Jak poinformowała rzeczniczka Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej mjr Elżbieta Pikor do zatrzymania kuriera doszło w nocy z piątku na sobotę podczas kontroli granicznej.

- Kontrolerzy SG i KAS zainteresowali się dokumentami, które mężczyzna posiadał w podręcznej saszetce. Poproszony o ich okazanie wyjął 21 rumuńskich dowodów osobistych

 – mówiła Pikor.

Funkcjonariusze podejrzewając, że cudzoziemiec może być "kurierem", skierowali go do kontroli osobistej.

- Wtedy okazało się, że Ukrainiec ma jeszcze dwa bułgarskie i litewski dowód osobisty oraz bułgarskie prawo jazdy. Łącznie znaleziono przy nim 25 fałszywych dokumentów

- wymieniła rzeczniczka.

Zaznaczyła, że w związku z podejrzeniem, iż dokumenty mogą być podrobione przeprowadzono ich szczegółową kontrolę. W działaniach uczestniczył także przebywający na misji w Korczowej rumuński funkcjonariusz Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej FRONTEX.

- W konsekwencji udowodniono, że wszystkie przewożone przez cudzoziemca dokumenty są podrobione na wzór oryginału

– dodała mjr Pikor.

Obcokrajowiec wyjawił, że podróbki miały trafić do obywateli Ukrainy pracujących na zachodzie Europy, aby ci mogli zalegalizować tam swoje pobyty.

Ukrainiec usłyszał zarzuty dotyczące fałszerstwa dokumentów. Przyznał się do zarzucanego mu czynu i po uzgodnieniu z Prokuraturą Rejonową w Jarosławiu dobrowolnie poddał się karze.