Beniaminek z Łodzi zatrzymał faworyta

/ lechia.pl

  

Piłkarzy ŁKS już w pierwszym - po siedmiu latach gry w niższych ligach - meczu w ekstraklasie czekał prawdziwy sprawdzian. Do Łodzi przyjechał bowiem trzeci zespół poprzednich rozgrywek oraz zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski. Beniaminek nie przestraszył się jednak Lechii i sprawił sporą niespodziankę zdobywając jeden punkt.

Zgodnie z zapowiedziami trenera Kazimierza Moskala, ŁKS do ekstraklasy wkroczył bez kompleksów i przez długą część pierwszej połowy przebywał na połowie Lechii. Stworzył kilka akcji, którym brakowało jednak wykończenia. Kreował je głównie Hiszpan Daniel Ramirez, którego podania w 7. minucie nie wykorzystał Łukasz Piątek. Z dośrodkowania 27-letniego pomocnika nie skorzystał też Łukasz Sekulski, w następnej akcji w 17. minucie po ładnej wymianie podań z linii pola karnego uderzał Bartłomiej Kalinkowski. Trafił jednak w środek, gdzie ustawiony był Dusan Kuciak.

ŁKS był bliski zdobycia gola w meczu z faworytami z Gdańska

Niebezpieczne było też uderzenie zza pola karnego samego Ramireza, które głową wybił Błażej Augustyn.

Piłkarze Lechii odważniej zaatakowali dopiero po półgodzinie gry. Najpierw w 34. minucie w krótki róg próbował zaskoczyć Michała Kołbę Serb Filip Mladenovic. Chwilę później bramkarz ŁKS obronił mocny strzał Słowaka Lukasa Haraslina.

Później tempo meczu nieco spadło. Aż do 43. minuty, kiedy czerwoną kartkę po brutalnym faulu na Janie Grzesiku zobaczył pomocnik Lechii Udovicic. Początkowo arbiter pokazał Serbowi żółtą kartkę, ale po wideoweryfikacji kazał mu opuścić boisko.

Remis to spory sukces zespołu z Łodzi

Przez całą drugą połowę podopieczni Moskala dążyli do wykorzystania gry w przewadze, choć gdańszczanie nie ograniczali się jedynie do obrony. M.in. w 67. minucie kłopoty Kołbie sprawił strzał Haraslina, a pięć minut później bramkarz ŁKS złapał uderzenie Daniela Łukasika.

Bliżej trafienia byli ełkaesiacy, wśród których najczęściej zaskoczyć Kuciaka próbował Ramirez. Słowacki bramkarz był jednak górą m.in. w 59., 72. i 80. minucie. Dobrą okazję zmarnował też Kalinkowski, który strzelił obok słupka. W samej końcówce mocno bramkę gości bombardowali jeszcze Artur Bogusz i Jan Sobociński. Podopieczni trenera Piotra Stokowca do końca spotkania mądrze się bronili, a gracze beniaminka nie mieli pomysłu na rozmontowanie defensywy drużyny z Gdańska.

            

ŁKS Łódź - Lechia Gdańsk 0:0

Żółta kartka - ŁKS Łódź: Jan Grzesik, Łukasz Piątek. Czerwona kartka - Lechia Gdańsk: Zarko Udovicic (43-faul).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin). Widzów 5 452.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

„Lubimy takie poranki”. Wiceprezydent Warszawy i jego „partner” chwalą się łóżkowym zdjęciem

/ instagram.com/michalcessanis

  

Wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Za sprawą wielu swoich kontrowersyjnych pomysłów i wypowiedzi, dość często gości on na naszych łamach. Tym razem jednak kontrowersje wywołało jego dość intymne zdjęcie.

Michał Cessanis, dziennikarz i podróżnik, który prywatnie jest „partnerem” wiceprezydenta stolicy Pawła Rabieja za pośrednictwem mediów społecznościowych dzieli się zdjęciami z codziennego życia „pary”. Tym razem niemały skandal w internecie wywołała dość intymna publikacja, zamieszczona na Instagramie za pośrednictwem Instastories.
[polecam:https://niezalezna.pl/280699-rabiej-grozi-chce-zablokowac-kolportaz-naklejek-poprosil-o-pomoc-prokurature]
[polecam:https://niezalezna.pl/280461-rabiej-oburzony-stankowski-odpowiada-w-tych-naklejkach-nie-ma-nic-obrazliwego]

„Lubimy takie poranki”.

- tak opisane zostało zdjęcie ukazujące Cessanisa i Rabieja w... łóżku.

[fot. instagram.com/michalcessanis]
[polecam:https://niezalezna.pl/281818-wicepremier-mamy-do-czynienia-z-realizacja-planu-rabieja-na-czym-ma-on-polegac]
[polecam:https://niezalezna.pl/263151-rabiej-wywolal-burze-a-teraz-sie-tlumaczy-to-moje-prywatne-zdanie]

 

 

 

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: niezalezna.pl, Instagram, pudelek

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl