Baskowie nie chcą autonomii

zdjęcie ilustracyjne / By Daniele Schirmo aka Frankie688 - own work (modification of the former image at this page), CC BY-SA 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=437465

  

67 proc. mieszkających na terenie Hiszpanii Basków ma małe lub żadne pragnienie, aby Kraj Basków stał się niepodległym państwem, wynika z sondażu, tzw. Euskobarometru.

W badaniu tylko 23 proc. Basków zadeklarowało, że ma “duże pragnienie”, aby ich region uzyskał niezależność od Hiszpanii.

Według najnowszego Euskobarometru podczas ewentualnego referendum niepodległościowego w Kraju Basków 48 proc. ankietowanych osób zagłosowałaby przeciwko secesji tego regionu od Królestwa Hiszpanii.

Badanie dowiodło też, iż 21 proc. mieszkających w Hiszpanii Basków zupełnie dystansuje się od kwestii organizacji regionalnego plebiscytu niepodległościowego. 10 proc. z nich deklaruje, że nie ma wyrobionej opinii w tej sprawie, zaś kolejne 11 proc. - że w trakcie referendum wstrzymałaby się od głosu.

30 listopada 2018 r. deputowani parlamentu Kraju Basków przyjęli rezolucję potwierdzającą prawo tego regionu do niepodległości. Neguje ona równocześnie aktualną konstytucję Hiszpanii, określając ją mianem “antydemokratycznej”.

Rezolucja, którą poparli deputowani separatystycznych ugrupowań, Nacjonalistycznej Partii Basków (PNV) i EH Bildu, a także część grupy parlamentarnej lewicowej Elkarrekin Podemos, określa konstytucję Hiszpanii jako dokument, który “części obywateli kraju został narzucony z góry”.

Kilka tygodni później, w grudniu 2018 r., Federacja Piłkarska Kraju Basków (FVF) ogłosiła rozpoczęcie starań o przyjęcie do europejskiej i światowej federacji piłkarskiej - UEFA i FIFA. Baskijscy działacze poinformowali wówczas, iż chcą, aby ich organizacja odłączyła się od struktur hiszpańskiej federacji piłkarskiej (RFEF).

Mający odrębny język i kulturę Baskowie znaleźli się pod panowaniem Hiszpanii w XVI w. Pod koniec XIX w., kiedy rząd centralny w Madrycie odebrał im autonomię, nasiliły się wśród nich tendencje niepodległościowe.

Najbardziej radykalną formą walki Basków o niepodległość stała się utworzona w 1959 r. terrorystyczna organizacja ETA. Jej członkowie dopuścili się licznych zamachów, w których, zginęło ponad 850 osób. 4 maja 2018 r. we francuskiej miejscowości Cambo-les-Bains władze tej organizacji ogłosiły jej samorozwiązanie.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl,


Wczytuję komentarze...

Czy to już koniec Wiosny? Media informują: Partia Biedronia może... połączyć się z SLD

Robert Biedroń / fot. Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

  

Po wyborach parlamentarnych Wiosna ma przestać istnieć i połączyć się z SLD. Z kolei Sojusz będzie przekazywał pod stołem partii Razem jedną piątą swojej subwencji z budżetu państwa - takie sensacyjne informacje podaje dziś "Wprost". Dziennikarze tygodnika mieli dotrzeć do tajnych dokumentów negocjacyjnych Lewicy, których zapisy mogą być obejściem prawa.

Tygodnik "Wprost" dotarł do - jak twierdzi - tajnego załącznika przyjętego wraz z uchwałą Rady Krajowej partii Razem.

"W dokumencie z początku sierpnia zawarte są ustalenia dotyczące wspólnego startu w wyborach parlamentarnych oraz planów dalszej współpracy SLD, Wiosny i Razem. Okazuje się, że liderzy tych partii przyjęli ustalenia, o których - mówiąc delikatnie - nie informują opinii publicznej"

- informuje gazeta.

[polecam:https://niezalezna.pl/284163-macierewicz-nie-ma-zludzen-wobec-lewicy-to-proba-reanimacji-dawnego-pzpr-przeksztalconego-w-sld]

Jakie to ustalenia? To, o czym pisze dziś tygodnik, budzi zdumienie. Załącznik ma zakładać m.in. to, że po wyborach parlamentarnych Wiosna Roberta Biedronia może połączyć się z SLD.

"W dokumencie czytamy, że SLD zobowiązuje się do finansowania wskazanej przez Razem organizacji pozarządowej na poziomie 20 proc. uzyskanej subwencji, w oparciu o czteroletnią umowę, z sankcjami prawnymi uniemożliwiającymi jej rozwiązanie przed terminem. Z tajnego dokumentu wynika tez, że Wiosna i SLD planują po wyborach powołanie wspólnej partii. Przy czym nie oczekują od Razem, że się do nich przyłączy. Razem zagwarantowało sobie też prawo do powołania niezależnego koła w przyszłym Sejmie"

- pisze "Wprost".

"Wygląda mi to na próbę obejścia ustawy o partiach politycznych" - cytuje tygodnik ekspertkę od prawa wyborczego Annę Godzwon. "Rzecz w tym, że zgodnie z przepisami mają tek partii może być przekazywany tylko na cele statutowe lub organizacyjne" - dodaje ekspertka.

Do sprawy odniósł się też już lider Partii Razem, koalicjanta Wiosny i SLD. Zaprzeczył on doniesieniom gazety.

"Obawiam się, że redakcja „Wprost” wyprodukowała coś w oparciu o swoją wyobraźnię. W oczywisty sposób nie może być tajnego załącznika do umowy koalicyjnej w chwili, kiedy koalicyjny komitet wyborczy nie istnieje. Nie ma takiego dokumentu. Bądźmy poważni. Ktoś sobie coś wyprodukował w oparciu o plotki i własne wyobrażenia"

– mówił Adrian Zandberg w rozmowie z Maciejem Głogowskim w „Poranku” TOK FM.

Wczytuję ocenę...

Promuj niezależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

Tagi

Wczytuję komentarze...

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek.


Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl