W jednej z medialnych wypowiedzi szef SLD Włodzimierz Czarzasty nie zostawił suchej nitki na Platformie Obywatelskiej, obarczając ją winą za rozpad Koalicji Europejskiej - obecnie Obywatelskiej. Europoseł Halicki nie chciał komentować tych słów.

"Mamy bardzo dobry fundament, 40-procentowy, jeżeli chodzi o majowe wybory. Nie chcę prowadzić takiej polemiki. Trzeba mobilizować wyborców, a nie szukać dziury w całym. Wszystkich mobilizujemy do tego, żeby tych wyborów nie bagatelizować"

- odpowiedział tajemniczo Andrzej Halicki.

Jak więc rozumie decyzję SLD i PSL, które odłączyły się od koalicji z Platformą Obywatelską?

"Myślę, że w takim wypadku te trzy komitety, jeżeli będą trzy, to będzie klarowny wybór dla tych, którzy mają konkretne sympatie. To się powinno dobrze zsumować. Jeżeli będziemy myśleć, że jesteśmy dla siebie rywalami, a nie partnerami, to nic dobrego z tego nie wyjdzie"

- odparł Halicki.

Pytany o to, czy cieszy się z wyboru Ursuli von der Leyen na szefową Komisji Europejskiej, potwierdził ten fakt.

"Jest reprezentantką tej frakcji, którą ja reprezentuję. Mówiła bardzo wyraźnie o praworządności, o wyzwaniu cywilizacyjnym i także o dialogu, bo bez tego nie ma dobrych decyzji"

- zaznaczył.

Nie mogło zabraknąć także pytania o "eldorado", o którym mówił ostatnio ekonomista współpracujący z PO - Andrzej Rzońca. Takie słowa padły w kontekście programu Rodzina 500 Plus. Czy w takim razie Platforma Obywatelska chce likwidacji tego programu?

"Da się go utrzymać, natomiast musi być racjonalność, sprawiedliwość. Jest programem, w którym potrzebne są mechanizmy, które zwrócą uwagę na to, że najbiedniejsi i najbardziej potrzebujący wcale nie mają takiej pomocy. Nic co zostało przyznane, nie zostanie odebrane"

- powiedział Halicki.

Jak dodał, PO zamierza nadal korzystać z rad eksperckich Rzońcy, ale... tylko z niektórych.