Polacy przepadli na basenie. Wszyscy nasi zawodnicy odpadli w eliminacjach

/ facebook.com/konrad.czerniak.info

  

Żadnemu z Polaków nie udało się przebrnąć poniedziałkowych eliminacji podczas pływackich mistrzostw świata w Gwangju. Odpadli Alicja Tchórz i Radosław Kawęcki na 100 m st. grzbietowym, Weronika Hallmann na 100 m st. klasycznym i Kacper Majchrzak na 200 m kraulem. Jakikolwiek medal na tej imprezie dla Polski będzie dużą niespodzianką.

W poniedziałkowych eliminacjach Tchórz osiągnęła 21. rezultat - 1.01,08. Majchrzaka - 1.48,05 - sklasyfikowano na 23. pozycji, 27. był Kawęcki - 54,76, a 30. Hallmann - 1.09,72.

W niedzielę Konrad Czerniak odpadł w półfinale zmagań na 50 m stylem motylkowym. Czas 23,36 s dał mu 12. miejsce w półfinale. By móc wystartować w decydującym wyścigu, należało popłynąć o 0,15 szybciej. Przed czterema laty w Kazaniu Czerniak w tej konkurencji wywalczył brązowy medal.

Polskie pływanie na arenie międzynarodowej liczy się coraz mniej i miejsce na podium kogokolwiek z 22-osobowej kadry będzie w Korei Południowej niespodzianką. Regres jest aż nadto widoczny. Jeszcze w 2015 roku w MŚ w Kazaniu biało-czerwoni wywalczyli trzy medale (srebrny Radosław Kawęcki, brązowe Jan Świtkowski i Konrad Czerniak), rok później jednak igrzyska w Rio de Janeiro zakończyły się klapą.

W pływaniu na razie musimy wspominać sukcesy sprzed lat

Z MŚ 2017 w Budapeszcie pływacy przywieźli już tylko jeden medal - srebrny Wojciecha Wojdaka, a rok temu w mistrzostwach Europy w Glasgow po raz pierwszy od 1999 r. żadnemu z Polaków nie udało się stanąć na najwyższym stopniu podium.

Czasy, kiedy na takich imprezach zdobywaliśmy po kilka medali na jakiś okres się skończyły. Dlatego teraz każdy nasz medal byłby wielkim sukcesem. To zawody, które odpowiedzą nam na pytanie, w jakim miejscu jesteśmy rok przed igrzyskami, bo do Tokio pojadą zawodnicy z tego grona

– przyznał prezes PZP Paweł Słomiński wręczając powołania na MŚ.

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Zdrada, o której nie można zapomnieć. 80. rocznica podstępnej napaści Sowietów na Polskę

/ Wikipedia

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

Kontakt z autorem

  

17 września 1939 r. sowiecka armia, łamiąc prawo międzynarodowe i polsko-sowiecki pakt o nieagresji, wkroczyła na tereny II Rzeczypospolitej. Związek Sowiecki wypełnił w ten sposób zobowiązania wobec Niemiec zawarte w traktacie Ribbentrop-Mołotow. Dziś mija dokładnie 80 lat od tamtych tragicznych wydarzeń i z tej okazji w wielu miejscach w kraju odbędą się uroczystości upamiętniające. Również 17 września przypada Światowy Dzień Sybiraka.

17 września 1939 r., o godz. 3 w nocy Wacław Grzybowski, ambasador RP w Rosji Sowieckiej, został wezwany do Komisariatu Spraw Zagranicznych w Moskwie, gdzie Władimir Potiomkin, zastępca Wiaczesława Mołotowa, odczytał mu treść uzgodnionej wcześniej z Niemcami noty.

„Wojna polsko-niemiecka ujawniła wewnętrzne bankructwo państwa polskiego (…). Warszawa, jako stolica Polski, już nie istnieje. Rząd polski uległ rozkładowi i nie przejawia oznak życia. Oznacza to, że państwo polskie i jego rząd faktycznie przestały istnieć. Tym samym utraciły ważność umowy zawarte między ZSRS a Polską”

– napisano w dokumencie.

W tym samym czasie na całej długości granicy wschodniej Rzeczpospolitej sowiecka armia zajmowała tereny należące do naszego kraju. Dostaliśmy cios, na który nie byliśmy przygotowani. Rozpoczęła się nierówna walka. Wojsko Polskie w obliczu dwóch agresorów było zmuszone wycofać się z Kresów Wschodnich. Ci, którzy zostawali, poddawani byli dotkliwym represjom, które często kończyły się śmiercią.

Tysiące Polaków wyrzucono z domów i nakazano przesiedlenie do Kazachstanu oraz innych podległych Stalinowi republik. Trzon narodowej inteligencji, wojskowi, naukowcy, lekarze, prawnicy mieli zostać poddani całkowitej eksterminacji. Najdobitniejszym przykładem takiego bestialskiego działania jest zbrodnia katyńska – wiosną 1940 r. rozstrzelano co najmniej 21 768 Polaków, w tym ponad 10 tys. oficerów polskiego wojska i policji.

– Do dzisiaj możemy usłyszeć wiele haseł, że 17 września mieliśmy do czynienia z wkroczeniem sowieckiej armii, relatywizuje się to wydarzenie i przedstawia jako mające wyzwolić mniejszości narodowe zamieszkujące Kresy. To błąd. 17 września niczym się nie różnił od 1 września z wyjątkiem agresora. To był atak zbrojny, napaść i w ten sposób trzeba to nazywać

– mówi "Gazecie Polskiej Codziennie" historyk, publicysta i syn jednego z Żołnierzy Wyklętych Tadeusz Płużański. – Razem z sowiecką armią przyszła zagłada tysięcy Polaków. Grabieże, plądrowania, morderstwa – to zgotował nam Stalin na Wschodzie – dodał.

Aby upamiętnić tamte tragiczne wydarzenia i ich ofiary, dziś w wielu miejscach kraju odbędą się uroczystości rocznicowe.

Więcej w dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie"


Strefa Wolnego Słowa w hołdzie ofiarom sowieckiej napaści
Już dzisiaj – w 80. rocznicę sowieckiej napaści na Polskę – o godz. 19 w warszawskim klubie Palladium odbędzie się koncert zatytułowany „Bardowie Wolności”. Wystąpią m.in. Jan Pietrzak, Norbert „Smoła” Smoliński, Natalia Niemen, Paweł Piekarczyk, Leszek Czajkowski i Renata Przemyk, Ludmiła Małecka, Dariusz Malejonek. Imprezę honorowym patronatem objął prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Wstęp wolny. Serdecznie zapraszamy!
Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: Gazeta Polska Codziennie


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl