Okręt zaginął 50 lat temu. Został znaleziony

zdjęcie ilustracyjne / Par Granit29 — Travail personnel, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=4612136

  

Francuski okręt podwodny Minerwa, który zaginął w 1968 roku, został zlokalizowany przez ekipę poszukiwawczą - poinformowała dziś na Twitterze minister ds. sił zbrojnych Francji Florence Parly. Odkrycie określiła jako „ulgę i wyczyn techniczny”.

Gdy okręt zniknął 27 stycznia 1968 r. w pobliżu portu w Tulonie w południowej Francji, na jego pokładzie znajdowało się 52 marynarzy.

Poprzednie próby odnalezienia Minerwy kończyły się fiaskiem.

Na początku roku minister Parly ogłosiła, że zostaną podjęte nowe poszukiwania, gdy po raz kolejny pojawiły się prośby rodzin o odnalezienie ich bliskich.

„Właśnie znaleźliśmy Minerwę” - zakomunikowała na Twitterze Parly. – „To sukces, ulga i wyczyn techniczny. Myślę o rodzinach, które tak długo czekały na tę chwilę”.

„To ulga, ogromne emocje” - powiedział AFP Herve Fauve, syn dowódcy Minerwy.

Nowa ekipa poszukiwawcza ponownie przeanalizowała dane z wypadku okrętu, w tym informacje dotyczące pływów, co pomogło znaleźć wrak za pomocą nowych technologii - podaje AFP. Końcowego odkrycia dokonała w niedzielę jednostka należąca do amerykańskiej firmy Ocean Infinity - powiedział AFP anonimowo przedstawiciel francuskiej marynarki wojennej.

Na rozbity na trzy części wrak okrętu natrafiono 35 km od Tulonu, na głębokości 2 370 metrów.

Nigdy nie wyjaśniono, co było przyczyną katastrofy okrętu.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Czy to już koniec Wiosny? Media informują: Partia Biedronia może... połączyć się z SLD

Robert Biedroń / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD. Z kolei Sojusz będzie przekazywał pod stołem partii Razem jedną piątą swojej subwencji z budżetu państwa - takie sensacyjne informacje podaje dziś "Wprost". Dziennikarze tygodnika mieli dotrzeć do tajnych dokumentów negocjacyjnych Lewicy, których zapisy mogą być obejściem prawa.

Tygodnik "Wprost" dotarł do - jak twierdzi - tajnego załącznika przyjętego wraz z uchwałą Rady Krajowej partii Razem.

"W dokumencie z początku sierpnia zawarte są ustalenia dotyczące wspólnego startu w wyborach parlamentarnych oraz planów dalszej współpracy SLD, Wiosny i Razem. Okazuje się, że liderzy tych partii przyjęli ustalenia, o których - mówiąc delikatnie - nie informują opinii publicznej"

- informuje gazeta.

[polecam:https://niezalezna.pl/284163-macierewicz-nie-ma-zludzen-wobec-lewicy-to-proba-reanimacji-dawnego-pzpr-przeksztalconego-w-sld]

Jakie to ustalenia? To, o czym pisze dziś tygodnik, budzi zdumienie. Załącznik ma zakładać m.in. to, że po wyborach parlamentarnych Wiosna Roberta Biedronia może połączyć się z SLD.

"W dokumencie czytamy, że SLD zobowiązuje się do finansowania wskazanej przez Razem organizacji pozarządowej na poziomie 20 proc. uzyskanej subwencji, w oparciu o czteroletnią umowę, z sankcjami prawnymi uniemożliwiającymi jej rozwiązanie przed terminem. Z tajnego dokumentu wynika tez, że Wiosna i SLD planują po wyborach powołanie wspólnej partii. Przy czym nie oczekują od Razem, że się do nich przyłączy. Razem zagwarantowało sobie też prawo do powołania niezależnego koła w przyszłym Sejmie"

- pisze "Wprost".

"Wygląda mi to na próbę obejścia ustawy o partiach politycznych" - cytuje tygodnik ekspertkę od prawa wyborczego Annę Godzwon. "Rzecz w tym, że zgodnie z przepisami mają tek partii może być przekazywany tylko na cele statutowe lub organizacyjne" - dodaje ekspertka.

Do sprawy odniósł się też już lider Partii Razem, koalicjanta Wiosny i SLD. Zaprzeczył on doniesieniom gazety.

"Obawiam się, że redakcja „Wprost” wyprodukowała coś w oparciu o swoją wyobraźnię. W oczywisty sposób nie może być tajnego załącznika do umowy koalicyjnej w chwili, kiedy koalicyjny komitet wyborczy nie istnieje. Nie ma takiego dokumentu. Bądźmy poważni. Ktoś sobie coś wyprodukował w oparciu o plotki i własne wyobrażenia"

– mówił Adrian Zandberg w rozmowie z Maciejem Głogowskim w „Poranku” TOK FM.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl