Zmarł człowiek, który "zmienił Włochy"

Zdjęcie ilustracyjne/Francesco Saverio Borrelli / Di sconosciuto - La Stampa, 8 maggio 1993, Pubblico dominio, https://it.wikipedia.org/w/index.php?curid=5985950

  

W wieku 89 lat w Mediolanie zmarł były szef tamtejszej prokuratury, b. prokurator generalny Francesco Saverio Borrelli. Do historii wymiaru sprawiedliwości przeszedł jako ten, kto kierował śledztwem w sprawie afery korupcyjnej Czyste Ręce w latach 90.

Mediolańskie dochodzenie prowadzone przez zespół prokuratorski na czele z Borrellim na początku lat 90. dotyczyło gigantycznej afery korupcyjnej, która rozbiła dotychczasową klasę polityczną zdominowaną przez chadecję i partię socjalistyczną i całkowicie ją przebudowała.

Symbolem skandalu łapówkarskiego wśród polityków stał się były premier Bettino Craxi, który uciekł z kraju i schronił się w Tunezji, gdzie zmarł na wygnaniu w 2000 roku.

"Borrelli zmienił w latach 90. Włochy" - podkreślają w sobotę włoskie media. Przypominają, że zasłynął również z nieprzejednanej postawy, gdy w latach 1999-2002 bronił jako prokurator generalny niezależności wymiaru sprawiedliwości.

Przywoływane są jego słowa ze stycznia 2002 roku, gdy podczas inauguracji roku sądowego wezwał przedstawicieli wymiaru sprawiedliwości, by "stawiać opór, stawiać opór, stawiać opór" wobec projektu reformy forsowanej przez ówczesny rząd Silvio Berlusconiego. Interpretowano ją wówczas jako próbę podporządkowania sądownictwa polityce i interesom szefa rządu, uwikłanego w procesy.

Hołd Francesco Saverio Borrellemu oddał prezydent Sergio Mattarella, który podkreślił, że "z wiernością służył Republice" i był "zaangażowany na rzecz głoszenia wyższości i poszanowania prawa".

Syn Bettino Craxiego, Bobo Craxi, były parlamentarzysta i były wiceszef MSZ, stwierdził po śmierci byłego prokuratora, że "stał on na czele zamachu stanu" i zarzucił śledczym z afery Czyste Ręce kierowanie się politycznymi interesami.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, pap

Tagi

Wczytuję komentarze...

Tragiczny bilans długiego weekendu

/ Vlad Artist

  

Od środy do niedzieli na polskich drogach zginęło 31 osób, a ponad pół tysiąca zostało rannych - wynika z danych przekazanych w poniedziałek PAP przez Komendę Główną Policji. Policjanci podkreślają, że tegoroczny sierpniowy weekend był bezpieczniejszy od ubiegłorocznego.

W środę o godz. 6, w związku z wyjazdami na długi weekend, policjanci zorganizowali akcję "Bezpieczny weekend", w ramach której prowadzili działania do niedzieli do godz. 22. W tym czasie, każdego dnia na drogi wyjeżdżało około 5 tys. policjantów drogówki. Pierwszego i ostatniego dnia akcji liczba policjantów na drogach przekraczała 5 tys.

Jak poinformowała PAP Komenda Głowna Policji od 14 do 18 sierpnia na polskich drogach doszło do 420 wypadków, co oznacza spadek o 13 wypadków, w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Policjanci odnotowali 31 ofiar śmiertelnych wypadków (w ubiegłym, roku w tym okresie zginęły 43 osoby), z czego do największej liczby wypadków śmiertelnych doszło w niedzielę. Z policyjnych statystyk wynika ponadto, że 505 osób zostało rannych w wypadkach - o 42 osoby mniej niż w roku ubiegłym. Zatrzymano także 1844 osoby, które kierowały pod wpływem alkoholu, czyli o 13 osób mniej niż podczas ubiegłorocznego długiego sierpniowego weekendu.

Z kolei na interaktywnej mapie policji, obrazującej wypadki śmiertelne, pojawiło się 468 pozycji (stan na 18 sierpnia).

"Mimo tego, że tegoroczny weekend był dłuższy od poprzedniego na drogach było znacznie bezpieczniej"

- ocenił w poniedziałek kom. Robert Opas z KGP. Dodał, że policjanci cały czas zwracają uwagę przede wszystkim na wzrost udziału ofiar śmiertelnych w wypadkach oraz na wzrost liczby osób kierujących pod wpływem alkoholu.

Z informacji policji wynika, że liczba kierowców zatrzymywanych za jazdę pod wpływem alkoholu wzrasta. Według danych na 12 sierpnia tego roku, liczba ta sięgnęła prawie 69 tys.

"Wzrost ten niepokoi tym bardziej, że od dawna w tym zakresie nie był notowany"

- mówił w rozmowie z PAP podinsp. Radosław Kobryś.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP


Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl