W Koalicji Obywatelskiej trwa serial, kto z kim i w jakiej konfiguracji

Koalicja Obywatelska - zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Hamrat/ Gazeta Polska

  

Koalicja Obywatelska opóźnia prezentację list z kandydatami na jesienne wybory parlamentarne. Nowy termin to przyszły wtorek. – Rozmowy nie mogą być prowadzone pod presją czasu – wyjaśnia „Codziennej” powody opóźnienia poseł PO-KO Andrzej Czerwiński. Zdaniem parlamentarzysty PiS Jana Dziedziczaka w środowisku opozycji jest za dużo frakcji. – Trwa serial, kto z kim i w jakiej konfiguracji – mówi nam poseł.

Zarząd Platformy Obywatelskiej miał dziś obradować i przedstawić listy kandydatów Koalicji Obywatelskiej, co zapowiadał szef PO Grzegorz Schetyna. Obrady zostały jednak przesunięte na wtorek 30 lipca. Jak poinformował nas Andrzej Czerwiński, wiceprzewodniczący klubu PO-KO, wynika to z faktu, że przygotowanie list wymaga czasu.

– W sprawach personalnych rozmowy nie mogą być prowadzone pod presją czasu

– powiedział „Codziennej”. Według posła Jana Dziedziczaka (PiS) przesunięcie prezentacji kandydatów KO wynika z trudnej sytuacji, jaka panuje w tym środowisku.

Środowisko opozycji prezentuje patologiczny wymiar polityki. Jest tam dużo układów, frakcyjności. Trwa serial, kto z kim i w jakiej konfiguracji, która frakcja będzie górą

– mówi mam Dziedziczak. Przypomina, że PiS już kilkanaście dni temu zaprezentowało swoje jedynki.

Z list Koalicji Obywatelskiej najprawdopodobniej wystartują byli politycy PiS: Kazimierz Ujazdowski, Kazimierz Marcinkiewicz i Paweł Kowal.

– Jeśli tacy politycy jak Kowal, Marcinkiewicz czy Ujazdowski będą chcieli z naszych list startować, to zapraszam ich na listy – wyjaśnia Czerwiński.

Z zapowiedzi wicemarszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej wynika, że również we wtorek KO nie będzie gotowa z listami. – Mam nadzieję, że podczas tego posiedzenia pokazane zostaną może nie pełne, ale już bardzo zaawansowane listy. Otwieramy się na różne środowiska – podkreśliła w rozmowie z PAP Kidawa-Błońska.

Cały tekst w weekendowej "Gazecie Polskiej Codziennie"

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie

Tagi

Wczytuję komentarze...

Potępili totalitaryzmy, ale nie komunizm

/ pixabay.com / bboellinger

  

Jednoizbowy parlament Portugalii (Zgromadzenie Republiki) przyjął dziś rezolucję potępiającą totalitaryzmy. W dokumencie, przygotowanym przez rządzącą Partię Socjalistyczną (PS), zabrakło jednak wzmianki o komunizmie.

Projekt autorstwa partii premiera Antonio Costy poparło w 230-osobowym parlamencie 215 posłów: 108 socjalistów, 79 polityków centroprawicowej Partii Socjaldemokratycznej (PSD), 19 z Bloku Lewicy (BE), pięciu z prawicowej CDS-PP i czterech z partii Ludzie-Zwierzęta-Przyroda (PAN). Posłanka radykalnie lewicowej partii Livre oraz poseł Inicjatywy Liberalnej (IL) wstrzymali się od głosu.

Mimo że w rezolucji nie wymieniono komunizmu jako ustroju totalitarnego 10 posłów Portugalskiej Partii Komunistycznej (PCP), a także dwóch deputowanych Zielonych (PEV) zagłosowało przeciwko dokumentowi. Podobnie zrobił jedyny w parlamencie poseł prawicowej partii Chega. Podkreślił, że jego “nie” dla rezolucji wynika z faktu, że nie wymieniono w niej komunizmu jako totalitaryzmu.

W rezolucji potępiono “wszystkie totalitaryzmy”. Wprawdzie wspomniano o nazizmie, ale w dokumencie nie znalazła się żadna wzmianka o komunizmie.

W trakcie debaty socjalistyczna posłanka Constanca Urbano de Sousa, była szefowa resortu administracji i spraw wewnętrznych, opowiadając się za działaniami przeciwko “wybielaniu nazizmu”, zaznaczyła również, że “należałoby potępić także totalitaryzm z inspiracji komunistycznej i wszystkie jego okrucieństwa”. Takiego stwierdzenia zabrakło jednak w rezolucji.

W ocenie portugalskich komentatorów i obywateli dominuje przekonanie, że Zgromadzenie Republiki “zbyt łagodnie obeszło się z komunizmem” w dzisiejszej rezolucji. 

Jak powiedział PAP pochodzący z Guardy przedsiębiorca i działacz katolicki Abel Pinto, po ponad czterech dekadach reżimu Antonio Salazara wielu Portugalczyków patrzy dziś z pobłażaniem na komunizm.

Wiedza o zbrodniach komunistycznych w Portugalii jest dziś niewielka. Jedynie starsze pokolenie Portugalczyków pamięta docierające ze Wschodu informacje o prześladowaniu Kościoła i demokratycznej opozycji. Jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku jedną z częstych próśb podczas mszy św. w Portugalii było wezwanie "za umęczoną przez komunizm Polskę"

- powiedział PAP Pinto.

Przyjęty w piątek w Lizbonie dokument nawiązuje do rezolucji Parlamentu Europejskiego z 19 września 2019 r., uznającej nazizm i komunizm za “reżimy dokonujące masowych zbrodni, ludobójstwa i deportacji” w XX wieku.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl