"Malowany ptak" to jedna z najgłośniejszych i najbardziej kontrowersyjnych książek w dorobku Jerzego Kosińskiego. Tytuł wielokrotnie wzbudzał wątpliwości - Kosińskiemu zarzucano, że to nie on jest autorem książki (tak stwierdził m.in.amerykański pisarz Eliot Weinberger, a M.A. Orthofer zaznaczył, że „Kosiński był pod wieloma względami oszustem"), jeszcze inni twierdzą, że "Malowany ptak" jest plagiatem (w czerwcu 1982 r. w "Village Voice" ukazał się obszerny artykuł, wedle którego książka miała zostać napisania przez tzw. ghost writerów, czyli "autorów widmo").  Największe kontrowersje budzi jednak sama treść książki, która przez wielu krytyków jest przedstawiana jako autobiograficzna opowieść Kosińskiego z czasów II wojny światowej. Pisarz opowiada w niej o dramatach żydowskiego chłopca, który miał paść ofiarą licznych brutalnych prześladowań podczas swojej tułaczki po polskich wsiach. 

Autorowi zarzuca się konfabulację - według wspomnianego artykułu w "Village Voice" dzieciństwo Kosińskiego miało wyglądać zgoła inaczej. Zdaniem autorów pisarz miał spędzić wojenne lata pod opieką katolickiej rodziny i nie doświadczył żadnej przemocy. Tę wersję popiera również polska pisarka i autorka licznych biografii Joanna Siedlecka, która demaskuje kłamstwa Kosińskiego w swojej książce pt. "Czarny ptasior".  W rzeczywistości lata II wojny światowej Kosiński, urodzony jako Józef Lewinkopf, spędził z rodzicami w Sandomierzu i we wsi Dąbrowa Rzeczycka, gdzie dzięki pomocy ks. Eugeniusza Okonia rodzina Lewinkopfów znalazła schronienie w domu polskiej rodziny katolickiej Andrzeja Warchoła. To w tym czasie ojciec zmienił mu nazwisko na Kosiński z fikcyjnym świadectwem chrztu.

23 marca 2017 ruszyły zdjęcia do adaptacji "Malowanego Ptaka" w reżyserii czeskiego reżysera Václava Marhoula.

Powieść Kosińskiego dotknęła mnie głęboko i silnie. Jako scenarzysta, reżyser i producent podejmuję decyzje intuicyjnie. Nie kalkuluję i nie spekuluję z nikim i niczym. W tym przypadku sekundę po przeczytaniu powiedziałem sobie: „Muszę to sfilmować. Muszę”.

- mówił twórca w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". 

Choć ekranizacja "Malowanego Ptaka" to koprodukcja polsko-czesko-słowacko-ukraińska, Polski Instytut Sztuki Filmowej odmówił wsparcia finansowego projektu:

Eksperci nie rekomendowali przyznania dofinansowania dla tego projektu. W ich ocenie zaprezentowany scenariusz filmu, jednowymiarowy i dość staromodny, a także osoba reżysera nie gwarantowały powstania udanego filmu. 

- mówił rzecznik PISF.

"Malowany Ptak" ma trafić do polskich kin jesienią tego roku. Do sieci właśnie trafił zwiastun filmu.