Bayern Monachium przebywa na zgrupowaniu w USA. W pierwszym meczu Bawarczycy przegrali z Arsenalem Londyn, ale już wtedy kapitan reprezentacji Polski trafił do siatki rywali.

Wysoką formę Lewandowski potwierdził w starciu z Realem Madryt. Polak znów na boisku pojawił się w drugiej połowie, kiedy jego zespół prowadził jedną bramką po strzale Corentina Tolisso. Lewy w 67. minucie dobrze wystartował do długiego podania od Niklasa Sule, opanował piłkę i niewiele sobie robiąc z asysty obrońcy posłał futbolówkę w róg bramki Keylora Navasa.

Gol Lewandowskiego na 2:0

Wynik podwyższył Serge Gnabry, a Real odpowiedział w końcówce trafieniem Rodrygo. Bawarczycy grali już wówczas w dziesięciu po czerwonej kartce dla Svena Ulreicha. Bayern czeka w USA jeszcze spotkanie z drużyną Krzysztofa Piątka - AC Milan (w środę o 3 nad ranem polskiego czasu).

Przy okazji meczu z Realem Lewandowski mógł się spotkać z gwiazdą NBA - Jamesem Hardenem