by pani Iwona Hartwich kandydowała z 3. miejsca listy Koalicji Obywatelskiej"

- poinformował po spotkaniu szef Platformy Obywatelskiej.

Hartwich potwierdziła, że rozmawiała ze Schetyną o miejscu na liście wyborczej.

"Poprosiłam, żeby oddano moje obiecane miejsce. Schetyna powiedział, że mam być dobrej myśli"

- powiedziała.

Jednak zgodnie z ogłoszonymi we wtorek listami Koalicji Europejskiej, miejsce trzecie na toruńskiej liście, zajmował poseł Arkadiusz Myrcha. 

Portal Niezalezna.pl zapytał posła Platformy Obywatelskiej, czy to już pewne, że straci swoje miejsce na rzecz Iwony Hartwich. Arkadiusz Myrcha wskazał, że "wszystkie ostateczne decyzje zapadną na sierpniowym Zarządzie Krajowym PO".

Najważniejsze, żeby cała lista była mocna 

- dodał.