Opozycja chce wyjść na ulice? "Wydarzenia takie jak w Białymstoku to ich scenariusz"

Policja / twitter.com/podlaskaPolicja

  

- Zachowania polityków przekonują mnie, że wydarzenia tego typu jak w Białymstoku, to jest jakiś scenariusz opozycji, która chce kampanię wyborczą przenieść na ulicę - ocenił wicepremier Jacek Sasin. Stwierdził, że nie podziela poglądu, iż imprezy takie jak Marsze Równości powinny się odbywać.

W poniedziałek politycy opozycji zażądali dymisji ministra edukacji narodowej Dariusza Piontkowskiego, który stwierdził, że marsze równości budzą ogromny opór i w związku z tym warto się zastanowić, czy w przyszłości tego typu imprezy powinny być organizowane.

"Zachowania polityków Koalicji Obywatelskiej coraz bardziej przekonują mnie, że tego typu wydarzenia, jakie mieliśmy w Białymstoku to jest jakiś scenariusz opozycji, która chce kampanię wyborczą przenieść na ulicę"

- ocenił Sasin w radiowej Trójce. Wicepremier przywołał wypowiedź Janusza Palikota, który napisał na Twitterze:

"Robić Marsze Równości non stop. I dać się pobić. Stać i czekać, aż cię zjedzą biciem. Zero reakcji. Milczenie. Być pobitym w milczeniu. To da zwycięstwo".

"To nie jest dobra droga, ja bym chciał zaapelować do polityków opozycji, żeby tą drogą nie szli"

- powiedział wicepremier. Dopytywany, czy jego zdaniem to opozycja sprowokowała wydarzenia w Białymstoku, Sasin odpowiedział: "Nie sprowokowali, ale postanowili wykorzystać w kampanii politycznej. Być może właśnie rodzi się pomysł, żeby to powtarzać". Jak dodał, w tym kontekście ocenia także żądanie dymisji szefa MEN.

Sasin stwierdził, że kampania wyborcza prowadzona na ulicy, gdzie dochodzi do eksplozji emocji, które przeradzają się w zamieszki, to nie jest dobra droga uprawiania polityki.

"My, jako PiS, jesteśmy za dyskusją, która nigdy nie przeradza się w przemoc i będziemy zawsze z tą przemocą zdecydowanie walczyć, niezależnie od tego, kto jest jej autorem" - dodał.

Sasin ocenił, że wydarzenia z Białegostoku były karygodnym incydentem, na które państwo odpowiedziało bardzo zdecydowanie.

Odnosząc się do wypowiedzi ministra edukacji narodowej, Sasin mówił, że traktuje ją jako apel do organizatorów marszów równości, by nie próbowali narzucać siłą innym obywatelom "ideologii LGBT".

"Ja to odczytałem jako apel do organizatorów, żeby nie iść ta drogą. Epatowanie swoją orientacją seksualną wydaje mi się czymś nie na miejscu. Myślę, że to są prywatne sprawy każdego człowieka i powinien w prywatnym życiu kierować się swoimi przekonaniami, natomiast organizowanie tego typu imprez, ja osobiście nie podzielam poglądu, że one powinny się odbywać"

- oświadczył wicepremier.

Sasin był także proszony o ocenę komentarza b. premiera Donalda Tuska, który - odnosząc się do wydarzeń z Białegostoku - napisał:

"Kibole, antysemici, homofobia - nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!"

Wicepremier ocenił, że konkurenci polityczni PiS "nie cofną się przed niczym, żeby zbijać swój polityczny kapitał".

"Nie mając żadnego pozytywnego przekazu, żadnej realnej propozycji dla Polaków, czepiają się wszystkiego, jak tonący brzytwy, żeby coś politycznie ugrać, zupełnie nie patrząc na konsekwencje"

- stwierdził Sasin.

Zdaniem wicepremiera próba obciążania rządu i PiS za wydarzenia z Białegostoku jest "idiotyczna" i "niegodna".

Pierwszy Marsz Równości przeszedł ulicami Białegostoku w sobotę po południu. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, w stronę uczestników marszu rzucano kamieniami, petardami, jajkami i butelkami, wykrzykiwano też obraźliwe słowa. Policja użyła gazu.

Komendant główny policji gen. insp. Jarosław Szymczyk poinformował we wtorek, że w białostockiej policji powołano specjalną grupę w związku z wydarzeniami podczas Marszu Równości. Policja - poinformował komendant główny - zatrzymała już w tej sprawie 36 osób, a kolejnych trzynaście zostało ustalonych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Remis w wyborach? W Izraelu trudno wskazać zwycięzcę

zdjęcie ilustracyjne / PublicDomainPictures; pixabay.com / Creative Commons CC0

  

Z sondaży exit poll wynika, że partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu nie zdobyła większości w dzisiejszych wyborach parlamentarnych. Przyszłość szefa rządu stanęła pod znakiem zapytania - podała agencja Reutera. Jednak jak się okazuje, rezultaty exit poll zbyt wyrównane, by jednoznacznie można było już teraz ogłosić zwycięzcę.

Narodowo-liberalna partia Likud premiera Izraela Benjamina Netanjahu i szeroka koalicja Niebiesko-Białych pod wodzą byłego szefa sztabu generalnego Benny'ego Gantza uzyskały w dzisiejszych wyborach parlamentarnych porównywalną liczbę głosów - wynika z sondaży exit poll.

Z sondażu exit poll zrealizowanego dla izraelskiej telewizji wynika, że koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie.

Oznacza to, że minie wiele dni lub nawet tygodni, zanim wyłoniony zostanie kandydat na premiera.

- zauważa Reuters.


Trzy sondaże exit poll pokazują zbliżone prognozy dotyczące wyniku wyborów parlamentarnych w Izraelu.

Według badań dla telewizji Channel 12 i Channel 13 News zwycięża blok Niebiesko-Białych, a z sondażu dla Kan Public Broadcaster wynika, że Likud i Niebiesko-Biali mają po 32 mandaty.

W sondażu dla Channel 12 koalicja Niebiesko-Białych zdobyła 34 mandaty, a Likud 33 mandaty w 120-osobowym Knesecie; w badaniu zaś dla Channel 13 News Likud wywalczył 31 miejsc, a Niebiesko-Biali 33 mandaty - podał dziennik "Haarec".

Jak pisze Associated Press, wszystko wskazuje na to, że ani blok Niebiesko-Białych ani Likud nie będą w stanie stworzyć rządu, nie wchodząc w koalicję z partią Nasz Dom Izrael (Israel Beiteinu) Awigdora Liebermana. Według sondaży exit poll ugrupowanie Liebermana ma szanse na 8-10 miejsc w Knesecie. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl