NASZA AKCJA. STOP CENZURZE! Kup „Gazetę Polską” z naklejką

Gazeta Polska / twitter.com/GPtygodnik

  

W Empiku nie będzie można kupić wydania „Gazety Polskiej” z naklejką. Tę informację potwierdziła rzeczniczka Empiku, Monika Marianowicz. Z naszych informacji wynika, że „problemy” mogą być również u innych kolporterów. W związku z tym rozpoczynamy naszą akcję STOP CENZURZE. Idź do kiosku i kup egzemplarz „GP” z naklejką. U Twojego kolportera nie ma „Gazety Polskiej”? – upomnij się o wyłożenie tygodnika. Jeśli to nie przyniesie skutku, powiadom nas o tym fakcie!

W mediach społecznościowych „Gazety Polskiej" pojawiła się informacja o tym, że w najbliższym numerze - w kioskach od 24 lipca - dodatkiem do gazety będzie naklejka z przekazem "stop ideologii LGBT" z przekreślonym tęczowym symbolem, którym często posługują się homoseksualiści, transwestyci i biseksualiści, domagający się m.in. wprowadzenia "małżeństw" jednopłciowych.

Nalepka to znak sprzeciwu nie wobec konkretnych osób, ale wobec radykalnie lewicowej ideologii godzącej w rodzinę i wartości, na których od wieków opiera się europejska cywilizacja.

- To jest ograniczanie wolności słowa. (...) Dziś można uderzyć w "Gazetę Polską", ale to może być podstawą do działań wobec innych mediów. Dziennikarze powinni być w takich kwestiach bardzo solidarni i wzajemnie się wspierać, niezależnie od wytycznych redakcji, w których pracują

- tak sprawę blokady Empiku wobec "Gazety Polskiej" skomentowała poseł PiS, Małgorzata Gosiewska, w rozmowie z Dorotą Kanią w Polskim Radiu 24.

Na naklejkach widnieje przekreślony tęczowy symbol, nawiązujący do flagi ruchu LGBT. Naklejka - jak widać - wzbudziła wiele emocji nie tylko wśród polityków opozycji. Jak się okazało tego numeru „Gazety Polskiej” nie będzie można kupić w Empiku. A problem może wystąpić również u innych dostawców prasy. Nieoficjalnie ustaliliśmy, że niektórzy mogą celowo działać na szkodę „Gazety Polskiej”.

 – Decyzja Empiku i próby nakłaniania m.in. przez Pawła Rabieja, wiceprezydenta Warszawy, zablokowania „Gazety Polskiej” świadczy o tym, że LGBT jest ideologią totalitarną nieliczącą się z poglądami innych, niepozwalającą na to, by poglądy inne, niż oni głoszą, mogły się pojawić w przestrzeni publicznej. Nasza nalepka miała być właśnie protestem przeciwko cenzurze i takiej ideologii. Chcieliśmy udowodnić, że w Polsce LGBT wprowadza cenzurę i to udowodniliśmy

– powiedział dla portalu Niezalezna.pl Tomasz Sakiewicz, redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

Tomasz Sakiewicz zaznacza, że dzisiaj trzeba się temu przeciwstawić.

Apelujemy, by Państwo w kioskach domagali się, by gazeta była wykładana, by była obecna. Jeżeli Państwu odmówią sprzedaży, żądać wyjaśnień, dlaczego tej gazety nie ma. Jeśli „Gazety Polskiej” nie będzie, proszę podawać nam adresy kiosków, które odmówiły sprzedaży

– dodaje redaktor naczelny „Gazety Polskiej”.

Jeśli zauważysz, że u Twojego kolportera nie ma najnowszego numeru „GP” z naklejką – UPOMNIJ SIĘ O JEGO WYŁOŻENIE. Jeśli „Gazeta Polska” jest schowana – ZGŁOŚ TO DO NAS. W tym celu przygotowaliśmy specjalny adres mailowy:

kolportaz@gazetapolska.tv

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Dramatyczne sceny w Paryżu! Dziennikarz postrzelony w twarz trafił do szpitala. WIDEO

zamieszki w Paryżu / twitter.com/screenshot/@lucas_rtfrance

  

W światowych agencjach, a także w mediach społecznościowych pojawiło się wiele filmów relacjonujących dzisiejsze protesty "żółtych kamizelek". W przeciwieństwie do zwykle bardzo lakonicznych komunikatów francuskich władz, można w tych materiałach zobaczyć dramatyczne sceny. Na jednym z profili na Twitterze pojawił się film na którym widać postrzelonego w twarz dziennikarza.

Do starć z policją doszło m.in. w rejonie Placu Pigalle oraz Placu de Clichy na północy stolicy, gdzie palono opony. Interweniujący policjanci użyli tam gazu łzawiącego. Demonstrantów aresztowano w pobliżu Pól Elizejskich i Łuku Triumfalnego. Według komunikatów policji zatrzymano co najmniej 61 osób.

Demonstranci skandowali: „Jesteśmy tutaj, nawet jeśli Macron nie chce”, „Nigdy się nie poddamy”, „Chcemy żyć, a nie wegetować” oraz „Wszystkiego najlepszego”.

Na jednym z filmów opublikowanych w mediach społecznościowych widać postrzelonego w twarz dziennikarza, który prawdopodobnie stał się przypadkową ofiarą interwencji francuskiej policji. Żurnalista został ciężko ranny, mimo, że był wyposażony w kamizelkę kuloodporną, specjalny, oznakowany napisem "PRESS" strój i hełm z maską przeciwgazową. 

Światowe agencje publikują wstrząsające filmy z zamieszek we francuskiej stolicy.

Policja zabezpieczała restauracje, by manifestanci nie wynosili z nich krzeseł i stołów w celu wznoszenia barykad. W Paryżu odbyły się trzy manifestacje w różnych częściach miasta mimo formalnego zakazu prefekta policji.

Zamknięto kilkadziesiąt stacji metra, wstrzymano ruch na kilku liniach autobusowych i lokalnych pociągach RER. Na Placu Włoskim w Paryżu zdemolowane zostały centrum handlowe oraz placówka banku HSBC.

Dzisiejsze demonstracje odbyły się z okazji pierwszej rocznicy wyjścia na ulicę "żółtych kamizelek". Oprócz Paryża protestowano także w innych dużych miastach, w tym w Bordeaux, Lille, Lyonie, Marsylii, Nantes i Tuluzie. Francuskie służby nie podały dotychczas, ilu manifestantów demonstrowało w całym kraju.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl