Macron wyciąga rękę do Putina

Zdjęcie ilustracyjne / By Kremlin.ru, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=80031249

  

Prezydent Emmanuel Macron zapowiedział w sobotę, że 19 sierpnia, na kilka dni przed szczytem G7 w Biarritz we Francji, spotka się z przywódcą Rosji Władimirem Putinem w swej letniej rezydencji w forcie Brégançon. Rosja została wykluczona z tego gremium w 2014.

Szczyt siedmiu najbardziej uprzemysłowionych i najbogatszych państw świata odbędzie się w położonym we francuskich Pirenejach Biarritz w dniach od 24 do 26 sierpnia. Wezmą w nim udział przywódcy Francji, Japonii, Niemiec, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Włoch i Kanady, a także przewodniczący Rady Europejskiej i przewodniczący Komisji Europejskiej.

Macron wyjaśnił, że pobyt w Brégançon oznacza dla niego osobiście możliwość "pewnego odizolowania się od świata, by móc popracować", skorzystania z doskonałego systemu łączności, jaką zainstalowano w rezydencji francuskich prezydentów, by móc spokojnie "porozmawiać ze światowymi przywódcami", a także "przyjmowania szefów państw, jak to się stanie w wypadku Władimira Putina, który przyjedzie za kilka tygodni".

Emmanuel Macron zapowiedział wizytę Putina podczas rozmowy z dziennikarzami w sobotę po powrocie z Tunezji, dokąd udał się w trzecim dniu swego urlopu, by wziąć udział w pogrzebie prezydenta Bedżiego Kaida Essebsiego, który zmarł w czwartek w wieku 92 lat.

W swej wypowiedzi Macron podkreślił, że Francja, która przewodniczy obecnie w G7 i kieruje jej pracami, stoi na stanowisku, że w odniesieniu do Rosji "konieczne jest wyjście z nową inicjatywą", która "pozwoliłaby na bardzo wnikliwy przegląd wszystkich form i obszarów współpracy". Chodzi, jak wyjaśnił francuski przywódca, "zarówno o kwestie związane z destabilizacją w niektórych regionach globu, a także konflikty". Sprawy te "powinny być omówione bez naiwności, ale jednocześnie w taki sposób, by nie zatrzaskiwać przed sobą drzwi" - dodał.

Rosja dołączyła do G7 w 1998 roku; po jej wejściu przez 12 lat grupa najbogatszych państw nazywała się G8. Po aneksji Krymu w 2014 r. państwa zachodnie anulowały jednak szczyt z udziałem Rosji, który miał się odbyć 4 i 5 czerwca w rosyjskim kurorcie Soczi i spotkały się bez udziału tego państwa. Rosja została tym samym wykluczona z tego gremium.

Niektórzy z przywódców G7 - w tym prezydent USA Donald Trump - kilkakrotnie wyrażali opinię, że Federacja Rosyjska powinna powrócić do grona najbogatszych i najbardziej uprzemysłowionych państw świata i uczestniczyć w spotkaniach politycznych-gospodarczych organizowanych w formacie G8.

Podobną opinię wyraził też prezydent Francji w czerwcu ub.r. podczas konferencji prasowej po zakończeniu szczytu G7 w La Malbaie w Kanadzie, ale warunkował to wypełnieniem przez Kreml porozumień mińskich. Macron wyraził w Kanadzie nadzieję, że "przyszłoroczny szczyt, który planujemy przeprowadzić w Biarritz, odbędzie się już z udziałem Rosji".

"G7 wciąż deklaruje, że format może być ponownie rozszerzony. Jeśli tylko Rosja zdecyduje się na wypełnienie warunków porozumień mińskich, jest to wykonalne, ale tylko wtedy"

- podkreślił Macron.

Idea powrotu Rosji do stołu obrad w formacie G8 bez stawiania jakichkolwiek warunków nie ma jednakże poza Donaldem Trumpem zwolenników w G7. Odrzucają ją zarówno Unia Europejska, jak i pojedynczy członkowie G7. Bardziej elastyczne stanowisko w tej sprawie zajmują jednak rządy takich państw jak Włochy czy Francja.

Zważywszy na tradycje bliskiej współpracy z Rosją, władze francuskie życzyłyby sobie wznowienia dialogu z Rosją i wyjścia z okresu zamrożenia współpracy w wielu sferach.

Po spotkaniu z Władimirem Putinem i długich rozmowach w cztery oczy, jakie prezydent Macron przeprowadził z nim w kuluarach czerwcowego szczytu G20 2 japońskiej Osace, przywódca Francji zapowiedział "rychłe spotkanie z Putinem dla przedyskutowania relacji dwustronnych". Jak podkreślił: "takie spotkanie to kwestia najbliższych tygodni" - przypomina agencja AFP.

Fort de Brégançon to oficjalna letnia rezydencja prezydentów Francji. Jest ona usytuowana na skalistej wyspie wznoszącej się na 35 metrów n.p.m. na wybrzeżu Morza Śródziemnego. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Motorówką do Stoczni Gdańskiej? Wałęsa wciąż milczy, ale odezwał się Miller. „Przepraszam prezydenta”

Leszek Miller/Lech Wałęsa / Fotomag, Zbigniew Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Dziś opublikowano nagranie, na którym Leszek Miller oznajmia, że były prezydent Lech Wałęsa został dowieziony na strajk do Stoczni Gdańskiej. Wałęsa wciąż nie skomentował tych doniesień, ale głos zabrał w końcu Miller. - „Przepraszam Prezydenta Lecha Wałęsę, że w rozmowie z Janem Kulczykiem powtórzyłem fałszywe pogłoski o dowiezieniu go do stoczni” - napisał na Twitterze.

Portal TVP Info ujawnił taśmę, a na nagraniu były premier Leszek Miller stwierdza, że były prezydent Lech Wałęsa został przywieziony na strajk do Stoczni Gdańskiej. Z nagrań, upublicznionych przez tvp.info, na których zarejestrowano rozmowę Leszka Millera z Janem Kulczykiem wynika też, że film Andrzeja Wajdy „Wałęsa. Człowiek z nadziei” miał powstać po to, żeby... wzmocnić pozycję Lecha Wałęsy i uwiarygodnić go w atakach na Jarosława Kaczyńskiego, a końcówka filmu miała zostać zmieniona na wyraźną prośbę Kulczyka.

[polecam:https://niezalezna.pl/311974-miller-zdradzil-wielka-tajemnice-walesy-wyciekly-nagrania-rozmow-bylego-premiera-z-kulczykiem]

Z kolei w portalu Niezalezna.pl przypomnieliśmy nagranie z udziałem śp. Anny Walentynowicz, która tak mówiła o roli Wałęsy w stoczniowym strajku:

-  Wałęsa miał zrobić strajk, nie zrobił. Przyjechał motorówką już później. Zamiast robić strajk, pojechał do dowództwa marynarki wojennej w Gdyni. Po co? Stamtąd przywieźli jego motorówką, kiedy potężny strajk trwał.

[polecam:https://niezalezna.pl/312002-co-anna-walentynowicz-mowila-o-walesie-pojawia-sie-watek-motorowki-wideo]

Tymczasem, głos w tej sprawie zabrał Leszek Miller - jeden z bohaterów upublicznionej dziś rozmowy. Postanowił on... przeprosić Lecha Wałęsę. 

- Przepraszam Prezydenta Lecha Wałęsę, że w rozmowie z Janem Kulczykiem powtórzyłem fałszywe pogłoski o dowiezieniu go do stoczni w celu kierowania strajkiem

- napisał na Twitterze. 

Jak zostały odebrane te przeprosiny? Z komentarzy wynika, że krytycznie. Byłemu premierowi wypominany jest brak konsekwencji i kwestionowanie własnej wiarygodności - a warto podkreślić, że Miller wciąż jest czynnym politykiem, obecnie europosłem. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: twitter.com, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts