Na lewej flance opozycji wciąż ciekawie. Po tym, jak Wiosna, Sojusz Lewicy Demokratycznej oraz partia Razem zawiązały wspólny blok o nazwie Lewica, lewe skrzydło Koalicji Obywatelskiej, czyli Inicjatywa Polska, dość głośno artykułowała, że jest zainteresowana przyciągnięciem na swoje listy wyborcze polityków związanych z lewicą, w tym z samego SLD.

Tym razem wzajemne przytyki skupiły się na głośnym od długiego czasu wątku LGBT, a konkretnie - Parady Równości.

Wczoraj w porannej audycji TOK FM, liderka Inicjatywy Polskiej, Barbara Nowacka, wytknęła Robertowi Biedroniowi, jakoby rzadko pojawiać miał się na tego typu imprezach. 

- Roberta Biedronia nie widziałam przez dobre kilka lat na paradach równości. Rozumiem, że miał wtedy ważne sprawy w Słupsku

- powiedziała Nowacka, cytowana na profilu twitterowym radia TOK FM.

Jak dotychczas Biedroń publicznie nie odniósł się do wypowiedzi Nowackiej, ale już wczoraj głos zabrał inny działacz Wiosny, Krzysztof Śmiszek.

- I po co opowiadać takie głupotki... Platformo, pamiętaj, idziemy obok siebie, nie przeciw sobie! - napisał na Twitterze.

Na Twitterze odezwali się również inni przedstawiciele ugrupowania Roberta Biedronia.

W sukurs nowemu koalicjantowi przyszedł również Sojusz Lewicy Demokratycznej, który postanowił zripostować, że i Nowackiej "na wszystkich "marszach pro-choice’owych udawało się być".