Wypił i szalał samochodem po górskich szlakach

zdjęcie ilustracyjne / pixabay

  

Policjanci z Wisły zatrzymali nietrzeźwego kierowcę, który doprowadził do wywrócenia pojazdu w pobliżu szlaku turystycznego w Beskidzie Śląskim. Auto stoczyło się ze skarpy – podali w poniedziałek cieszyńscy policjanci. Kierowcy grozi do 5 lat więzienia.

Rzecznik powiatowej policji w Cieszynie asp. Krzysztof Pawlik poinformował, że zdarzenie miało miejsce w niedzielę późnym popołudniem:

"Zgłoszenie od świadków dotyczyło terenowego mitsubishi, które miało stoczyć się ze skarpy w pobliżu szlaku turystycznego. Do miejsca zdarzenia oddalonego o kilka kilometrów od głównej drogi można było dotrzeć tylko drogą leśną. Policjanci wspólnie ze strażakami dotarli na miejsce quadem".

44-letni mieszkaniec Milówki na Żywiecczyźnie opuścił przewrócony samochód o własnych siłach. Zdaniem policjanta, był pod wyraźnym wpływem alkoholu. Urządzenie do pomiaru trzeźwości wykazało, że ma go 2 promile w wydychanym powietrzu.

"Pojazdu prowadzić nie mógł też z drugiego powodu: do grudnia br. ma zakaz prowadzenia pojazdów wydany przez sąd"

– powiedział asp. Pawlik.

Rzecznik poinformował, że mężczyzna odpowie przed sądem za kierowanie samochodem w stanie nietrzeźwości, niestosowanie się do sądowego zakazu prowadzenia pojazdów oraz szereg wykroczeń związanych z jazdą samochodem po terenie leśnym.

"Za popełnione przestępstwa może trafić do więzienia nawet na 5 lat. Sąd może dodatkowo orzec dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów oraz karę pieniężną sięgającą kilkunastu tysięcy złotych"

– dodał Pawlik.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Turcja: zatrzymano 418 podejrzanych

/ wwwslonpic

  

Turecka policja zatrzymała 418 osób w 29 prowincjach kraju w ramach śledztwa dotyczącego podejrzanych o powiązania z separatystyczną i zdelegalizowaną przez Ankarę Partią Pracujących Kurdystanu (PKK) - poinformowało w poniedziałek na Twitterze tureckie MSW.

Wcześniej tego dnia resort przekazał, że w związku ze "śledztwami w sprawie terroryzmu" tureckie władze zastąpiły prokurdyjskich burmistrzów miast Diyarbakir, Van i Mardin na południowym wschodzie kraju, mianując na ich miejsce gubernatorów.

Działania te najprawdopodobniej doprowadzą do wzrostu napięcia na południowym wschodzie Turcji, który uchodzi za bastion Kurdów - zauważa agencja Reutera.

Przed marcowymi wyborami samorządowymi prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan ostrzegł, że takie działania mogą być podejmowane wobec wybranych przedstawicieli lokalnych władz, jeśli okaże się, że mają oni powiązania z PKK - przekazał w oświadczeniu resort spraw wewnętrznych.

"Dla dobra śledztw, zostali oni czasowo usunięci ze stanowisk w ramach środków ostrożności"

- dodało MSW, odnosząc się do burmistrza Diyarbakiru - Selcuka Mizrakliego, burmistrza Mardinu - Ahmeta Turka i burmistrz Van - Bedii Ozgokce Ertan.

Troje lokalnych włodarzy zostało oskarżonych o różne przestępstwa, w tym przynależność do organizacji terrorystycznej i szerzenie propagandy tej organizacji.

Telewizja CNN Turk pokazała, jak policja odgradza siedzibę władz Diyarbakiru metalowymi barierkami; przed budynkiem rozmieszczono armatki wodne i samochody oddziałów prewencji.

Po udaremnionym przewrocie wojskowym w Turcji z lipca 2016 roku większość burmistrzów z ramienia prokurdyjskiej Ludowej Partii Demokratycznej (HDP) i jej regionalnego sojusznika została pozbawiona urzędu z powodu rzekomych powiązań z PKK. Pod zarząd komisaryczny przekazano wówczas 95 ze 106 gmin rządzonych przez HDP i partia ta liczyła na odzyskanie nad nimi kontroli. Tysiące członków HDP trafiło do więzienia.

Przed marcowymi wyborami szef tureckiego MSW Suleyman Soylu powiedział, że wobec 178 kandydatów toczą się śledztwa dotyczące ich rzekomych powiązań z PKK. Erdogan ostrzegał wówczas, że burmistrzowie z HDP mogą zostać ponownie usunięci, jeśli okaże się, że podobnie jaki ich poprzednicy, mają powiązania z bojownikami z PKK.

Erdogan często oskarża HDP o powiązania z PKK.

Partia Pracujących Kurdystanu uznawana jest przez Ankarę, a także Stany Zjednoczone i Unię Europejską za organizację terrorystyczną. Od lat 80. prowadzi zbrojną walkę o kurdyjską autonomię w Turcji, głównie na południowym wschodzie kraju. W konflikcie kurdyjsko-tureckim zginęło już ponad 40 tys. osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl