25 lipca 1944 r. gen. Komorowski wysłał depeszę do Naczelnego Wodza gen. Kazimierza Sosnkowskiego, w której napisał:

Jesteśmy gotowi w każdej chwili do walki o Warszawę. Przybycie do tej walki Brygady Spadochronowej będzie miało olbrzymie znaczenie polityczne i taktyczne. Przygotujcie możliwość bombardowania na nasze żądanie lotnisk pod Warszawą. Moment rozpoczęcia walki zamelduję.

Rada Ministrów wydała uchwałę, w której upełnomocniła Delegata Rządu

do powzięcia wszystkich decyzji wymaganych tempem ofensywy radzieckiej, w razie konieczności bez uprzedniego porozumienia się z Rządem.

Premier Stanisław Mikołajczyk wysłał depeszę zwrotną do kraju pisząc w niej: 

 Na posiedzeniu Rządu RP zgodnie zapadła uchwała upoważniająca Was do ogłoszenia powstania w momencie przez was wybranym.

31 lipca odbyła się narada dowódcy AK gen. Tadeusza Komorowskiego Bora z płk Antonim Chruścielem Monterem. Tak opisał ją Komorowski:

Tegoż dnia komendant Okręgu Warszawa-Miasto, Monter, oczekiwany był w kwaterze głównej o godzinie 6 po południu. Zjawił się niespodziewanie o piątej, z wiadomością, że sowieckie oddziały pancerne wdarły się w przyczółek niemiecki, zdezorganizowały jego obronę i że Radość, Miłosna, Okuniew, Wołomin i Radzymin są już w rękach rosyjskich. Po krótkiej naradzie uznałem, że nadszedł właściwy moment do rozpoczęcia walki o Warszawę.

Ok. godz. 19 płk Chruściel wysłał zaszyfrowaną wiadomość o godzinie W.

Alarm - do rąk własnych Komendantom Obwodów (…). Nakazuję W dnia 1.8. godzina 17. Adres m.p. Okręgu: Jasna nr 22 m. 20 czynny od godziny W. Otrzymanie rozkazu natychmiast kwitować.