"Na godz. 15.00 zaplanowano “marsz życia”, czyli radosny pochód który rozpocznie się nieopodal Teatru Szekspirowskiego. Stamtąd uczestnicy marszu przejdą pod Bramę Zieloną, gdzie zaplanowano koncert, tańce i wspólne świętowanie"

- czytamy w zapowiedzi programu obchodów 1 września zamieszczonej na oficjalnej stronie miasta Gdańska. Po nagłośnieniu skandalu przez media tekst został zmieniony. 

Wpis wywołał wiele kontrowersji. Dziś rano w radiowej Jedynce minister obrony narodowej, Mariusz Błaszczak, określił go jako "szokujący".

Podczas zorganizowanego dzisiaj breifingu prasowego, radny PiS z Gdańska, Kacper Płażyński, zabrał głos w tej sprawie.

- Władze Gdańska chcą "świętować" wybuch II wojny światowej. Nie muszę wyjaśniać, z jaką odpowiedzią z naszej strony musi się to spotkać. My chcemy czcić bohaterów, my chcemy czcić ofiary II wojny światowej, chcemy o niej pamiętać. Nie chcemy, żeby doszło do jakiegokolwiek rozlewu krwi w przyszłości, nie chcemy więcej wojny, ale chcemy więcej prawdy historycznej, więcej szacunku do tych, którzy zginęli. Chcemy, aby władze miasta, tak jak w całej w Polsce, podeszły do tej rocznicy w zadumie, ciszy, modlitwie, skłądając kwiaty tam, gdzie składane są co roku, a bez tego rodzaju happeningów

- stwierdził Płażyński.

Tekst o "radosnym pochodzie" i "wspólnym świętowaniu" radny odczytuje jako prowokację.

- Niestety, ale traktujemy to jako kolejną prowokację ze strony środowiska prezydent Aleksandry Dulkiewicz, prowokację skierowaną na to, aby Polaków dzielić, aby wywoływać niedobre emocje. Trudno nam uwierzyć, że takie informacje pojawiające się na oficjalnym miejskim portalu są informacjami przypadkowymi, że to są lapsusy słowne

- ocenił Kacper Płażyński.

Płażyński dodał, że – w imieniu radnych PiS złożona została dzisiaj interpelacja do prezydent Dulkiewicz.

- Pytamy w niej, kto z władz miasta Gdańska zamierza uczestniczyć 1 września w tych wydarzeniach, czy władze miasta Gdańska finansują te wydarzenia, ten radosny pochód, ten koncert z tańcami, kto z ramienia władz miasta Gdańska organizuje tegoroczne obchody wybuchu II wojny światowej?

 – powiedział Płażyński.

W odpowiedzi na słowa, jakie padły podczas briefingu Płażyńskiego, Aleksandra Dulkiewicz stwierdziła, że "sugestie, jakoby władze miasta chciały naruszyć godność ofiar wojny są absurdalne i nieprawdziwe"

- Są wypaczeniem przesłania, które ma płynąć z wydarzenia o nazwie "Marsz Życia" organizowanego przed Fundację Pojednanie

 - oświadczyła Dulkiewicz.

Jej zdaniem, jedyne przesłanie płynące z "Marszu Życia" powinno "w zgodzie budować przyszłość w imię dobrych relacji dobrosąsiedzkich, w szukaniu tego, co łączy, a nie dzieli, w patrzeniu w przyszłość".