Pedofile chcą pójść w marszu LGBT. Też uważają się za „orientację seksualną”

zdjęcie ilustracyjne / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Jak donosi holenderska prasa, w tym kraju utworzył się klub pedofili o nazwie Front Wyzwolenia Dziecka. Organizacja uważa się za... orientację seksualną. Ponadto członkowie zamierzają wziąć udział w paradzie LGBT, bo czują się częścią tej społeczności.

W Amsterdamie stworzono klub, do którego należą nepiofile, pedofile, hebrofile i ephobofile, który nazwano Frontem Wyzwolenia Dziecka. 

Członkowie tej "organizacji" zapowiedzieli swój udział w paradzie LGBT, która ma zakończyć Pride Week w Amsterdamie. Pedofile uznają się bowiem... za orientację seksualną, więc uważają, że należą do społeczności LGBT.

Rzecznik klubu pedofilów twierdzi, że kontaktował się z organizatorami parady, ale został wyzwany od przestępców.

Z kolei rzecznik Pride Amsterdam potwierdza, że klub pedofilów chciał uczestniczyć w paradzie, lecz nawet nie zamierza "marnować słów" na tę organizację.

- Nie są częścią Pride Amsterdam. Nie chcemy, aby nasza nazwa była z nimi kojarzona

- powiedział rzecznik, cytowany przez holenderski portal metronieuws.nl.

Front Wyzwolenia Dziecka zdaje się tymi słowami nie przejmować i kontynuuje przygotowania do parady. Ta ma być z kolei zwieńczeniem Pride Week, który trwa od 27 lipca do 3 sierpnia w Amsterdamie. W ramach tego wydarzenia organizowane są między innymi wycieczki do zoo, podczas których przewodnik pokazuje tylko zwierzęta biseksualne, lub te, które "zmieniają płeć". Ponadto zorganizowano... warsztaty z kręcenia filmów porno, tylko dla osób ze środowiska LGBT.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: metronieuws.nl, telegraaf.nl, niezalezna.pl,

Tagi

Wczytuję komentarze...

Prof. Szwagrzyk czeka na możliwość poszukiwań na Ukrainie

Pracownicy Biura Poszukiwań i Identyfikacji przy pracy w Rycerce Górnej / poszukiwania.ipn.ov.pl

  

IPN w każdej chwili jest gotowy do poszukiwań na Ukrainie polskich ofiar z lat II wojny światowej – zapewnia wiceprezes IPN Krzysztof Szwagrzyk. Polska strona, po niedawnej zapowiedzi prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, czeka na zniesienie moratorium w tej sprawie.

IPN w każdej chwili jest gotowy, praktycznie z dnia na dzień, wysłać ekipę, która na Ukrainie mogłaby poprowadzić poszukiwania polskich ofiar, także ekshumację ich szczątków, a następnie godne upamiętnienie.

–  powiedział Szwagrzyk, który w Instytucie kieruje Biurem Poszukiwań i Identyfikacji.

Specjaliści IPN od wielu lat w Polsce, a od ponad dwóch lat także poza granicami kraju m.in. na Litwie i na Białorusi, poszukują tajnych miejsc pochówków ofiar zbrodni totalitarnych reżimów - nie tylko sowieckiego, ale także niemieckiego nazizmu. W tym samym celu IPN miał udać się w 2017 r. na Ukrainę, jednak na przeszkodzie stanął zakaz, który władze tego kraju wydały po demontażu pomnika UPA w Hruszowicach na Podkarpaciu.

Dialog polsko-ukraiński - jak ocenił wiceprezes IPN - będzie miał szanse na pełne powodzenie tylko wówczas, gdy zostanie zniesione moratorium na prace polskiego IPN na Ukrainie - zgodnie z niedawną zapowiedzią prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. "Oczekujemy, że zakaz ten zostanie zniesiony i będziemy mogli rozpocząć prace, tak jak obecnie bez przeszkód podobne prace w Polsce może realizować strona ukraińska" - podkreślił Szwagrzyk.

Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami IPN zamierza przeprowadzić poszukiwania związane nie tylko - jak często błędnie się uważa - ze zbrodnią wołyńsko-galicyjską, ale także z wojną obronną Polski we wrześniu 1939 r. (w obronie II RP ginęli również Ukraińcy, którzy służyli w Wojsku Polskim). Plany IPN dotyczą takich miejsc jak np. Ostrówki (dot. ofiar zbrodni wołyńskiej), ale również miejscowości Tynne (dot. żołnierzy Korpusu Ochrony Pogranicza, którzy zginęli w walce z Sowietami po 17 września 1939 r.) i dzielnicy Hołosko we Lwowie (dot. żołnierzy, którzy we wrześniu 1939 r. zginęli broniąc miasta przed Wehrmachtem).

Zniesienie moratorium zapowiedział prezydent Ukrainy podczas wizyty w Polsce w związku z 80-leciem wybuchu II wojny światowej, po rozmowie z prezydentem Andrzejem Dudą.

Gotów jestem do odblokowania pozwoleń na prace poszukiwawcze na Ukrainie, a strona polska uporządkuje ukraińskie miejsca pamięci w Polsce.

 – oświadczył. Podczas rozmowy obu prezydentów ustalono też, że odnowiona zostanie polsko-ukraińska grupa robocza, która zajmie się m.in. trudnymi kwestiami przeszłości.

Polityka historyczna, w tym kwestia poszukiwań polskich ofiar m.in. z lat II wojny światowej, stała się przedmiotem sporu między Warszawą i Kijowem od wiosny 2017 r., gdy strona ukraińska wydała moratorium dla polskiego IPN na poszukiwania i ekshumacje szczątków polskich ofiar wojen i konfliktów na terytorium Ukrainy. Zakaz ten wydano po demontażu w Hruszowicach na Podkarpaciu pomnika Ukraińskiej Powstańczej Armii, do którego doszło w kwietniu 2017 r.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: pap.pl
Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl