Nasi żużlowcy z medalem mistrzostw świata

zdjęcie ilustracyjne / Русский: Сергей Афанасьев English: Afanasyev Sergey [CC BY-SA 3.0 (https://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0)]

  

Polscy żużlowcy zdobyli srebrny medal mistrzostw świata par w Togliatti. W finałowym biegu przegrali z broniącymi tytułu gospodarzami z Rosji. Brąz wywalczyli Australijczycy. Biało-czerwoni w trakcie dwudniowych zawodów wystąpili w składzie: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek, Maciej Janowski oraz - jako zawodnik do 21 lat - Maksym Drabik.

Po pierwszym dniu Polska zajmowała trzecie miejsce, za Australią i Rosją. W polskiej ekipie najlepiej spisywał się wówczas Zmarzlik, który w sześciu startach zdobył 17 punktów. Drabik w trzech uzyskał cztery. Maciejowi Janowskiemu również w trzech biegach nie udało się zdobyć żadnego, na dodatek w jednym z nich - po błędzie rywala - zaliczył groźnie wyglądający upadek.

W niedzielę Janowskiego, mimo że nie odniósł poważniejszych obrażeń, zastąpił Patryk Dudek. Indywidualny wicemistrz świata z 2017 roku zdobył w pięciu startach 6 pkt, a Drabik - 2 w jednym. Znów klasę pokazał Zmarzlik, który w niedzielę - przed rywalizacją finałową - wygrał wszystkie swoje biegi (18 pkt).

Polacy po fazie zasadniczej mieli najwięcej punktów

W głównej mierze dzięki niemu biało-czerwoni z dorobkiem 47 punktów po dwóch dniach uplasowali się na pierwszym miejscu po fazie zasadniczej, co dało im bezpośredni awans do finału. O drugie miejsce walczyli w dodatkowym biegu gospodarze oraz Australijczycy. Wynik 3:3 oznaczał awans Rosjan, ponieważ mieli więcej punktów po fazie zasadniczej.

W wielkim finale Polskę reprezentowali Zmarzlik i Dudek, a Rosję - Emil Sajfutdinow i Artiom Łaguta (wcześniej jako żużlowiec do 21 lat jechał również Gleb Czugunow). Przed tym biegiem biało-czerwoni mieli prawo wyboru torów. Zdecydowali się na drugi i czwarty, co nie okazało się trafną decyzją.

Podsumowanie drugiego dnia mistrzostw

Finał musiał zostać powtórzony. Za pierwszym razem Rosjanie wyszli lepiej ze startu, ale w ciasnej stawce upadł Dudek i sędzia nakazał powtórkę w pełnym składzie.

Wkrótce potem młodszy z braci Łagutów oraz Sajfutdinow znów lepiej wystartowali i bardzo szybko uzyskali znaczącą przewagę. Ich zwycięstwo nie było przez chwilę zagrożone i wkrótce potem mogli razem z licznie zgromadzonymi kibicami świętować sukces.

Biało-czerwoni, mimo porażki w finale, również byli zadowoleni ze swojego występu w MŚ. Rok wcześniej zajęli trzecie miejsce.

Srebrny medal jest dla nas dobry. Zrobiliśmy krok naprzód. Zobaczymy, co będzie za rok

- powiedział krótko po finale w obecności kibiców Patryk Dudek.

To druga edycja zawodów po nazwą Monster Energy FIM Speedway of Nations. Przed rokiem we Wrocławiu triumfowali Rosjanie, srebro zdobyli Brytyjczycy, a brąz biało-czerwoni.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Laptopa z danymi studentów SGGW ukradli Gruzini? Policja zatrzymała podejrzanych

/ policja.gov.pl

  

Ursynowscy policjanci zatrzymali trzech obywateli Gruzji podejrzanych o kradzież laptopa z danymi studentów jednej z warszawskich uczelni - powiedział w piątek rzecznik Komendy Rejonowej Policji Warszawa II, asp. szt. Robert Koniuszy. Chodzi o Szkołę Główną Gospodarstwa Wiejskiego.

Jak poinformował asp. szt. Robert Koniuszy, policjanci wpadli na trop podejrzanych, gdy zajmowali się sprawą okradania kierowców pojazdów. Sprawcy przebijali opony, a gdy właściciele wysiadali, zabierali rzeczy pozostawione w samochodzie.

W ten sposób weszli w posiadanie laptopa będącego własnością jednej z warszawskich uczelni wyższych, w którym zładowały się dane osobowe kandydatów na studia

- wskazał policjant.

Dodał, że według śledczych za kradzieżą mogą stać 58, 45 i 37-letni Gruzini.

Mężczyźni spotykali się w rożnych dzielnicach stolicy i przekazywali sobie skradzione przedmioty. Najczęściej był to sprzęt elektroniczny w postaci telefonów komórkowych i laptopów, a także pieniądze. To, co zdobyli najczęściej wstawiali do lombardów. Dla mężczyzn jednak nie liczyła się zawartość sprzętu, a jedynie jego wartość rynkowa

- podał Koniuszy.

Wskazał także, że mężczyźni każdego dnia nocowali w innym miejscu - "dlatego zatrzymanie ich nie było łatwe". Do zatrzymania doszło we wtorek na przy ul. Targowej na warszawskiej Pradze.

W trakcie przeszukania pojazdów znaleźli przedmioty pochodzące z kradzieży i służące do ich popełnienia. Część sprzętu została odzyskana również z lombardów

- tłumaczył policjant. Nie odnaleziono jednak laptopa z danymi.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty kradzieży, za które może im grozić nawet do pięciu lat więzienia. "Policjanci i prokuratora złożyli do sądu wnioski o zastosowanie wobec mężczyzn środków zapobiegawczych w postaci tymczasowych aresztów" - dodał Koniuszy.

SGGW informowała, że 5 listopada br. doszło do kradzieży komputera przenośnego użytkowanego przez jednego z pracowników. "Na dysku tego komputera znajdowały się dane osobowe przetwarzane w trakcie postępowań rekrutacyjnych w ostatnich latach na studia w SGGW" - przekazywała uczelnia.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl