"To chęć budowy konfliktu i dzielenia Polaków". Lichocka komentuje wpis Donalda Tuska

/ Twitter.com/@RadiowaJedynka

  

Na sobotnie wydarzenia w Białymstoku bardzo szybko zareagowała polska policja. I... Donald Tusk, który napisał na Twitterze: "Kibole, antysemici, homofobia - nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem". Sprawę komentuje Joanna Lichocka: "Tragedią jest taki polityk opozycji i taka opozycja, która buduje swoje istnienie na budowaniu konfliktu". -Wpis Donalda Tuska na Twitterze traktuję jako chęć budowy konfliktu i dzielenia Polaków - dodała posłanka w rozmowie z Katarzyną Gójską na antenie Polskiego Radia.

W sobotę po południu ulicami Białegostoku przeszedł Pierwszy Marsz Równości. Przejście uczestników marszu kilkakrotnie próbowali zablokować kontrmanifestanci, policja musiała użyć gazu. Policja poinformowała, że zatrzymano dwadzieścia osób. W uczestników rzucano kamieniami, jajkami i petardami.

Przemoc potępiła szefowa MSWiA Elżbieta Witek oraz przewodniczący przedstawiciele polskiego Kościoła. Jednak widocznie wiadomości z Polski długo docierają do Brukseli, bowiem po wszystkich apelach o zaprzestanie przemocy odezwał się z „gniewnym wpisem” przewodniczący Rady Europejski Donald Tusk.

Kibole, antysemici, homofobia - nic nowego. Tragedią jest władza, która jest ich patronem. Wszyscy przyzwoici Polacy, niezależnie od poglądów, muszą powiedzieć: dość przemocy!”

- napisał.

Do tej kwestii odniosła się na antenie Radiowej Jedynki Joanna Lichocka. Na antenie "Sygnałów dnia" Katarzyny Gójskiej powiedziała, że "tragedią jest taki polityk opozycji i taka opozycja, która buduje swoje istnienie na budowaniu konfliktu".

Wpis Donalda Tuska na Twitterze traktuję jako chęć budowy konfliktu i dzielenia Polaków 

- dodała wykazując, że "ma to na celu jedno: wzniecenie jeszcze większych emocji wokół marszy i wykorzystanie ich do walki politycznej".

PO przynajmniej od 2015 roku buduje swoje funkcjonowanie w polityce na konflikcie zbudowanym na bardzo ostrych, negatywnych emocjach. Nie ma nic innego do zaproponowania Polakom

- stwierdziła.

Nie może być zgody na jakąkolwiek przemoc, na jakiekolwiek tego typu zachowania, do jakich doszło, gdy atakowano uczestników Marszu Równości. Policja stanęła na wysokości zadania

- podkreśliła Lichocka.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Polskie Radio

Tagi

Wczytuję komentarze...

Erdogan chce poparcia UE

Recep Tayyip Erdogan / youtube.com/print screen

  

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wezwał Unię Europejską do poparcia działań jego kraju w Libii, jeśli Unia chce, aby zakończył się tam konflikt między uznanym przez społeczność międzynarodową libijskim rządem a siłami samozwańczego gen. Chalify Haftara.

Erdogan wystosował swój apel w artykule opublikowanym na stronie internetowej magazynu "Politico", na dzień przed międzynarodową konferencją w Berlinie na temat rozwiązania konfliktu i ustabilizowania sytuacji w Libii.

"Biorąc pod uwagę, że Europa jest mniej zainteresowana udzielaniem Libii wsparcia wojskowego, oczywistym wyborem jest współpraca z Turcją, która już obiecała swoją pomoc wojskową"

- napisał szef tureckiego państwa.

"Będziemy szkolić libijskie siły bezpieczeństwa i pomagać im w walce z terroryzmem, handlem ludźmi i innymi poważnymi zagrożeniami dla bezpieczeństwa międzynarodowego"

- dodał.

Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy: na zachodzie jest to rząd jedności narodowej Fajiza Mustafy as-Saradża, ustanowiony w 2015 roku i popierany przez ONZ, a na wschodzie - rząd samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL) w Bengazi, którego szefem ogłosił się gen. Haftar. Od kwietnia ub. r. siły Haftara prowadzą ofensywę na stolicę kraju, Trypolis, w której siedzibę ma rząd jedności narodowej.

Podczas berlińskiego spotkania Niemcy i ONZ będą nakłaniały rywalizujące ze sobą obozy w Libii do zawieszenia broni i uruchomienia mechanizmu monitorowania sytuacji, co jest pierwszym krokiem w kierunku pokoju - wynika z wypowiedzi dyplomatów i projektu komunikatu ze spotkania, na które powołuje się agencja Reutera.

Niedzielny szczyt ma wywrzeć presję na Haftara i ANL, aby wstrzymali trwającą od dziewięciu miesięcy ofensywę na Trypolis, ale dyplomaci nie będą próbowali pośredniczyć w podziale władzy między dwiema stronami - powiedzieli dyplomaci.

Turcja popiera rząd w Trypolisie, a Haftara określa jako spiskowca, który przeprowadził w Libii zamach stanu. Erdogan podkreślił na łamach "Politico", że jeśli legalny rząd w Libii upadnie, islamistyczne grupy bojowników, takie jak dżihadystyczne Państwo Islamskie i Al-Kaida, które poniosły porażkę w Syrii i Iraku, "znajdą podatny grunt, żeby tam powrócić".

Prezydent Turcji dodał, że jeśli UE nie udzieli odpowiedniego wsparcia libijskiemu rządowi, będzie to "zdrada jej własnych podstawowych wartości, w tym demokracji i praw człowieka". "Pozostawienie Libii na łasce watażki byłoby historycznym błędem" - podkreślił Erdogan, pisząc o Haftarze.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts