„Strefa wolna od ideologii LGBT to strefa wolności słowa”. Komentarz Tomasza Sakiewicza

zdjęcie ilustracyjne / nancydowd; pixabay.com / Creative Commons CC0

Tomasz Sakiewicz

Redaktor naczelny tygodnika „Gazeta Polska\" oraz dziennika „Gazeta Polska Codziennie\".

Kontakt z autorem

  

Ta akcja nie jest skierowana przeciwko żadnemu człowiekowi. Sprzeciwiamy się cenzurze, represjom za swój światopogląd, w tym wyrzucaniu z pracy, blokowaniu badań naukowych, sprzeciwiamy się poniżaniu ludzi inaczej myślących i wreszcie narzucaniu poglądów również osobom homoseksualnym – tłumaczy redaktor naczelny „Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz w swoim felietonie, który ukaże się w najbliższym numerze tygodnika – tym samym, do którego dołączona będzie naklejka, która wywołała tak duże poruszenie w mediach.

LGBT to nie żadna mniejszość, to ideologia mająca wszelkie cechy ideologii totalitarnej. Popierają ją zarówno niektóre osoby heteroseksualne jak i niektórzy geje. Tak samo sprzeciwiają się jej ludzie mający różną orientację seksualną. Nie protestujemy przeciwko całej ideologii LGBT a narzucaniu jej siłą, a szczególnie niszczeniu ludzi inaczej myślących. Homoseksualiści mają prawo do normalnego życia i korzystania z pełni praw jakie mają inni. Ale my też mamy prawo do normalnego życia. Symbol LGBT stał się ostatnio nierozłączny z szydzeniem z wiary, atakami na chrześcijańskie świątynie i poniżaniu katolików. Kiedy rodził się komunizm też nawiązywano do pięknych idei. Komunizm tak jak ruch LGBT zakładał, że jest jedyną słuszną ideologią a sprzeciwiający się mu zatrzymują postęp i są przeciwni równości ludzi. Potem to zło obróciło się przeciwko wszystkim ludziom. Milczenie przeciwko niemu było wielką zbrodnią, która zaowocowała śmiercią dziesiątków milionów ludzi. Komunizm podobnie jak ruch LGBT chciał zniszczyć tradycyjne społeczeństwo, zwalczał religie i ograniczał wolność słowa. Jest zbyt wiele cech wspólnych tych ruchów by milczeć gdy rodzi się zło, gdy rodzi się totalitaryzm.

Trzeba pamiętać, że pierwsze ruchy nazistowskie w Niemczech przynajmniej w części wywodziły się z organizacji rzekomo broniących praw gejów. Rzekomo, bo ostatecznie w Niemczech hitlerowskich homoseksualistów prześladowano. Ale to była cena jaką zapłacono za tolerowanie cenzury i poniżanie ludzi inaczej myślących.

Każdy ruch totalitarny ogranicza wolność słowa i narzuca własne poglądy. Ideolodzy ruchu LGBT dokładnie to robią a najlepszym dowodem na to jest atak na naszą akcję. Brońmy praw wszystkich ludzi.

Ruch LGBT już próbuje wprowadzić w Polsce cenzurę nie pozwalając na żadną krytykę swojego postępowania. Nasyła na nas prokuraturę, próbuje zniszczyć nasze media. Tak postępowali komuniści i naziści. Czy trzeba więcej dowodów? Czy musimy czekać na kolejnych wyrzucanych z pracy za poglądy? Czy musimy czekać na kolejne prześladowania wierzących?

Strefa wolna od ideologii LGBT to strefa wolności słowa, tolerancji i szacunku dla osób inaczej myślących.

Szanujmy ludzi, szanujmy również homoseksualistów, przeciwstawmy się obłędowi, który pozbawia człowieka jego podstawowych praw.
 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Gazeta Polska

Tagi

Wczytuję komentarze...

Ekipy ratunkowe poszukują ocalałych z tajfunu

Zdjęcie ilustracyjne Nagano / twitter.com/koris84192501

  

Ekipy ratowników przeszukują dziś w Nagano w środkowej Japonii błotnistą, wysoką do pasa wodę w nadziei na odnalezienie zaginionych osób w następstwie przejścia w sobotę przez ten kraj jednego z najgroźniejszych tajfunów od ponad 60 lat.

W Nagano rzeka Chikuma zalała całe połacie ziemi, w tym głównie dzielnice mieszkalne; woda sięga do drugiego piętra. Na miejscu jest ponad 110 tys. ratowników, w tym 31 tys. żołnierzy samoobrony. Synoptycy przewidują jednak dalsze opady w ciągu dnia.

Według najnowszego bilansu w wyniku tajfunu Hagibis śmierć poniosło 35 osób, ok. 20 osób zaginęło, a 186 zostało rannych.

Pod wodą znalazły się ogromne obszary miast w środkowej i wschodniej Japonii - poinformował japoński nadawca publiczny NHK. Deszcz ma powrócić w tych regionach, gdzie gleba i tak już jest poluzowana w wyniku przejścia tajfunu, budząc obawy przed dalszymi powodziami i lawinami błotnymi.

Tajfun Hagibis uderzył w sobotę w główną japońską wyspę Honsiu, a następnie w niedzielę rano skierował się w stronę morza.

Ministerstwo gospodarki, handlu i przemysłu poinformowało, że w poniedziałek ponad 92 tysiące gospodarstw domowych pozostawało bez prądu, przy czym jeszcze w południe w niedzielę elektryczności pozbawionych było 262 tys. gospodarstw. Około 120 tys. ludzi nie ma dostępu do wody bieżącej.

Hagibis sparaliżował także transport w regionie metropolitalnym Tokio, ale większość połączeń kolejowych i lotniczych została w poniedziałek przywrócona.

Media podkreślają, że Hagibis to najsilniejszy tajfun od 1958 r., jaki nawiedził Japonię; wówczas wskutek przejścia potężnego tajfunu Ida zginęło ponad 1000 osób.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl