Broń zamiast słodyczy w przesyłkach z USA

Zdjęcie ilustracyjne / pxhere.com/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/

  

Broń i spore ilości amunicji w przesyłkach z USA ujawnili funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno–Skarbowego w Warszawie - poinformowano w komunikacie Izby Administracji Skarbowej w Warszawie.

Jak podała warszawska IAS, tylko w ostatnich dwóch miesiącach mazowieccy funkcjonariusze w trakcie kontroli przesyłek kurierskich ujawnili przemyt prawie 800 szt. amunicji i kilku sztuk różnego rodzaju broni oraz jej elementów.

"Zatrzymano 695 sztuk amunicji, 100 sztuk ładunków prochowych, 2 kusze, 2 sztuki broni krótkiej, pistolet gazowy, rewolwer, kastet oraz karabin powtarzalny, które zostały przekazane Policji w celu przeprowadzenia dalszego postępowania wyjaśniającego. Kontrole przesyłek odbywają się między innymi za pomocą skanerów, które pozwalają na prześwietlanie ich zawartości"

- napisano w informacji.

Jak wskazano, osoby przesyłające paczki z bronią próbują ukryć ich zawartość i w dokumentach przewozowych wskazują słodycze, przyprawy lub przedmioty gospodarstwa domowego. Według IAS przemytnicy szczególnie upodobali sobie paczki wysyłane z terytorium USA, przeznaczone dla indywidualnych odbiorców w Polsce i na terenie innych krajów Unii Europejskiej.

Administracja skarbowa informuje, że prawo dopuszcza przesyłanie broni lub amunicji za pośrednictwem operatorów pocztowych, o ile posiadają stosowne pozwolenia na wykonywanie takich zleceń. Dlatego - wyjaśniono - nadawcy celowo podają fałszywe informacje co do zawartości przesyłki, ponieważ doręczane są przez firmy kurierskie, które nie są uprawnione do świadczenia tego typu usług.

Przypomniano, że przywóz broni i amunicji, z państw spoza Unii Europejskiej przez obywateli polskich wymaga uprzedniego wydania stosownego zaświadczenia przez konsula RP. W przypadku gdy nielegalnie przywieziona broń lub amunicja zostanie ujawniona na terytorium Polski, jej posiadacz powinien liczyć się z jej przepadkiem, karą ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

"Jednym z priorytetowych zadań Krajowej Administracji Skarbowej jest troska o bezpieczeństwo publiczne, w tym ochrona zdrowia i życia obywateli, dlatego też będziemy konsekwentnie sprawdzać przesyłki obarczone ryzykiem związanym z przemytem broni i amunicji"

– zapowiada cytowany w komunikacie dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Warszawie Robert Antoszkiewicz.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Legalna eutanazja w Nowej Zelandii. Rząd przegłosował ustawę

/ zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/@DarkoStojanovic

  

Podczas głosowania w jednoizbowym parlamencie Nowej Zelandii większością 69 do 51 głosów uchwalono w środę ustawę legalizującą eutanazję. Ta musi być jeszcze zatwierdzona przez referendum. Wcześniejsze badania opinii publicznej każą jednak myśleć, że będzie to formalnością.

Jak zaznacza agencja AP, w przeciwieństwie do wielu innych krajów, gdzie wspomagane samobójstwa osób nieuleczalnie chorych są także dozwolone, nowozelandzka ustawa uprawnia pracownika medycznego nie tylko do dostarczenia środka uśmiercającego, ale również do jego zaaplikowania. Nie stawia ponadto wymogu, by odbywało się to przy świadkach. 

Ustawa zezwala pracownikowi medycznemu na odmowę przeprowadzenia eutanazji ze względu na zastrzeżenia natury etycznej, ale w takim przypadku musi on poinformować chorą osobę, do kogo ma się zwrócić o zastąpienie go. 

Projekt ustawy o "wyborze zakończenia życia" złożył w parlamencie w 2017 roku lider prawicowej libertariańskiej partii ACT David Seymour. W trakcie dwuletniej intensywnej dyskusji poselskiej i ogólnospołecznej do projektu wprowadzono szereg poprawek. Początkowe sformułowanie, że ze wspomaganego samobójstwa może skorzystać osoba dorosła doznająca nieodwracalnego upadku sił fizycznych i nieznośnych cierpień, uzupełniono wymogiem uzyskania orzeczenia lekarskiego o nieuchronności naturalnego zgonu w ciągu najwyżej pół roku. 

Nie zadowoliło to jednak przeciwników ustawy.

Kwestią nie jest to, czy niektórzy ludzie umrą w sposób, na jaki ustawa zezwala, ale to, że wielu ludzi będzie mogło umrzeć w sposób, na jaki ustawa nie zezwala

- powiedział w środę w parlamencie deputowany centrowej Partii Narodowej Christopher Penk. 

Swe obawy uzasadnił nieuwzględnieniem wymogów obowiązkowego czasu do namysłu oraz obecności osób trzecich przy wykonywaniu eutanazji. Pobrzmiewało w tym echo podstawowego argumentu krytyków, iż na osoby mogące skorzystać z eutanazji będą wywierane naciski, by się na to zgodziły. 

Seymour wskazał natomiast, że ustawa zawiera wystarczające gwarancje przeciw jej nadużywaniu, jak między innymi zobowiązanie personelu medycznego do wstrzymania eutanazji w razie pojawienia się podejrzeń o stosowanie nacisku. 

Referendum w sprawie legalizacji eutanazji zostanie przeprowadzone razem z przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi. Nowozelandczycy rozstrzygną wtedy także, czy dozwolone będzie palenie marihuany w celach leczniczych. Przeprowadzony w lipcu sondaż ujawnił, że 72 proc. społeczeństwa opowiada się za dostępem nieuleczalnie chorych do jakiejś formy wspomaganego samobójstwa.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl