52 proc. badanych uważa, że obecnie stosunki polsko-amerykańskie są dobre (spadek o 1 pkt proc. w porównaniu z marcem br.), 32 proc. sądzi, że nie są one ani dobre, ani złe (wzrost o 2 pkt proc. w porównaniu z marcem), a zaledwie 4 proc. twierdzi, że relacje między naszym krajem a Stanami Zjednoczonymi są złe (spadek o 2 pkt proc.). 12 proc. nie ma wyrobionej opinii na ten temat.

Jak zauważa CBOS, obecna ocena stosunków polsko-amerykańskich jest najlepsza z notowanych w ciągu ostatnich ośmiu lat, daleko jej jednak do rekordowego poziomu z marca 1990 r., gdy stosunki polsko-amerykańskie za dobre uznawało 80 proc. respondentów.

W porównaniu z marcem przybyło badanych oceniających, że beneficjentem wzajemnych relacji są głównie Stany Zjednoczone (wzrost z 32 do 39 proc.). Zmniejszył się natomiast odsetek respondentów uważających, że korzyści z tych relacji odnosi głównie nasz kraj (spadek z 7 do 3 proc.). 43 proc. ankietowanych ocenia, że korzyści z relacji polsko-amerykańskich rozkładają się mniej więcej po równo (od marca br. spadek o 2 pkt proc.).

CBOS zapytał też o ocenę podpisanej 12 czerwca przez prezydentów Polski i USA "Deklaracji o współpracy obronnej w zakresie obecności sił zbrojnych Stanów Zjednoczonych Ameryki na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej". Deklaracja spotkała się z pozytywnym odbiorem 53 proc. Polaków, negatywny stosunek ma do niej 15 proc. badanych, natomiast 32 proc. respondentów nie ma na ten temat wyrobionego zdania.

Jak podaje CBOS, badani pozytywnie odbierający polsko-amerykańską deklarację najczęściej mówili ogólnie o zwiększeniu bezpieczeństwa Polski, poprawie obronności (51 proc.). Wśród bardziej szczegółowych argumentów na pierwszy plan wysuwa się odstraszanie Rosji (15 proc.) oraz zapewnienie wsparcia Amerykanów w razie zagrożenia bezpieczeństwa Polski, ataku na Polskę (11 proc.). Dość często mówiono także o zacieśnieniu współpracy obu krajów, wzmocnieniu przyjaźni polsko-amerykańskiej oraz wyrażano przekonanie, że Polska potrzebuje silnego sojusznika, sama jest za słaba (po 7 proc.). Z podpisaną deklaracją jej zwolennicy dość często wiążą także nadzieje na pozyskanie sprzętu i nowych technologii przez polską armię oraz transfer wiedzy i doświadczenia do polskiego wojska (6 proc.).

Negatywne oceny deklaracji o polsko-amerykańskiej współpracy obronnej motywowane są przez badanych najczęściej faktem, iż koszty utrzymania wojsk amerykańskich w Polsce ponosić będzie nasz kraj (28 proc.) oraz przekonaniem, że nie przyniesie ona Polsce żadnych korzyści - będą je czerpać jedynie Stany Zjednoczone (21 proc.). Dość często wyrażano też sprzeciw wobec obecności jakichkolwiek obcych wojsk w Polsce, gdyż stacjonowanie ich w kraju w przekonaniu respondentów oznacza jego okupację (15 proc.). Co dziewiąty badany negatywnie odbierający deklarację wyraził obawę, że obecność wojsk amerykańskich pogłębi kryzys w relacjach polsko-rosyjskich, stwarza pretekst do agresji ze strony Rosji (11 proc.). Niewiele rzadziej mówiono też, że generalnie obecność wojsk amerykański powoduje wzrost zagrożenia, wmieszania w konflikt zbrojny mocarstw (9 proc.). Część respondentów nie wierzy też, że w razie zagrożenia Amerykanie będą bronić Polski (6 proc. negatywnie odbierających postanowienia deklaracji).

Jak podaje CBOS, decyzja ministra obrony narodowej o zakupie dla polskich Sił Powietrznych 32 amerykańskich samolotów F-35 pozytywnie oceniana jest przez 45 proc. Polaków, a negatywnie przez 21 proc. badanych; 34 proc. pytanych nie potrafiło jej ocenić.

Badanie przeprowadzono metodą wywiadów bezpośrednich wspomaganych komputerowo (CAPI) w dniach 4–11 lipca 2019 r. na liczącej 1077 osób reprezentatywnej próbie losowej dorosłych mieszkańców Polski.