Fotografia którą zamieściła aktorka została przerobiona tak, że wydawało się, że polityk ściska dłoń mężczyzny ze swastyką na koszulce, a za nimi na ścianie wisi zdjęcie z homoseksualistami.

Oryginalne zdjęcie z wiceministrem cyfryzacji wyglądało zupełnie inaczej. Wiedzieć o tym powinien każdy, kto porusza się na co dzień w mediach społecznościowych, ale pani Krystyna Janda widocznie coś przeoczyła.

Adam Andruszkiewicz zażądał usunięcia zmanipulowanego zdjęcia, a także przeprosin.

"Zwracam się do Pani Krystyny Jandy o natychmiastowe usunięcie zdjęcia wraz z zamieszczeniem przeprosin na Pani profilu"

- napisał Andruszkiewicz na Twitterze.

Janda wprawdzie zdjęcie usunęła, ale przeprosiny najwyraźniej ją przerosły. Minister Adruszkiewicz poinformował aktorkę, że w przypadku braku przeprosin, skieruje sprawę do sądu. 

"(...) to nie kończy sprawy i naturalnie domagam się przeprosin. W przypadku odmowy, sprawa trafi do Sądu. Proszę o RT, gdyż część mediów chce zachowanie Pani Jandy przemilczeć"

- napisał wiceszef resortu cyfryzacji.