Hołd polskim żołnierzom oddany w Londynie

/ @ipngov.pl

  

W londyńskim kościele św. Andrzeja Boboli prezes Instytutu Pamięci Narodowej Jarosław Szarek odsłonił w niedzielę tablicę poświęconą pamięci żołnierzy 2. Korpusu Polskiego pod dowództwem gen. Władysława Andersa. To element obchodów 76. rocznicy jego utworzenia.

W rozmowie z PAP Szarek tłumaczył, że udział w obchodach jest formą spłacania długu wobec polskich żołnierzy, z których wielu wraz ze swoimi rodzinami osiedliło się po wojnie w Wielkiej Brytanii.

"To była decyzja na całe życie i oni przez lata nie mieli kontaktu z nami w kraju. Dzisiaj samolot z Londynu do Warszawy leci dwie godziny, ale czuję, że mamy zobowiązania wobec tych ludzi i nie możemy się zamknąć w egoizmie teraźniejszości" - podkreślił.

Szef IPN zaznaczył też, że umiejscowienie tablicy - ufundowanej przez Instytut - w kościele św. Andrzeja Boboli jest uzupełnieniem historii zapisanej na ścianach świątyni.

"To niesamowity kościół, sanktuarium, gdzie na tablicach odbita jest cała historia Polski i polskiego Londynu, która była tworzona na polach bitew. Teraz gromadzi się w nim już także najmłodsza emigracja, niepolityczna, a w ten sposób może też się nauczyć tej historii" - zaznaczył.

"To są rzeczy naturalne, ale bez wiedzy o przeszłości nie wiemy, kim jesteśmy. Brytyjczycy mają ten komfort, że od wieków mają swoje niepodległe państwo, a umiejscowienie na wyspie było gwarancją bezpieczeństwa; my mamy inne podejście wobec naszej przeszłości, bo ona nas tak dużo kosztowała"

- dodał Szarek. Wyraził też nadzieję, że nie tylko Polacy zdecydują się na zapoznanie się z historią 2. Korpusu, bo - jak podkreślił - "to element wspólnej historii".

Jednocześnie w Polskim Ośrodku Społeczno-Kulturalnym (POSK) otwarto wystawę przedstawiającą humorystyczne szkice na temat historii Korpusu narysowane przez żołnierza 3. Dywizji Strzelców Karpackich i weterana kampanii włoskiej, w tym bitwy pod Monte Cassino, Mieczysława Kuczyńskiego.

Większość prac powstała w latach 1945-46, a autorka wystawy Joanna Dardzińska podkreśliła w swoim wstępie do okolicznościowej publikacji, że rysunki pozwalały Kuczyńskiemu "w pewnym stopniu otrząsnąć się z traumatycznych przeżyć wojennych" i oddać hołd dowódcom, ochotniczkom, kolegom i towarzyszom broni 2. Korpusu Polskiego.

76 lat temu, 21 lipca 1943 r., rozkazem naczelnego wodza gen. Władysława Sikorskiego z jednostek Armii Polskiej na Wschodzie utworzony został 2. Korpus Polski, którego dowództwo objął gen. Anders. Włączony w skład Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie jako związek taktyczny w składzie brytyjskiej 8. Armii uczestniczył w kampanii włoskiej.

Trzon sił przyszłego Korpusu stanowili obywatele polscy uwolnieni z sowieckich więzień po podpisaniu 30 lipca 1941 r. układu Sikorski-Majski i przywróceniu zerwanych po 17 września 1939 r. stosunków dyplomatycznych między Polską a ZSRR. Dzięki temu stało się również możliwe tworzenie na terenie Związku Radzieckiego Polskich Sił Zbrojnych.

Najbardziej spektakularnym sukcesem 2. Korpusu Polskiego w kampanii włoskiej było zdobycie 18 maja twierdzy Monte Cassino, broniącej dostępu do centralnej części Półwyspu Apenińskiego. Po niezwykle zaciętych walkach 2. Korpus Polski zajął wzgórze Monte Cassino wraz ze znajdującym się na nim klasztorem. W bitwie zginęło 923 polskich żołnierzy, 2931 zostało rannych, a 345 uznano za zaginionych.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl


Wczytuję komentarze...

Nagonka na burmistrza z Prawa i Sprawiedliwości! Kuriozalne zarzuty prokuratury

Burmistrz Łochowa Robert Gołaszewski / Telewizja Republika

  

Prokuratura przedstawiła zarzuty burmistrzowi Łochowa Robertowi Gołaszewskiemu. Zarzuca mu przekroczenie uprawnień, bo wydał pozytywną opinię do przedstawionej mu koncepcji wiaduktu. Chodzi o kolejową inwestycję – budowę drogi kolejowej Rail Baltica. "Gazeta Wyborcza" już zrobiła z burmistrza Roberta G., choć sprawa nie trafiła jeszcze do sądu, a prawnicy i samorządowcy są zgodni – zarzuty, które prokuratura stawia Gołaszewskiemu, są kuriozalne.

 W maju 2017 roku PKP podpisała z wykonawcą na wykonanie w tym miejscu bezkolizyjnego skrzyżowania w formie tunelu, ale umowa przewidywała, że jeżeli wykonawca wykaże, że lepszym rozwiązaniem, bardziej optymalnym ze względu na różne czynniki będzie wiadukt, to jest to dopuszczalne i miesiąc po podpisaniu umowy, PKP poprosiła o spotkanie u nas w urzędzie, byli tam przedstawiciele Generalne Dyrekcji Dróg Krajowych, byli tam radni Rady Miejskiej w Łochowie i dyskutowaliśmy. Panowie inżynierowie przedstawiali nam słabe i dobre strony jednego i drugiego rozwiązania

- mówił w programie Telewizji Republika burmistrz Łochowa Robert Gołaszewski.

Prokuratura przedstawiła zarzuty burmistrzowi Łochowa Robertowi Gołaszewskiemu. Zarzuca mu przekroczenie uprawnień, bo wydał pozytywną opinię do przedstawionej mu koncepcji wiaduktu. Chodzi o kolejową inwestycję – budowę drogi kolejowej Rail Baltica. „Gazeta Wyborcza” już zrobiła z burmistrza Roberta G., choć sprawa nie trafiła jeszcze do sądu, a prawnicy i samorządowcy są zgodni – zarzuty, które prokuratura stawia Gołaszewskiemu, są kuriozalne. 

Zarzuty stawia Gołaszewskiemu prokurator Sylwia Kieranowska z Prokuratury Rejonowej w Węgrowie. Jej zdaniem burmistrz przekroczył uprawnienia, bo opiniując budowę wiaduktu zamiast tunelu, nie zwołał rady gminy i naraził część mieszkańców na straty. Doniesienie do prokuratury złożyła grupa łochowian mieszkających w pobliżu planowanej inwestycji. Prokurator powołuje się przy tym na ustawę o samorządzie terytorialnym i akty prawa miejscowego. I to budzi zdziwienie nie tylko Roberta Gołaszewskiego, ale także prawników i innych samorządowców.

 Po pierwsze to nie jest gminna inwestycja, o której decydują rada i burmistrz. Po drugie w takim wypadku (inwestycja infrastrukturalna ponadlokalna) prawo zobowiązuje mnie, a nie radę do wydania opinii. Nie jest więc tak, że samowolnie podjąłem decyzję, ale jedynie opiniowałem, do czego byłem zobowiązany prawem

- dowiadujemy się z dzisiejszej "Gazety Polski Codziennie". 

Do sprawy na antenie Telewizji Republika odniósł się burmistrz Łochowa Robert Gołaszewski.

 Dostałem zarzuty prokuratorskie na początku października w bardzo dziwnej sytuacji. Chodzi o inwestycje, która ma powstać na terenie naszej gminy i jest oczekiwana przez mieszkańców od wielu lat, inwestycje PKP, nie inwestycje gminną i to w dodatku w drodze krajowej. Strony decydującymi jest inwestor - PKP  i Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad

- wyjaśnił. 

Uzgodniliśmy, ja wydałem opinię na podstawie której pani prokurator postawiła mi zarzut, ale to jest opinia stricte techniczna

- mówił. 

W Łochowie to jest takie newralgiczne skrzyżowanie, bo po drugiej stronie jest rondo gdzie się łączy droga 62 i droga krajowa nr 5 i poprzez często zamykany przejazd kolejowy tworzą się korki. W sezonie letnim to są kilkukilometrowe korki, więc mieszkańcy naszej gminy i osoby, które przejeżdżają tranzytem przez naszą gminę już od kilkunastu lat wyczekują, żeby rozwiązać ten problem

- wyjaśnił burmistrz. 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Telewizja Republika

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl