Sellin odpowiada na zaczepki Dulkiewicz: Za kilka lat będzie nam dziękować

Jarosław Sellin - wiceminister kultury / Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

W piątek Sejm przyjął poprawki Senatu do specustawy ws. budowy Muzeum Westerplatte i teraz trafi ona do podpisu prezydenta. Tymczasem Aleksandra Dulkiewicz poinformowała dziś, że wysłała list do prezydenta Andrzeja Dudy z prośbą o zawetowanie specustawy o Westerplatte lub też skierowanie jej do Trybunału Konstytucyjnego. W związku z tą zapowiedzią zareagował wiceminister kultury Jarosław Sellin. Zaznaczył, że Gdańsk miał ćwierć wieku na zbudowanie muzeum. „Myślę, że prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz będzie nam dziękować za kilka lat, że wreszcie Westerplatte wygląda godnie - bez wstydu, zażenowania, bo tak niestety wygląda dziś”.

Sellin odnosząc się do apelu Dulkiewicz powiedział, że „odnotował w ubiegłym tygodniu informację o tym, że prezydent jest gotowy w miarę szybko podpisać ustawę o budowie Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939”.

Wydaje mi się, że dla każdego, kto myśli o tym, żeby Polska polityka historyczna i święte miejsca dla Polaków, wyglądały godnie i żeby pracowały też na wiedzę na nasz temat w kraju i świecie, oczywiste jest, że wreszcie takie muzeum powinno powstać.
- podkreślił wiceminister.

Jak zauważył, miasto Gdańsk miało możliwość przez ponad ćwierć wieku zbudowania takiego muzeum.

Nie zbudowało, więc na zasadzie pomocniczości, wkracza władza państwowa - rząd, ministerstwo, inwestor dobry, czyli Muzeum II Wojny Światowej. Zbudujemy to muzeum. Myślę, że pani prezydent będzie nam dziękować za kilka lat, że wreszcie to miejsce wygląda godnie - bez wstydu, bez zażenowania, bo tak niestety wygląda dziś.
- zapewnił wiceszef MKiDN.

Wiceminister zaprosił także prezydent Gdańska na uroczystość wmurowania kamienia węgielnego pod budowę Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939, która odbędzie się 1 września na terenie półwyspu Westerplatte, przy elektrowni, oryginalnym budynku z 1939 roku.

Sellin powtórzył także prośbę do prezydent Dulkiewicz o „oddelegowanie czterech osób, przez nią wskazanych, do komitetu budowy Muzeum Westerplatte i Wojny Obronnej 1939” oraz o „oddelegowanie, jakiejś osoby przez nią, do Rady Muzeum II Wojny światowej”. Jak mówił, „ta prośba jest właściwie formułowana od dwóch lat”.

Na terenie Gdańska istnieje wspaniałe muzeum, a miasto nie oddelegowało, mimo naszych próśb, swojego przedstawiciela do rady tego muzeum. Zapraszam panią prezydent do uczestnictwa w wielkim widowisku wodno-lądowym - 23 sierpnia, powtarzanym przez dwa kolejne wieczory, upamiętniającym 80. rocznicę podpisania paktu Ribbentrop-Mołotow w Gdańsku. Zapraszam na konferencję międzynarodową poświęconą tej 80. rocznicy paktu Ribbentrop-Mołotow, w której będą uczestnicy z krajów pokrzywdzonych przez ten pakt - od Finlandii po Rumunię.
- wymieniał Sellin.

Jak dodał, w związku z tym iż, on wraz z „ważną delegacją rządową z premierem na czele” wezmą udział w uroczystościach organizowanych przez prezydent Dulkiewicz, 1 września, o godz. 4.45 przy pomniku na Westerplatte, zaprasza prezydent Gdańska do „uczestnictwa w otwarciu wystawy poświęconej walce Polaków w czasie II wojny św. w Muzeum II Wojny Światowej”.

Wystawie, która będzie multiplikowana w kilkudziesięciu placówkach dyplomatycznych Polski, przypominających naszą historię w świecie. Zapraszam również na koncert w tym dniu organizowany przez muzeum. Zapraszam do odsłonięcia pomnika Witolda Pileckiego w Gdańsku - 17 września, w 80. rocznicę agresji sowieckiej na Polskę. Liczę na to, iż sprawy Westerplatte, rocznicy wszystkich uroczystości, nie będą nas dzielić tylko będą łączyć.
- podkreślił wiceminister Sellin.

 

 


Ustawa o inwestycjach w zakresie budowy Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 - Oddziału Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku - w myśl jej autorów, posłów PiS - ma usprawnić budowę plenerowego Muzeum Westerplatte i Wojny 1939. Posłowie PiS chcą m.in., by Westerplatte - lepiej niż dotychczas - ukazywało heroizm polskich żołnierzy, którzy w 1939 r. stawili opór w tym miejscu po agresji III Rzeszy Niemieckiej na Polskę. Ich zdaniem teren ten nie jest należycie wykorzystany dla polskiej pamięci.
Specustawa zakłada budowę na terenie Westerplatte placówki muzealnej, która ma być oddziałem Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Placówka miałyby działać na terenach dziś będącym w gestii m.in. wojska i Straży Granicznej, ale też tych należących do miasta Gdańsk. Wśród tych ostatnich terenów są m.in. działki, na których zlokalizowana jest Wartownia nr 1, relikty budowli obronnych stanowiących niegdyś elementy wojskowej składnicy, a także wzgórze z Pomnikiem Obrońców Wybrzeża.
Grunty na półwyspie Westerplatte należą do kilkunastu właścicieli - są wśród nich m.in. Straż Graniczna, a także prywatne i państwowe firmy. Jednak większość terenu, na którym w okresie międzywojennym działała Wojskowa Składnica Tranzytowa, należy dziś do miasta Gdańsk.
Władze Gdańska, a także część środowiska muzealników i historyków, krytykowało specustawę od momentu złożenia jej projektu. Prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz oceniała, że ustawa ta jest próbą przejęcia Westerplatte przez władzę centralną. Prezydent Gdańska prezentowała swoje stanowisko m.in. pod koniec czerwca na spotkaniu z wiceministrem kultury Jarosławem Sellinem. Wiceszef MKiDN zaproponował po rozmowie, by przedstawiciele miasta Gdańsk weszli do komitetu honorowego budowy Muzeum Westerplatte i mieli wpływ na jego kształt. Prezydent Gdańska poinformowała z kolei po spotkaniu, że złożyła Sellinowi ofertę, aby tereny miasta nadal pozostały jego własnością i zostały wniesione do powstającego Muzeum Westerplatte, a sama instytucja była współtworzona i współprowadzona przez samorząd i stronę rządową. (PAP)

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Twitter zawiesił 10 tys. kont z dezinformacją

zdjęcie ilustracyjne / edar CC0

  

Twitter zawiesił ponad 10 tys. kont z sześciu krajów (ZAE, Egiptu, Arabii Saudyjskiej, Chin, Ekwadoru i Hiszpanii), które angażowały się w dezinformację i pogłębianie podziałów w dyskusjach na wrażliwe tematy polityczne.

Platforma należąca do firmy zarządzanej przez Jacka Dorseya podjęła działania względem 267 kont, które były wykorzystywane w ramach skoordynowanych działań z Egiptu i Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Operacje informacyjne realizowane z ich pomocą wymierzone były w Katar oraz inne kraje, m.in. Iran. Profile rozpowszechniały również przekaz propagandowy wspierający rząd Arabii Saudyjskiej - donosi w piątek serwis Tech Crunch.

Według Twittera wszystkie te konta mogły być powiązane z aktywnością firmy technologicznej DotDev, której profil również został odcięty od możliwości korzystania z platformy.

Oddzielna grupa 4258 kont działających z terytorium Arabii Saudyjskiej kierowała przekaz mający oddziaływać przede wszystkim na użytkowników z Kataru i Jemenu. Według przedstawicieli serwisu Jacka Dorseya cytowanych przez TC „konta te często posługiwały się fałszywymi danymi osobowymi i zamieszczały wpisy na temat lokalnych spraw politycznych, takich jak wojna domowa w Jemenie”.

Jedynie sześć kont z grupy zablokowanych profili pochodziło z samej Arabii Saudyjskiej. Wszystkie powiązane były z rządem tego kraju oraz kontrolowanym przez władze aparatem medialnym. Profile te „angażowały się w skoordynowane działania na rzecz upowszechniania przekazu korzystnego dla saudyjskiego rządu, a także przedstawiały się jako należące do dziennikarzy czy związane z mediami” - poinformował Twitter.

W Hiszpanii na platformie zawieszono 259 kont, które związane były z partią polityczną Partido Popular założoną przez byłego frankistowskiego ministra zaangażowanego w kilka skandali korupcyjnych. Konta były wykorzystywane do pozorowania większego zaangażowania w sprawy PP w internecie. Według Twittera były aktywne jedynie przez krótki czas.

1019 usuniętych kont powiązano z Ekwadorem. Były one zaangażowane w działania na rzecz partii PAIS Alliance i rozpowszechniały treści na temat administracji prezydenta Moreno, szczególny nacisk kładąc na tematykę wolności słowa, technologii i rządowej cenzury - poinformowali przedstawiciele amerykańskiej platformy internetowej.

Twitter zawiesił również 4302 konta działające z terytorium Chin. Miały one pogłębiać podziały społeczne w dyskusjach na temat protestów w Hongkongu. Dla porównania, w sierpniu platforma usunęła 200 tys. kont angażujących się w tego typu działania związane z trwającymi od czerwca demonstracjami.

Usunięte z serwisu materiały zostały umieszczone przez Twittera w specjalnym archiwum danych dla naukowców i badaczy, którzy mogą uzyskać do niego dostęp celem prowadzenia prac m.in. w zakresie analizy zjawiska dezinformacji.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl