Trwa śledztwo ws. wypadku na bungee

  

Gdyńska policja bada przyczynę wypadku, do którego doszło w niedzielę podczas skoku na bungee działającym w parku w centrum miasta. Mężczyzna spadł na poduszkę powietrzną. Trafił do szpitala z urazami kręgosłupa szyjnego i barku oraz obrażeniami wewnętrznymi.

Jak poinformował dziś asp. szt. Jarosław Biały pełniący obowiązki oficera prasowego Komendy Miejskiej Policji w Gdyni, wypadek miał miejsce w niedzielę około godz. 18 w Parku Rady Europy, gdzie od jakiegoś czasu stoi wysoki na około 90 metrów dźwig, z którego chętni mogą skoczyć na bungee.

Biały wyjaśnił, że gdyńscy policjanci zostali poinformowani, iż w czasie skoku, korzystający z tej atrakcji mężczyzna, spadł na – rozłożoną na ziemi, poduszkę powietrzną, odbił się od niej, po czym zsunął się z niej na ziemię. Biały poinformował, że do upadku doszło w momencie, gdy mężczyzna miał do przebycia mniej więcej jedną trzecią odległości dzielącej go od ziemi.

Po upadku mężczyzna był przytomny. 

- Trafił do szpitala, w którym nadal przebywa. Doznał m.in. urazu kręgosłupa szyjnego, barku a także śledziony

– powiedział Biały.

Dodał, że policjanci, którzy w niedzielę udali się na miejsce zdarzenia, przesłuchali zarówno świadków wypadku, jak i pracowników firmy organizującej skoki. Wyjaśnił, że funkcjonariusze zabezpieczyli też linę, uprzęż i inne elementy użyte w czasie skoku. Mają one zostać przekazane biegłym, którzy spróbują określić, jak doszło do wypadku, w tym czy doszło do zerwania liny czy też zawiódł inny element oprzyrządowania.

Biały zaznaczył, że postępowanie w tej sprawie prowadzone jest pod kątem art. 160 Kodeksu Karnego dotyczącego narażenia człowieka na utratę życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu.

Od niedzielnego wieczora bungee w Parku Rady Europy nie działa: o zawieszeniu działalności zdecydowała firma oferująca dotąd tę atrakcję.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tusk nie przekonał Johnsona

Boris Johnson / By EU2017EE Estonian Presidency - Boris Johnson, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=62286829

  

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk poinformował, że rozmawiał z premierem Wielkiej Brytanii Borisem Johnsonem o sytuacji po głosowaniu w Izbie Gmin i czeka teraz na list w sprawie przedłużenia brexitu. Johnson z kolei napisał w liście do parlamentarzystów, że zamierza powiedzieć UE, iż dalsze odkładanie brexitu nie jest rozwiązaniem.

"Czekam na list. Właśnie rozmawiałem z premierem Borisem Johnsonem o sytuacji po głosowaniu w Izbie Gmin" - napisał Tusk na Twitterze.

"Nie będę negocjował z Unią Europejską przełożenia terminu. Powiem UE to, co mówiłem brytyjskiej opinii publicznej przez 88 dni mojego urzędowania na stanowisku premiera - dalsze opóźnienie nie jest rozwiązaniem. Jest zupełnie możliwe, że nasi przyjaciele w Unii Europejskiej odrzucą żądanie parlamentu o dalsze opóźnienie (albo nie podejmą decyzji szybko)"

- napisał z kolei Johnson w liście, którego treść cytuje stacja Sky News.

W sobotę Izba Gmin przyjęła poprawkę odkładającą poparcie dla uzgodnionego w czwartek porozumienia z UE do czasu przyjęcia i wejścia w życie niezbędnych ustaw związanych z brexitem. W związku z tym Johnson powinien jeszcze w sobotę wysłać do Brukseli wniosek o przełożenie brexitu do 31 stycznia 2020 roku. 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl