Show-biznes rządzi się własnymi prawami. Ale... kim są te "gwiazdy"?

/ alexas fotos

  

Iwona Węgrowska przyznaje, że cieszą ją dowody sympatii i słowa uznania od swoich fanów. Dzięki temu wie, że ma dla kogo śpiewać i łatwiej jest jej znieść hejt. Nie obraża się też, kiedy ktoś nazwie ją celebrytką, bo bywanie na ściankach czy różnego rodzaju eventach wpisane jest przecież w jej zawód. Piosenkarka nie ukrywa jednak, że coraz częściej na czerwonym dywanie spotyka osoby, których ona sama w ogóle nie kojarzy, a które w mediach funkcjonują jako „gwiazdy”.

Iwona Węgrowska podkreśla, że w wielu sytuacjach czuje się niezmiernie doceniana przez fanów. Czy to na ulicy, czy po koncercie mnóstwo osób przychodzi do niej po wspólne zdjęcie i autograf. Nie szczędzą jej też wtedy pochwał i komplementów.

Jest to bardzo miłe, kiedy cię ludzie rozpoznają, podchodzą, proszą o autograf albo mówią, co jest dla mnie najcenniejsze i najważniejsze, że: Iwona, jak Ty pięknie śpiewasz, albo przychodzą na moje koncerty, wstają, biją brawa albo są łzy wzruszenia, że cudownie zaśpiewałam. To jest dla mnie najważniejsze i to jest takie motywujące, że to wszystko tak naprawdę, ten cały hejt nie ma wtedy już znaczenia

– mówi agencji Newseria Lifestyle Iwona Węgrowska.

Piosenkarka tłumaczy, że show-biznes rządzi się teraz swoimi prawami i żeby się w nim utrzymać, trzeba działać na kilku płaszczyznach jednocześnie. Polski rynek nie jest tutaj wyjątkiem, podobnie jest na Zachodzie. Dlatego ona sama nie stroni od ścianek, czerwonych dywanów i różnego rodzaju eventów.

Bywam na imprezach i czasem łączą mnie na przykład z celebrytką i absolutnie się na to nie obrażam. Uważam, że bywać też trzeba i oczywiście, mogłabym bywać wyłącznie na imprezach muzycznych. Ale ja po prostu lubię gdzieś tam zaszczycić kogoś, kto mnie prosi, żebym przyszła. Czasem atmosfera jest ważniejsza niż coś innego, więc idę i to, że ktoś do mnie powie celebrytka, absolutnie się na to nie obrażam. Tak jest w Stanach, tak jest na całym świecie, po prostu bywanie jest włączone w mój zawód

– mówi Iwona Węgrowska.

Zdaniem wokalistki w polskim show-biznesie obecnie jest więcej celebrytów niż osób, które mają jakiś znaczący dorobek w sferze artystycznej.

Patrzę na niektóre osoby i tak naprawdę nie wiem, co one robią, a są gwiazdami. Nie wiem, w jaki sposób to się dzieje, ale po prostu tak się dzieje, więc nie wiem, czy to piosenkarka, czy aktorka, czy po prostu ktoś, kto zajmuje się tylko stylizacjami i nagle staje się wielką gwiazdą. Wystarczy po prostu nieraz tylko dobrze wyglądać i już. Ale czy to jest coś złego? Nie, absolutnie nie. Po prostu każdy ma swój jakiś cel w życiu, jedni śpiewają, jedni grają, jedni są aktorkami, aktorami. Po prostu każdy jest na swój sposób gwiazdą

– mówi Iwona Węgrowska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, newseria.pl


Wczytuję komentarze...

Dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau: Głos tego miejsca odważniej ruszy w cały świat

/ zdjęcie ilustracyjne, / pixabay.com/RonPorter

  

Dzięki współpracy i wzajemnym zaufaniu budowanym na skalę światową, będziemy mogli budować jeszcze więcej i sprawiać, że głos z tego miejsca będzie odważniej, pełniej ruszał w cały świat – mówił dziś dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński.

Jestem przekonany, że dzięki współpracy i wzajemnym zaufaniu budowanym na skalę światową w najbliższych latach (...) będziemy mogli budować jeszcze więcej, być może projektów edukacyjnych, sprawiać, że głos z tego miejsca będzie odważniej, pełniej ruszał w cały świat" - powiedział Cywiński. "Dzisiejsza odpowiedź Niemiec jest pierwszą odpowiedzią na to wyzwanie i jestem głęboko za nią wdzięczny. Robimy to dla naszej wspólnej, wzajemnej przyszłości

- podkreślił Cywiński.

Cywiński podziękował wszystkim, którzy wspierali finansowo działanie Fundacji Auschwitz-Birkenau. "Z początku niewiele osób wierzyło, że uda się stworzyć taki międzynarodowy Fundusz jednego miejsca pamięci. Ale pomału różne osoby się do tego zadania włączały. Chciałbym wszystkim bardzo podziękować" - mówił Cywiński.

Dyrektor Muzeum Auschwitz podkreślił istnienie "dwóch idei, które od początku były podwaliną do operowania funduszem: bezpieczeństwo ważniejsze od zysku oraz transparentność". Jak dodał Fundacja ma za zadanie "zachować Muzeum Auschwitz jak najdłużej przez dekady dla kolejnych pokoleń".

Spotykamy się z przedstawicielami krajów (wspierających Fundusz) raz do roku, omawiamy wszystkie dokumenty, rozmawiamy, oceniamy, co zostało zakonserwowane, przedstawiamy priorytety. W ciągu tej dekady powstało trudne do porównania zaufanie między nami, że naprawdę razem możemy zadbać o jutro, które zostawimy naszym dzieciom i dzieciom naszych dzieci

- zaznaczył Cywiński.

W budynku tzw. centralnej sauny w b. niemieckim obozie Auschwitz II odbyły się dziś  uroczystości 10-lecia Fundacji Auschwitz-Birkenau. W obchodach wzięli udział m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel, premier Mateusz Morawiecki, dyrektor Muzeum Auschwitz-Birkenau Piotr Cywiński i troje byłych więźniów Auschwitz Bogdan Bartnikowski, Barbara Wojnarowska-Gautier i Bronisława Horowitz-Karakulska.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl