Bojownik IS skazany za zbrodnie wojenne

/ The Islamic State [Public domain]

  

Sąd w Holandii skazał we wtorek urodzonego w tym kraju bojownika Państwa Islamskiego (IS) na 7,5 roku więzienia za zbrodnie wojenne w Iraku i Syrii - podała holenderska agencja prasowa ANP. Był to pierwszy taki proces dżihadysty w Holandii.

24-letni Oussama Achraf Akhlafa, który walczył w szeregach IS w Iraku i Syrii w latach 2014-2016, został skazany również za przynależność do organizacji terrorystycznej.

Proces odbywał się w ramach tzw. jurysdykcji uniwersalnej, która pozwala na ściganie m.in. zbrodni wojennych niezależnie od miejsca ich popełnienia.

Zarzuty wobec Akhlafy dotyczyły złamania prawa międzynarodowego w dziedzinie konfliktów zbrojnych poprzez naruszenie godności osobistej ofiar wojennych oraz przynależności do organizacji terrorystycznej. Sąd przypomniał, że mężczyzna pozował do zdjęć obok zwłok zabitego przez IS mężczyzny powieszonego na drewnianym krzyżu i opublikował to zdjęcie na Facebooku. Zdaniem sądu naruszył w ten sposób godność zmarłego, łamiąc tym samym Konwencję Genewską chroniącą ofiary wojenne.

W tym samym procesie skazany został również 24-letni, także urodzony w Holandii, Reda Nidalha, który usłyszał wyrok 4,5 roku więzienia za przynależność do organizacji terrorystycznej.

Dotychczas nie powołano międzynarodowego trybunału, który sądziłby za zbrodnie popełnione w czasie rozpoczętej w 2011 roku wojny domowej w Syrii. Wymiary sprawiedliwości kilku europejskich państw wszczęły jednak postępowania wobec swoich obywateli, którzy dołączyli do organizacji dżihadystycznych na Bliskim Wschodzie. Był to pierwszy w Holandii procesie dżihadysty z IS.

Według danych europejskiej agencji policyjnej Europol do Iraku i Syrii w celu walki w szeregach IS wyjechało ok. 5 tys. Europejczyków, głównie z Wielkiej Brytanii, Francji, Niemiec, Belgii i Holandii. Około 1,5 tys. z nich powróciło na Stary Kontynent. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Tragiczny bilans długiego weekendu

/ Vlad Artist

  

Od środy do niedzieli na polskich drogach zginęło 31 osób, a ponad pół tysiąca zostało rannych - wynika z danych przekazanych w poniedziałek PAP przez Komendę Główną Policji. Policjanci podkreślają, że tegoroczny sierpniowy weekend był bezpieczniejszy od ubiegłorocznego.

W środę o godz. 6, w związku z wyjazdami na długi weekend, policjanci zorganizowali akcję "Bezpieczny weekend", w ramach której prowadzili działania do niedzieli do godz. 22. W tym czasie, każdego dnia na drogi wyjeżdżało około 5 tys. policjantów drogówki. Pierwszego i ostatniego dnia akcji liczba policjantów na drogach przekraczała 5 tys.

Jak poinformowała PAP Komenda Głowna Policji od 14 do 18 sierpnia na polskich drogach doszło do 420 wypadków, co oznacza spadek o 13 wypadków, w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Policjanci odnotowali 31 ofiar śmiertelnych wypadków (w ubiegłym, roku w tym okresie zginęły 43 osoby), z czego do największej liczby wypadków śmiertelnych doszło w niedzielę. Z policyjnych statystyk wynika ponadto, że 505 osób zostało rannych w wypadkach - o 42 osoby mniej niż w roku ubiegłym. Zatrzymano także 1844 osoby, które kierowały pod wpływem alkoholu, czyli o 13 osób mniej niż podczas ubiegłorocznego długiego sierpniowego weekendu.

Z kolei na interaktywnej mapie policji, obrazującej wypadki śmiertelne, pojawiło się 468 pozycji (stan na 18 sierpnia).

"Mimo tego, że tegoroczny weekend był dłuższy od poprzedniego na drogach było znacznie bezpieczniej"

- ocenił w poniedziałek kom. Robert Opas z KGP. Dodał, że policjanci cały czas zwracają uwagę przede wszystkim na wzrost udziału ofiar śmiertelnych w wypadkach oraz na wzrost liczby osób kierujących pod wpływem alkoholu.

Z informacji policji wynika, że liczba kierowców zatrzymywanych za jazdę pod wpływem alkoholu wzrasta. Według danych na 12 sierpnia tego roku, liczba ta sięgnęła prawie 69 tys.

"Wzrost ten niepokoi tym bardziej, że od dawna w tym zakresie nie był notowany"

- mówił w rozmowie z PAP podinsp. Radosław Kobryś.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl