Dodatkowy miliard na podwyżki dla nauczycieli. "Tak wyraźny wzrost subwencji nie miał miejsca od lat"

/ Twitter.com/@MF_GOV_PL

  

Dodatkowy miliard na wynagrodzenia dla nauczycieli! Informację o nowych środkach w subwencji oświatowej przekazali dzisiaj wiceminister finansów Leszek Skiba i szef MEN, Dariusz Piontkowski.

Wiceminister Skiba zapewnił, że w budżecie są środki na podwyżki dla nauczycieli, które zaplanowano na wrzesień.

- Na to są pieniądze, które zostały wygenerowane w ramach oszczędności zlokalizowanych w budżecie państwa, w wysokości miliarda złotych

 - powiedział.

- Czyli mamy już dodatkowe środki na wynagrodzenie w tym roku. Mamy też wzrost subwencji (...) aż o 3,8 mld zł; ten wzrost jest od 1 stycznia, czyli jest to prawie 7 proc. wzrostu subwencji. Tak wyraźny wzrost subwencji nie miał miejsca od wielu, wielu lat

 - powiedział Skiba.

Szef MEN Dariusz Piontkowski zapewnił, że "przytłaczająca większość pieniędzy potrzebnych do zrealizowania podwyżek dla nauczycieli od września tego roku będzie pochodziła z przesunięć w budżecie państwa i będą to dodatkowe kwoty, które powiększą subwencję oświatową".

Dariusz Piontkowski podkreślił na konferencji prasowej, że w bieżącym roku wynagrodzenie nauczycieli wzrośnie łącznie o 15 proc.

Od września wprowadzona zostanie kolejna, po styczniowej, podwyżka, która spowoduje, że 1 września wynagrodzenie zasadnicze wyniesie brutto: 3817 zł dla nauczyciela dyplomowanego; 3250 zł dla nauczyciela mianowanego; 2862 zł dla nauczycieli kontraktowych oraz 2782 zł dla nauczycieli stażystów

- mówił minister edukacji.

Wskazał również, że "najczęściej w tym kontekście (podwyżek) mówimy o nauczycielach dyplomowanych, bo to najliczniejsza grupa - jest ich ponad 60 proc.".

"W przypadku nauczycieli innych stopni awansu zawodowego te kwoty będą niższe, bo nauczyciele, zgodnie z kartą nauczyciela, mają pewne powiązania pomiędzy poszczególnymi stopniami awansu zawodowego"

- dodał.

Zdaniem Piontkowskiego, ta 15-procentowa podwyżka "jest najwyższą podwyżką w ciągu jednego roku budżetowego".

Minister zaznaczył także, iż "rząd Prawa i Sprawiedliwości od kilku już lat dba o podwyższanie wynagrodzeń". 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Brytyjskie paszporty wydrukują w Polsce

zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/OpenClipart-Vectors

  

Przypomnienie faktu, że nowe brytyjskie paszporty - po latach znów niebieskie, a nie zgodnie z unijnym standardem bordowe - będą produkowane przez francusko-holenderską firmę w Polsce, odbiło się sporym echem w brytyjskich mediach.

Minister spraw wewnętrznych Priti Patel, prezentując nowy wzór zapowiedziała, że nowe paszporty będą wydawane od marca. Podkreśliła przy tym, że brexit dał Wielkiej Brytanii możliwość wyboru własnej drogi, czego jednym z symbolicznych przejawów jest właśnie zmiana koloru paszportu, a niebieskie "ponownie będą wpisane w naszą tożsamość narodową".

Nie dodała jednak, że będą one produkowane w Polsce, choć sama przed dwoma laty, gdy rząd Theresy May przyznał kontrakt francusko-holenderskiej firmie Gemalto (od wiosny 2019 r. będącej częścią Thales Group), nazwała to upokorzeniem. Jak podawały wówczas media, oferta Gemalto była tańsza od tej złożonej przez brytyjską firmę De La Rue o 50 mln funtów.

Rząd zapewniał wówczas, że ostatnia faza produkcji będzie się odbywać w Wielkiej Brytanii, tak aby żadne dane osobowe nie były przekazywane za granicę, a tak czy inaczej dzięki kontraktowi powstanie w kraju 70 nowych miejsc pracy. Dla De La Rue przegrany przetarg stał się jednak powodem poważnych kłopotów finansowych, które jesienią zeszłego roku spowodowały nawet obawy, że firma może upaść.

Kontrakt zawarty z Gemalto został podpisany na 11 lat i opiewa na kwotę 260 mln funtów. Francusko-holenderska firma będzie produkować nowe brytyjskie paszporty w polskim zakładzie w Tczewie.

Produkowanie nowych paszportów na terenie UE zdecydowanie nie spodobało się zwolennikom brexitu. Już kilka dni przed prezentacją przez Patel nowego wzoru, eurosceptyczny tabloid napisał, że pracownicy zakładu w Tczewie dostają pensje poniżej obowiązujących w Polsce stawek minimalnych i są zmuszani do pracy sprzecznej z zasadami BHP.

Inny eurosceptyczny tabloid "Daily Express" zorganizował z kolei sondę internetową - zupełnie niereprezentatywną - według której 96 proc. uczestników domaga się, by paszporty były produkowane w Wielkiej Brytanii.

Obecny wzór paszportów z okładką w kolorze bordowym zastąpiono po decyzji o wyjściu kraju z Unii Europejskiej. Niebieskie paszporty wprowadzono w Wielkiej Brytanii w 1921 r., zostały one stopniowo wycofane z użycia po 1988 r., gdy państwa ówczesnej Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej zdecydowały się na zharmonizowanie wzorów, choć Londyn nigdy nie był do tego formalnie zobligowany.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts