Małe dziecko zostawione w aucie na parkingu. Rodzice poszli na zakupy

Zdjęcie ilustracyjne / policja.pl

  

Półtoraroczne dziecko zostawili w upalny dzień w samochodzie rodzice, a sami w tym czasie poszli na zakupy. Dziecko wydostali z samochodu przypadkowi świadkowie zdarzenia – poinformowała dzisiaj policja.

Do zdarzenia doszło na parkingu jednego ze sklepów w Kudowie-Zdroju. Jak poinformował PAP sierż. szt. Przemysław Ratajczyk z biura prasowego dolnośląskiej policji, dziecko zamknięte w pojeździe zauważyło przechodzące obok małżeństwo.

- Pomimo pukania w szyby, chłopczyk nie reagował, był spocony i miał zamknięte oczy. Wywołało to u mężczyzny i jego żony obawę, że dziecko straciło przytomność i w związku z panującą wysoką temperaturę znajduje się w sytuacji zagrażającej jego życiu

 – powiedział policjant.

Przekazał, że para próbowała opuścić uchyloną szybę. Gdy okazało się to niemożliwe, mężczyzna wybił ją.

- Następnie wyciągnął chłopczyka z auta. Dziecko po chwili obudziło się, a żona mężczyzny podała mu napój. Po kilku minutach przy samochodzie pojawili się rodzice małoletniego. Temperatura na zewnątrz przekraczała 30 stopni

– relacjonował Ratajczyk.

Na miejsce zostało wezwane pogotowie ratunkowe. Dziecku nic się nie stało.

- Rodzice małoletniego tłumaczyli policjantom, że poszli wraz z babcią po zakupy i pozostawili uchylone dwie szyby na 3 cm

– przekazał policjant. Dodał, że funkcjonariusze obecnie ustalają okoliczności zdarzenia, między innymi, jak długo dziecko przebywało w zamkniętym pojeździe.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Katastrofa śmigłowca w Grecji

zdjęcie ilustracyjne / Klearchos Kapoutsis CC BY 2.0

  

Na akwenie otaczającym port Poros na greckiej wyspie o tej samej nazwie trwają poszukiwania śmigłowca, który wpadł tam we wtorek do morza wraz z greckim pilotem i dwoma rosyjskimi pasażerami. O losie tych osób nic na razie nie wiadomo - podały greckie media.

Port Poros leży około 60 kilometrów na południe od Aten. Powołując się na miejscowego burmistrza prywatny grecki nadawca Skai poinformował, że wyspa jest obecnie bez prądu, gdyż śmigłowiec zerwał linię wysokiego napięcia, łączącą ją z odległym o 200 metrów lądem stałym.

Według wstępnych przypuszczeń przyczyną wypadku była usterka techniczna, która wywołała pożar śmigłowca. Spadając maszyna zawadziła o przewody energetyczne.

Należący do służby lotniczej renomowanego hotelu śmigłowiec wystartował z lądu stałego niedaleko wyspy Poros i leciał do międzynarodowego portu lotniczego w Atenach.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl