Pytany wprost o to, za co dokładnie pozwał Wałęsę, Cenckiewicz odpowiada, że długo starał się nie reagować na rzeczy wygadywane pod jego adresem przez Lecha Wałęsę, ale miarka się przebrała:

Za co zdecydowałem się pozwać Lecha Wałęsę? Za jedną kwestię, a wypowiedzi jest cała masa... Za to, że on uważa, że ja sfałszowałem teczkę „Bolka”. Że ją zmontowałem, technicznie stworzyłem to, co stało się głównym zarzutem wobec niego. To jest oczywiście nieprawdopodobna bzdura. takie rzeczy wygadywać, wszystko inne oczywiście puszczam... staram się nie reagować na wszystkie wyzwiska pod moim adresem, ale w tej sprawie postanowiłem zareagować.
- mówił Cenckiewicz.

Dyrektor Wojskowego Biura Historycznego i członek Kolegium IPN odniósł się również do tego, że będzie się sądził z byłym prezydentem w Warszawie, a nie w Gdańsku.

Ja będę walczył o prawdę – prawda jest znana, ale będę walczył o satysfakcję w Warszawie. W Gdańsku nie chciałbym się z Wałęsą sądzić. Wiem, jakie tam stosunki panują. Jeden ze studentów mi powiedział, że w czasach gdy nawet woźny jest z PO, to lepiej się nie wychylać  [...] To jest Gdańsk o zaburzonej tożsamości.
- mówił na antenie Telewizji Republika Sławomir Cenckiewicz.
 

W pozwie cywilnym Sławomir Cenckiewicz - dyrektor Wojskowego Biura Historycznego i członek Kolegium IPN, który od wielu lat bada przeszłość byłego przywódcy Solidarności - żąda, by Wałęsa zaprzestał nieprawdziwych wypowiedzi, że historyk sfałszował dokumenty dotyczące tajnego współpracownika Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie "Bolek". Lech Wałęsa, który wciąż zaprzecza swojej współpracy z SB, zarzuty takie formułował wielokrotnie m.in. w mediach społecznościowych.