Świetny bieg Lewandowskiego w Londynie

/ facebook.com/lewandowskiteam/

  

Marcin Lewandowski zajął trzecie miejsce w biegu na 800 m w pierwszym dniu mityngu Diamentowej Ligi w Londynie. Uzyskał bardzo dobry czas 1.43,74 - to jego najlepszy wynik w sezonie. Najlepszy czas w tym sezonie uzyskał w tym biegu również Adam Kszczot. Pozostali Polacy nie zachwycili. W niedzielę drugi dzień rywalizacji w stolicy Wielkiej Brytanii.

Lewandowski (CWZS Zawisza Bydgoszcz SL), który drugi sezon przestawia się na bieganie dystansu 1500 m, pokazał, że jest w rewelacyjnej formie szybkościowej. W tym roku poprawił już rekord Polski w biegu na milę, a w sobotę na Stadionie Olimpijskim finiszował w bardzo mocnej stawce na trzecim miejscu z wynikiem gorszym od rekordu życiowego o zaledwie 0,02 s. - 1.43,74. Ten rezultat daje popularnemu "Lewemu" przepustkę na przyszłoroczne igrzyska olimpijskie w Tokio na tym dystansie.

Drugi z Polaków w stawce - Adam Kszczot (RKS Łódź) był siódmy czasem 1.44,61 (rekord sezonu). Najlepszy w Londynie był Kenijczyk Ferguson Cheruiyot Rotich - 1.43,14. Chwilę po starcie kontuzji doznał Nijel Amos z Botswany, który tydzień temu w Monako uzyskał rewelacyjny czas - 1.41,89.

Bardzo dobre 800 metrów w wykonaniu Lewandowskiego

Jestem bardzo szczęśliwy z tego rezultatu. Nadal szukam mojej najlepszej dyspozycji, więc ten występ w Londynie jest dobrym znakiem. Ten bieg pokazuje, że praca robiona na treningach przynosi efekty

- podkreślił Lewandowski. Przyznał także, że uwielbia londyński stadion i zawsze czeka na starty w Anglii.

Minimum na mistrzostwa świata w Dausze i igrzyska olimpijskie w Tokio na dystansie 1500 m wypełniła Sofia Ennaoui (AZS UMCS Lublin). Polka uzyskała czas 4.04,06, ale pozwoliło to na zajęcie dopiero 12. miejsca. Klasą dla siebie była Brytyjka Laura Muir, która uzyskała 3.58,25.

W niedzielę drugi dzień zmagań i kolejne starty Polaków. Dyskiem rzucać będą dwukrotny wicemistrz olimpijski Piotr Małachowski (WKS Ślask Wrocław) i brązowy medalista mistrzostw świata Robert Urbanek (MKS Aleksandrów Łódzki). Obaj od tego sezonu trenują pod okiem swojego niedawnego rywala Estończyka Gerda Kantera. Małachowski już rzuca daleko na zawodach, a jego kolega z kadry póki co popisuje się dobrymi osiągnięciami głównie na treningach, ale zdaniem wielu ekspertów "wystrzał" jego formy jest tylko kwestią czasu.

Mistrzyni Europy do lat 23 na 100 m Swoboda (AZS AWF Katowice) będzie miała okazję sprawdzić się teraz z najszybszymi kobietami na świecie. Jak się wygrywa z takimi rywalkami już wie, bo udowodniła to w hali. Polka podkreśla, że skoro jest forma, to trzeba startować, ale nie podjęła jeszcze decyzji odnośnie występu w mistrzostwach świata w Dausze, które odbędą się na przełomie września i października.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Minister zdrowia: Nie mamy w Polsce ani jednego potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem

Zdjęcie ilustracyjne / pixabay.com/DarkoStojanovi/creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl

  

Jest wiele informacji o hospitalizacji osób, które powróciły z Azji, ale nie mamy w Polsce ani jednego potwierdzonego przypadku zakażenia koronawirusem – podkreślił dziś minister zdrowia Łukasz Szumowski.

"Jestem w stałym kontakcie z premierem, Głównym Inspektoratem Sanitarnym, ministerstwami spraw wewnętrznych i spraw zagranicznych – jesteśmy w pełnej gotowości, bo nie możemy lekceważyć żadnych sygnałów, natomiast do tej pory nie ma w Polsce potwierdzonego żadnego przypadku zakażenia koronawirusem. Jest wiele informacji o hospitalizacji osób, które powróciły z Azji, ale nie mamy ani jednego potwierdzonego przypadku"

– podkreślił minister zdrowia podczas briefingu w Centrum Kliniczno-Dydaktycznym Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.

[polecam:https://niezalezna.pl/307898-koronawirus-a-bezpieczenstwo-w-polsce]

Według Szumowskiego każdy przypadek osoby, która wraca do kraju z rejonu, gdzie rejestrowane są zachorowania, analizowany jest bardzo poważnie – do hospitalizacji włącznie.

"Najczęściej te osoby okazują się zdrowe. Podejrzeń jest dużo, bo ludzie są wyczuleni. I bardzo dobrze, bo im bardziej jesteśmy wyczuleni, tym jesteśmy bezpieczniejsi" – zaznaczył.

Minister zdrowia wyjaśnił, że koronawirus jest bardzo zakaźny, ale pod względem ryzyka i zagrożenia dla zdrowia porównywalny z wirusem grypy prawdziwej.

"To nie są wirusy jak MERS czy Ebola, które powodują natychmiastowe zagrożenie życia, niestety u osób z zaburzeniami odporności, współistniejącymi chorobami układu sercowo-naczyniowego czy płuc, a także u seniorów i dzieci – zagrożenie (powikłaniami – przyp. red.) jest większe"

– dodał.

Jak zaznaczył, resort zdrowia wymienia informacje z międzynarodowymi organizacjami, które zajmują się z bezpieczeństwem infekcyjnym Europy. "Jesteśmy w kontakcie ze służbami na lotniskach – jeśli ktoś chory przylatuje do nas, wiemy wcześniej i możemy się przygotować na jego przyjęcie" – dodał.

[polecam:https://niezalezna.pl/307924-eksperci-o-zagrozeniu-wirusem-wuhan]

Zapewnił też, że każdy, kto powraca z rejonu, gdzie znajduje się ognisko choroby, zostanie otoczony specjalistyczną opieką. Tak stało się w przypadku grupy studentów Politechniki Rzeszowskiej, którzy w ramach wymiany wyjechali na chiński uniwersytet w Wuhan. [polecam:https://niezalezna.pl/307930-4-studenci-z-wuhan-wrocili-do-rzeszowa] Minister poinformował, że osoby, które już powróciły, są bezpieczne – część z nich już opuściła szpital, część jest wciąż badana, a kilku studentów, którzy jeszcze pozostali w Chinach, powróci normalnym transportem lotniczym, bo nie ma potrzeby organizowania dla nich specjalnego przewozu.

"Wszyscy powracający z rejonów, gdzie wystąpiły zachorowania, którzy mają podwyższoną temperaturę, duszność, kaszel, na pewno powinni trafić pod opiekę specjalisty. Sprawdzić, czy to po prostu przeziębienie czy wirus. Ale nie każdy, kto odwiedził Azję, powinien od razu kłaść się do szpitala. Panika może być równie groźna jak sam wirus" – podkreślił Szumowski.

Chińska Narodowa Komisja Zdrowia poinformowała w poniedziałek, że liczba śmiertelnych ofiar koronawirusa wzrosła do 80, a osób zarażonych do 2744. W ostatnich 24 godzinach potwierdzono 769 nowych przypadków zachorowań, w tym pięć przypadków w Hongkongu i dwa w Makao.

Niewielkie liczby zachorowań stwierdzono w Tajlandii, na Tajwanie, w Japonii, Korei Południowej, USA, Wietnamie, Singapurze, Malezji, Nepalu, Francji i Australii. W Stanach Zjednoczonych potwierdzone przypadki zachorowań zarejestrowano w stanie Waszyngton, Chicago, w południowej Kalifornii i w Arizonie. Do wykrycia choroby doszło także w Kanadzie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | Gazeta Polska Podcasts